O czym chcesz poczytać na blogach?

Zwierzęta

Prawosławny Partyzant

Uwierzyć, że wszystko należy do nich.

Wreszcie powróciły do budynków i zatrzymały się w milczeniu przed drzwiami domu. Wprawdzie również należał do nich, ale obawiały się wejść do środka. Jednak po chwili Snowball i Napoleon popchnęli drzwi i zwierzęta zaczęły wchodzić gęsiego, stąpając nadzwyczaj ostrożnie, aby czegoś nie uszkodzić. Na palcach przechodziły z pokoju do pokoju, odzywając się jedynie szeptem i wpatrując z podziwem w niebywałe luksusy, w łóżka z puchowymi materacami, lustra, sofę wypchaną końskim włosiem, brukselski dywan i litografię nad kominkiem w salonie, przedstawiającą królową Wiktorię. Właśnie schodziły po schodach, gdy nagle zauważono nieobecność Mollie. Zwierzęta zawróciły i oto okazało się, że klacz stoi w najlepszej sypialni. Z toaletki pani Jones ściągnęła kawałek błękitnej wstążki i wdzięcząc się głupio przed lustrem, przykładała ją do łopatki. Skarcono ją ostro i wszyscy opuścili dom. Z kuchni wyniesiono kilka wiszących tam szynek, by pogrzebać je w polu, a baryłka piwa w spiżami rozleciała się pod uderzeniem kopyta Boxera; poza tym nikt niczego nie dotknął. Na miejscu podjęto jednogłośnie uchwałę, że budynek zostanie zamieniony w muzeum. Wszyscy zgodzili się, że nie może w nim zamieszkać żadne zwierzę.

Zwierzęta zjadły śniadanie, po czym Snowball i Napoleon znów je zwołali.

- Towarzysze – powiedział Snowball.

Marzenia Kaliny

- Jak to się stało? O co mógł się tak mocno skaleczyć?

- W naszym lesie jest duża polana, kilka dni temu przyjechały tam dzieci, właściwie młodzież na rowerach. Niestety nie sprawdzili czy zabrali wszystkie śmieci. Gradek trafił na szkło po pękniętym słoiku. Wiedzieliśmy, że musimy przyjść tu do Opiekunki, ale Gradek słabł tak szybko…

- Czy daleko musicie iść z waszego lasu?

- Nie chodzi o odległość, tu się po prostu trafia, gdy jest taka potrzeba.

- Nie rozumiem – pytała dalej Kalina – wszystkie ranne zwierzęta trafiają tutaj?

- Nie wszystkie, nie spotkasz tu żyrafy czy kangura. Ten las jest dla zwierząt zamieszkujących podobne tereny. Takich lasów jest więcej i w każdym jest Opiekunka lub Opiekun – próbowała wyjaśnić zajęczyca.

- A czy Opiekunka potrafi wyleczyć każde zwierzę?

- Jeżeli to tylko możliwe. Niekiedy ciężko rannych zwierząt nie da się uratować. Teraz Opiekunka dodatkowo słabnie i dlatego wezwano Was.

Kalina zamyśliła się „jak to wszystko możliwe? Nie miałam pojęcia, że coś takiego istnieje. Może później.

Blog Mili0411

Prawny zakaz łapania, wyrywania, zabijania, wywożenia, sprzedawania rzadkich gatunków jest z jednym ze sposobów na ich ocalenie. Ochrona ginących gatunków jest trudna, ale chcąc zachować je przy życiu należy zachować również naturalne środowiska, w których one występują. W tym celu tworzy się parki narodowe, rezerwaty przyrody, chroni się pomniki przyrody.
Potrzebę chronienia ginących gatunków rozumieli już nasi polscy królowie (Chrobry, Jagiełło), którzy wprowadzali zakaz polowań na pewne cenne gatunki zwierząt. Niestety ten zakaz raczej nie miał na celu chronienia ich jako gatunków ginących, ale chodziło o zachowanie przywileju polowań na cenne zwierzęta dla króla i szlachty. Pierwszą świadomą próbą ochrony gatunkowej była ustawa z końca XVI w dotycząca tura. Ten dziki przodek bydła najdłużej zachował się na Mazowszu w Puszczy Jaktorowskiej. Niestety ochrona była tak nieskuteczna, że ostatni okaz tego zwierzęcia padł w 1627r. i to nie z ręki króla a kłusownika. Ochrona przyrody w XVIII i XIX wieku związana jest z działalnością A. Humboldta, który wprowadził pojęcie pomnika przyrody oraz H. Conwentza, który na Pomorzu Zachodnim rozwinął inwentaryzowanie obiektów przyrodniczych.
W czasach, kiedy Polska była pod zaborami nie zapominano również o ojczystej przyrodzie. W 1868r. Sejm Krajowy dla.

fizek blog

Z dziecmi tylko z dorosłymi powaznymi osobami..Przykro nam ze pan nie kocha zwierzat ale cuz...nic nie da sie z tym zrobic;[.wiemy ze pana takie wiadomosci nie ruszaja ale..;[niech pan przynajmniej nie pisze takich komentarzy w naszym profilu!

<*Piotr * Ogonowski*>
wielu ludzi śmierdzi gorzej niż zwierzęta

Zielone Anioły - Onet.pl Blog

Będzie jeszcze żyło podczas obdzierania ich z futer. Polowanie na foki odbywa się wiosną, kiedy rodzą się młode. Małe foki nie potrafią jeszcze dobrze pływać i niechętnie opuszczają lód, przez co stają się bardzo łatwym łupem...

Jakie jest wytłumaczenie dla tego barbarzyństwa? Jaka korzyść ekonomiczna usprawiedliwia tak nieludzkie traktowanie zwierząt? Tzw. „humanitarne zabijanie” to przecież fikcja, mająca na celu uspokoić opinię publiczną. Czy Pan, Panie Ambasadorze, próbował kiedyś odebrać życie zwierzęciu w sposób „humanitarny”? Czy wierzy Pan w taką możliwość? Czy sądzi Pan, że kanadyjscy myśliwi, masowo zabijają te piękne, niewinne i całkowicie bezbronne zwierzęta w taki właśnie, „humanitarny” sposób?

Dzisiaj, 15 marca, takie protesty jak ten odbywają się m.in. w Austrii (Wiedeń), Belgii (Bruksela), Chorwacji (Zagrzeb), Danii (Kopenhaga), Francji (Paryż i Nicea), Irlandii (Dublin), Włoszech (Mediolan i Rzym), Portugalii (Lizbona), Holandii (Haga), Norwegii (Oslo), Hiszpanii (Madryt, Barcelona i Malaga), Szwecji (Sztokholm), Ukrainie (Charków), Wielkiej Brytanii (Londyn i Edynburg), Izraelu (Tel Aviv), Argentynie (Buenos Aires), Chile (Santiago), Kolumbii (Bogota), Ekwadorze (Quito), Peru (Lima), Urugwaju (Montevideo), USA (Atlanta, Boston, Buffalo, Chicago, Dallas, Detroit, Houston, Miami, Minneapolis, Los Angeles, New York, Portland (Oregon), Raleigh, San.