O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Błąd

Scorpy's blog

Wyłączę kompa i włącze ponownie to dalej działać będzie (tfu, tfu, odpukać w niemalowane ;) ). Teraz tylko zainstalować drukarkę (bo na mnie krzyczy ;) ), Gadu-Gadu, antywirusa (żeby za szybko nie przestało działać), no i później Firefoxa (mam nadzieję, że będzie działać).

Yatta, yatta, yatta! :P
Scorpy 2006-09-15
skomentuj (7)


Dla wszystkich wielbicieli komputerów...

...błędy Windowsa!!! Have fun!!! :D:D

WinErr: 001 Windowsy załadowane - System w niebezpieczenstwie

WinErr: 002 Nie ma błędu - jak na razie

WinErr: 003 Błąd w dynamicznym połączeniu danych - teraz jest w każdym twoim pliku.

WinErr: 004 Błędny błąd - wszystko w porządku

WinErr: 005 Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony

WinErr: 006 Dziwne: jest jeszcze miejsce na dysku

WinErr: 007 Błąd gotówkowy - za mało wydałeś na hardware

WinErr: 008 Błąd ochrony przy 0FF:1H0: próbowałeś uruchomić dwie aplikacje na raz

WinErr: 009 Straszliwy błąd przy 1H0:25F - Cholera wie, co się stało

WinErr: 00A Uwaga! Plik, który edytujesz, ma ponad 3kB dlugości. Brak miejsca na.

Blog Cytrynka

To skuteczne.

Błąd podczas aktualizacji systemu podczas, której pojawia się problem z kluczami wygląda następująco:

błąd:  glibc: key “F99FFE0FEAE999BD” is unknown
błąd:  key “F99FFE0FEAE999BD” could not be looked up remotely
błąd:  gcc-libs: key “F99FFE0FEAE999BD” is unknown
błąd:  key “F99FFE0FEAE999BD” could not be looked up remotely
błąd:  db: key “EA6836E1AB441196″ is unknown
:: Zaimportować klucz PGP AB441196, “Stéphane Gaudreault <stephane@archlinux.org>”, utworzony 2011-10-30? [T/n] t
błąd:  key “Stéphane Gaudreault <stephane@archlinux.org>” could not be imported
błąd:  pam: key “EA6836E1AB441196″ is unknown
:: Zaimportować klucz PGP AB441196, “Stéphane Gaudreault <stephane@archlinux.org>”, utworzony 2011-10-30? [T/n] t
błąd:  gmp: key “F99FFE0FEAE999BD” is unknown
błąd:  key “F99FFE0FEAE999BD” could not be looked up remotely
błąd:  coreutils: key “F99FFE0FEAE999BD” is unknown
błąd:  key “F99FFE0FEAE999BD” could not be looked up remotely
błąd:  perl: key.

Najlepsze w was jest to, że macie taką qumpele jak ja :P

Suknia była na niej poszarpana i podarta.
- Eeeech - wzdycha na to trzeci. - To jeszcze nic. Moja wróciła wczoraj pijana, bez majtek, w podartej sukience i opasana szarfa z napisem: NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY - CHŁOPAKI Z RADOMIA.

Komentarzy: 1 Znowu coś dla piwoszy 2006-09-17 Symptom: Stopy zimne i wilgotne.
Błąd: Szklanka trzymana pod niewłaściwym kątem.
Działanie: Odwróć szklankę tak, by otwarty koniec był zwrócony w stronę sufitu.

Symptom: Stopy ciepłe i wilgotne.
Błąd: Niewłaściwa kontrola pęcherza.
Działanie: Stań obok najbliższego psa i poskarż się na fatalną tresurę.

Symptom: Piwo niezwykle blade i bez smaku.
Błąd: Szklanka pusta.
Działanie: Znajdź kogoś, kto postawi Tobie następne piwo.

Symptom: Przeciwległa ściana pokryta światłami.
Błąd: Przewróciłeś się w tył.
Działanie: Przywiąż się do baru.

Cognition of Cognition | Witryna o rozwoju poznawczym człowieka.

Jedynie, o co można zapytać sformułowanie „Prawda to jest Prawda” bądź inne, które niesłusznie nazywano błędem kołowym jest pytanie o to, czym Prawda jest w szczególe. Ale to pytanie, jeśli pojawia się w ogóle dotyczy sytuacji, kiedy powyższe zdanie zostaje postrzeżone jako nie wystarczająco wyjaśniające pojęcie Prawdy lub inne, które akurat jest rozważane. Na tej podstawie już należy uznać, że błędne koło nie istnieje, bo zdaniom, które mu podpadają brak tylko wyjaśnienia, bowiem błędu nie zawierają. Jeśli zaś rozważa się je z powodów tylko metodologicznych, a taki charakter ma błąd kołowy, to nie można ich nazywać błędami, bo to proste tautologie. Metodą są one nieodpowiednie (nie błędne) jedynie wtedy, jeśli ktoś oczekuje odpowiedzi wyjaśniającej szczegóły, ale to czyni dopiero, bo to podstawowe sformułowanie już zna. Dlatego w filozofii uzasadniającej istnienie błędnego koła zastrzeżenie mówiące, że nie wolno używać przesłanki jako wniosku, czyli umieszczać po obu stronach sformułowania „… to jest …” lub „… = …” tych samych wyrażeń, opiera się o to, że takie sformułowania są oczywiste, już znane i nie wnoszą czegoś nowego. Ta uwaga pojawia się, dlatego.

agent007 blog

Się lekturze i nadrobiłem kilka rozdziałów
- potem oglądałem telewizje to znaczy ruchem konika szachowego skakałem po kanałach, bo nic mnie nie zajęło na dłużej
- następnie zrobiłem ogromny garnek chłodnika na dzisiaj, bo miał być upał, chłodnik wyszedł całkiem dobrze, ale upału nie było
- wreszcie skusiłem się na porno i zaliczyłem cztery filmy w tym jeden heretycki
- w efekcie pojechałem klika razy na ręcznym i wreszcie zasnąłem

Kompa już odzyskałem, ale reanimacja przerodziła się w poważną operację i ze starego została właściwie tylko obudowa

Gejms Błąd


skomentuj (12)


. 2004-07-09 09:40:36



... dziwna jest ta nasza znajomość ...


Gejms Błąd


skomentuj (9)


. 2004-07-10 14:44:43


Półmetek urlopu właśnie mija, tradycyjnie nigdzie nie wyjechałem, bo nie miałem z kim, a tak sam to nie wiedzieć czemu nie lubię. Jak na razie upłyną mi ten urlop na walce z kompem (po co ja go ruszałem?!!!).
Był jednorazowy wypad na borowca na starówkę z Fifi który właśnie powrócił z wyjazdu, ale na tym jak na razie koniec. Co prawda „J” wciąż.

ŻIH - Polski Yad Vashem

Mnie poprawiają:

- po pierwsze trzeba podać autora portertu Tajemniczego Artura Carramba, żeby nie naruszyć jego praw autorskich: to Alfred Ledwig.

- po drugie: Eleonora Wielka nie DOWIEDZIAŁA SIĘ, że plany powinny zawierac jakieś konkrety, oprócz cudownych sformułowań w rodzaju: "opracowywanie zbiorów" i "prowadzenie badań". Po prostu ministerstwo tego od niej zażądało.

- po trzecie i najwazniejsze: nie ma czegoś takiego jak "literówka". Jest BŁĄD, BŁĄD, BŁĄD, BŁĄD, BŁĄD, BŁĄD, BŁĄD, BŁĄD, BŁĄD, BŁĄD, BŁĄD!!! świat roi się od strasznych błędów i wszystkie je pani dyrektor musi poprawić. Taka jej karma.

09:32, apoloniaszymanska
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 07 kwietnia 2011
Zagadka Wielkiego Artura c.d.

Myliłby się jednak ten, kto by sądził, że pani.

Błąd względny

Silva rerum - bloog.pl

Rany, zabrzmiało jak jakieś epitafium dla mojej nadziei. Ale to przez to, że jestem zmęczona. Niestety, chociaż prezenty miałam wspaniałe nie znalazł się wśród nich święty spokój. Inna sprawa, że Święty Mikołaj jeszcze jutro może naprawić swój błąd…i niech nie wciska mi kitu, że to wszystko z mojej winy. Owszem byliśmy na pasterce i, tak później odwiedziliśmy rodzinny pałac państwa Tołoczków no ale bez przesady…

Wybaczcie mi drodzy Czytelnicy tą niespójną wypowiedź ale moja głowa.

Się jakieś coś.

            No dobra, kończę z tym narzekaniem. Jutro wszakże 1 grudnia, czyli jakiś namacalny dowód na to, że czas jednak płynie. Czasami jest tak bezwzględnie względny, że zatrzymuje się w najmniej pożądanych momentach…i mam nadzieję, że tym razem nie zwolni przed świętami. Kompletnie nic nie pamiętam z tych dwóch(?) miesięcy jak tu jestem i jest mi z tym bardzo dobrze. Dobra, moi mili…mam nadzieję, że macie mniejszego lenia.

Syriusz Black!

Na wniosek Międzynarodowej Rady Czarodziejów, Nobby'ego Leach'a, który swoją polityką doprowadził do konfliktu czarodziejów czystej krwi z charłakami. Problem udało jej się załagodzić już w pierwszych miesiącach urzędowania. Przez kolejne lata również udawało jej się utrzymywać względny spokój w tej dziedzinie, między innymi dzięki
prężnej współpracy Ministerstwa z założonym przez nią Towarzystwem Pomocy Charłakom. Jakie będą losy osób urodzonych w rodzinach czarodziejów, ale nie posiadających magicznych umiejętności, bez ich wielkiej.Minął mu pierwszy szok, mocując się z kotłem ( i po raz drugi grzmocąc Dumbledore'a w łeb).
- Nic, nic... - odparł dyrektor, gdy jego głowie już nic nie zagrażało. - Liczyłem, że tutaj was spotkam. Zupełnie zapomniałem, że dzisiaj o jedenastej zaczął się mecz quidditcha. Błąd starego człowieka. Pomyślałem, że może chcielibyście... urwać się ze szlabanu i iść popatrzeć. Drzewa wam przecież nie uciekną. - Uśmiechnął się dobrodusznie.
- Super! - zawołał James, zrywając się ze swojego miejsca i ubierając zimową pelerynę, która jeszcze.

dosia-nie blog

I tak, i nie.

Wyszliście mi z głowy! W końcu!
Został tylko On i wreszcie zapanował względny spokój.

Tylko wszystko wiruje, kiedy najbardziej potrzebuję się skupić.

Tak, chcę mieć to z głowy. Chcę zniknąć, chociaż to boli.

A kochany przeczy sam sobie, bo raz mówił, że nieważne, że to wszystko działo się w mojej głowie,.

Jest bolesne. Na przykład dzisiaj mogłabym pójść na piwo, gdyby nie to, że muszę odłożyć na ten cały wypad. Jednonocny! To boli...
I coraz mniej mi się chce. Tak samo było z PT. Wrócę do domu wnerwiona, zmęczona, z założeniem "nigdy więcej" a potem zrobię ten sam błąd, jak przyjedzie do nas z innym projektem. Ech, miłość boli. Ale że miłość do Stefka pracy też będzie boleć, tego się nie spodziewałam.

Hmm, piszę, żeby pisać. Bo lubię dźwięk uderzanych klawiszy. Przy mojej prędkości jeszcze to jakoś brzmi.

I w.

To jest prawdziwa przyjaźń - osłaniać innych nawet kosztem siebie. - Stefan Wyszyński - Onet.pl Blog

Z niepokojem. W końcu mieli przewagę liczebną! Po przedłużającej się ciszy dwudziestolatek zaczął.

   - Yyy… Cześć –powiedział cicho błądząc wzrokiem po twarzach zebranych nastolatków. Cierpliwie czekał, aż się któryś z nich odezwie, ale reakcji się nie doczekał. Głośno westchnął i powiedział już bardziej zdecydowanym głosem. - Wiem, że przez ostatni rok zachowywałem się jak palant, ale zrozumiałem swój.

Wybuchł chaos. Wszyscy przekrzykiwali się, żeby zapytać nowo przybyłych, co się stało. Hałas stawał się nie do zniesienia. W końcu, aby opanować gromadę czarodziejów, Moody wystrzelił iskry ze swojej różdżki. Uspokoiło to nerwowych członków ZF. Gdy w kuchni zapanował względny spokój emerytowany Auror, zwrócił się do Amelii.

   - Co się wydarzyło?– Jego zdrowe oko zatrzymało się na kobiecie.