O czym chcesz poczytać na blogach?

żywot briana

Wszystko o Placebo!!!!!!

10:42, gribla , Newsy
Link Komentarze (1) »
niedziela, 05 sierpnia 2007
A takie tam...
Coś o "My sweet prince".
Słyszałam dwie wersje o zdaniu "My sweet prince, you are the one”. Jedna była taka :

"My sweet prince, you are the one” te słowa napisała była dziewczyna Briana (szminką na lustrze), którą potem otarła się o śmierć".

Drugiej już nie moge znależć ale z tego co pamiętam to również jego była dziewczyna napisała to tylko że na ścianie jego domu i co o mało nie doszło do tragedii. Ale w każdym razie sens podobny. TAk jakoś mnie naszło żeby to napisać.
Link do tłumaczeń: http://popolsku.org/p/placebo/mysweetprince.php
16:41,

bestia 666

No i pozrdołki od pielgrzyma

22/09/06 at 5:47 AM (Uncategorized)

…który naprawdę czasem usiłował zachować powage…

Jak pisał Gałczyński:

Trudny jest żywot Briana

Żywot Briana to łza…

Blog Queerorgii

oj Roger,Roger,ale pier**lisz głupoty...Zupełnie jak Fredek po tym,jak się kiedyś upił czekoladkami [ktorych firmy nie wymienię,a co będę robić im reklamę za darmo,cholerne Whizzo!qrwa,wymsknęło mi się.Za późno.Ale cóz.Taki już żywot Briana.] z wódką...Prześpij się,tym razem niekoniecznie z kimś,to powinno pomóc.I skończ w końcu tę piosenkę o swoim czerwonym maluchu.Oczywiście mam na myśli samochód,a nie...Eeee o czym ja to mówiłem.W zasadzie to już skończyłem.Swoją.

welcome lazy day...

Taki srogi wychowawca ;o). Nie no, dość tych żartów. Jestem w świetnym humorze i nawet moje porażkowanie na gitarze go nie zepsuło. Współczuję mojemu nauczycielowi, taka niewdzięczna, niedokładna i w ogóle nie, a chciałaby nie wiadomo czego ;oP. (zdanie to zasponsorowała partykuła "nie").
Nie wiem czego słuchać, wszystko jakieś za spokojne. A SOADu nie, bo zadano mi ormiańską melodię ludową - kojarzy mi się.
Osoba pewna nie widzi, że mi na niej zależy. Człek z gwiazdką tym bardziej nie. Nice dream /Radiohead/.
Ano, ładny miałam sen. Nie pamiętam, o czym...
2004-03-30
skomentuj (0)




Żywot Briana
A film sobie zobaczyłam. Mama ma urodziny. Zdarzyło sie parę miłych rzeczy. Streszczę później.


A na razie idę się myć (bo kiedyś trzeba, nie? :o)).
2004-03-31
skomentuj (0)




za uwagę:
dziękujemy.
.

green-witch.blog

Do szatni, wpadłam na Roberta Leszczyńskiego! Normalnie aż nie wypiorę mojego namiotu (bluzy o numer za dużej)! : D


Ad. 2 (piątek-sobota)

Po 4-godzinnym czekaniu na mamuśkę, pojechałam do niej do domciu. Tym razem bez sióstr moich zwariowanych Aneci i Monisi. Szkoda. Ale i tak fajnie było. Bo poznałam ciocię moją, Kasię. Niesamowita z niej babka, normalnie PoZdRo 6o0 dla niej ; D. I oglądałam DVD KoRna! Jest przefantastyczne! A na koniec pobytu obejrzałam "Żywot Briana". Monty Python rządzi : D.

I to by było na tyle ze sprawozdania. Narazie.

skomentuj (8)

Bo nie mam pomysłu na normalną notkę... 2005-03-21 21:56:53

"Uśmiech się, policz dobra czas
Zły duch mieszka tak daleko stąd
Miej chęć na miłosne gry
Słońce jest zawsze tam, gdzie pada deszcz

Więc nie bój się deszczu
Bo ja jestem deszczem
Co pada.