O czym chcesz poczytać na blogach?

Demokracja

mocniejszy

Nie da władzy oligarchiom. A można wprowadzić ordynację obywatelską z głosowaniem na osoby, a nie partie!

Uwaga! Podam teraz coś ważnego łamiąc zmowę milczenia! Głosowanie na osoby nie jest tym samym, co okręgi jednomandatowe! Głosowanie na osoby może odbywać się w okręgach kilkumandatowych, żeby była większa reprezentatywność zróżnicowania społecznego. Okręgi jednomandatowe są głosowaniem na obywateli, ale bez zapewnienia proporcjonalności. Często pokazuje się okręgi jednomandatowe jako jedyną alternatywę dla ordynacji partyjnej (czy z wybieraniem list komitetów wyborczych). Najlepsze jest głosowanie na obywateli w okręgach kilkumandatowych!

__________

Ilustracja stworzona przez Mocniejszego na licencji Creative Commons 3.0 z wykorzystaniem fotografii, której autorem jest Kpalion, udostępnionej (z opisem i licencją) na Wikipedii: Plik:Sejm RP.jpg.

7 dni – prawdziwe wyzwanie to poznać Świat

To, żeby chronić ludzką wolność, ale zawsze zamieniał się w polityczne i imperialistyczne przedsiębiorstwa, które dążą do rozszerzania swojej władzy, poszerzania swojego terytorium i zwiększania kontroli nad ludnością? Co, jeśli idea, że potrzebujemy rządu, żeby się nami zajmował, jest w rzeczywistości fikcją? Co, jeśli nasza siła jako jednostek i trwałość kulturalna nie są zależne od siły rządu, ale od miary wolności, jaką mamy od rządu?

Co, jeśli obserwujemy niepokoje społeczne na całym świecie dokładnie dlatego, że rząd wymknął się spod kontroli? Co, jeśli mieszanka wielkiego rządu i demokracji generuje poddaństwo i zniszczenie? Co, jeśli wielki rząd niszczy ludzkie motywacje, a demokracja przekonuje ich, że jedyną motywacją, jakiej potrzebują, to pójść zagłosować i zgodzić się ze wszystkim, czego chce rząd?

Co, jeśli republikańskie prawybory, które właśnie rozkręcają się na naszych oczach, nie są w rzeczywistości tak demokratyczne, jak się wydają? Co, jeśli wyniki ze stanów, które do tej pory zagłosowały, nie odpowiadają składom delegacji, które zostaną przez te stany wysłane nadchodzącego lata na konwencję w Tampa, ponieważ to nie wyniki się liczą, ale tajne spotkania, które mają miejsce po głosowaniach? Co, jeśli Józef Stalin miał rację, kiedy mówił, że najpotężniejszą osobą na świecie jest ten, kto liczy głosy?

Co, jeśli największy tyran w.

Blog Redwolf1980

Pszczółka Maja? I że jest różnica między bajkowym misiem a niedźwiedziem? I że psy nie wszystkie są jak pies Pluto?

Komentarzy: 1 2006-12-01


O demokracji politycznej








Demokracja jest przyjętym jako sprawdzony i sprawiedliwy system polityczny w krajach wysoko rozwiniętych. Czy to znaczy iż w wyniku cywilizacyjnej ewolucji systemów politycznych demokracja jest najnowszym osiągnięciem tejże ewolucji? Jeśli tak to co w demokracji jest tak urzekającego że ludzie w krajach zarówno komunistycznych, faszystowskich, monarchistycznych i innych dochodzą do demokracji jako najbardziej udanego systemu sprawowania władzy. Otóż demokracja daje każdemu z nas iluzję wpływania na system, iluzję która wystarcza nam byśmy kochali demokrację. Idee totalitarne, za swoje cele, przyjmowały wyższe wartości, nie dbały o człowieka, dbały o ludzi i ich dobro, ogół jest priorytetem. W ideach monarchistycznych wyższą wartością jest jednostka nadrzędna, człowiek zwykły nie jest podmiotem. Tylko demokracja najsilniej akcentuje indywidualność zwykłej.

Komentarza słów kilka...

Zobaczyłem SMS-a, którego wysłała jakaś pani. Był to program nadawany w ten sam dzień lub nazajutrz po wystąpieniu premiera Donalda Tuska. Brzmiał on mniej-więcej tak: "Panie premierze, jestem dumna z Pana wystąpienia, bardzo ładnie pan wyglądał" (być może delikatnie przekręciłem, ale chodzi o sam kontekst).

I to jest właśnie bardzo ważny czynnik, którym kieruje się lud przy wyborach w Polsce. Zamiast interesować się tym, co dana osoba robi – albo częściej – czego nie robi, ludzie patrzą na to, czy jest przystojny, ładnie ubrany, czy ładnie mówi lub czy ma ładną żonę. I to jest demokracja. Głosuje lud, a to jest błąd. Nie ważne jakie dany polityk ma poglądy, nie ważne, że robi wszystko, by ukraść z naszych kieszeni jak najwięcej pieniędzy – najważniejsze, że ładnie wygląda.

To jest jeden z dowodów na to, że demokracja nie jest dobrym systemem. Wiadomo, że większość społeczeństwa nie interesuje się polityką, więc wybierają tak, jak każe im mąż, żona, czy rodzic. Poza tym tak już jest, że ludzie idą tam, gdzie idzie większość. A bardzo często ta większość idzie w złym kierunku.

A jaki z tego można wyciągnąć wniosek? Dopóki władze będzie wybierał lud, dopóty będą nas okradali na własne życzenie i za naszym przyzwoleniem. A to tylko i.

Jakoś leci - pamiętnik stewarda

Począwszy. Publicznie Polacy są powściągliwi, nawet sztywni. Dopiero w kręgach znajomych pokazują swą prawdziwą osobowość. Dlaczego zatem świeżo wybrany poseł miałby mieć talent showmana. Nie każdy może sobie pozwolić na kreatora wizerunku, jak enfant terrible, były dyrektor PGR-u, Andrzej Lepper. Niedoświadczeni politycy próbują więc brak naturalności zastąpić sztuczną otwartością. Wygląda to nieszczerze, a nawet odpychająco.
Kolejną polską arcycnotą jest skromność. Chwalenie samego siebie jest ostro ganione; uchodzi za bufonadę i zarozumiałe błazeństwo. Nie ceni się również bezpośredniej, otwartej krytyki – jest to nieuprzejmość. Czego jednak wymaga od posłów demokracja? Żeby docinali innym partiom i podkreślali własne osiągnięcia.
Innym nieprzydatnym demokracji czynnikiem jest polska sceptyczność. Polacy nie ulegają hurraoptymizmowi. Odnośnie do tego porównuje się reakcje w Polsce i na Ukrainie na wiadomość, że ich własny kraj będzie współorganizatorem Mistrzostw Europy 2012. W Kijowie tańczono na ulicach, w Warszawie ludzie, niedowierzając, stukali w radioodbiorniki: „To może być tylko kaczka dziennikarska.”
Demokracja wymaga jednak ciągłego optymizmu, chwytnych haseł i udawania przekonania. Dlatego na kongresach polskich partii, szczerze, ale daremnie, próbuje się naśladować amerykańskie machanie flagami i owacje na.