O czym chcesz poczytać na blogach?

żubrówka

Kulinarna Uwodzicielka

  • Skocz do archiwum
  • Skocz do wyszukiwarki
  • Skocz do tagów

Kulinarna Uwodzicielka

Wpisy

  • niedziela, 25 września 2011
    • Łosoś z żubrówką

      Nie miałam ostatnio czasu aby dodawać przepisy ale już się zabieram za nadrabianie. Dzisiaj coś pysznego na kolacje:)

       

        szkl śmietana 36%

      ml żubrówka 

        g łosoś świeży

      łyżka oliwa z oliwek

        g makaron świdry

      szczypta soli

        szczypta pieprzu

        szczypta tymianku

       

      Rybę pokroić w kostkę i podsmażyć na oliwie. Doprawić świeżym, posiekanym tymiankiem, podlewać żubrówką,.

Gdyż albowieM

Z cyklu "odkrywanie wszystkiego na nowo". Jeśli tylko człowiek pozwoli, jest go wytresować maksymalnie łatwo. Wystarczy kilka smyrnięć po właściwych miejscach i już jest całkowicie w Twoim posiadaniu. Dwa gesty i siedem słów i już chce być z Tobą na zawsze. Inne siedem słów sprawi, że zacznie pocić się ze strachu jak reporter TVNu na drogach w lato. Już i ja, i moja partnerka ustaliliśmy, że jest mnie uruchomić łatwiej niż mikrofalówkę. I teraz dopiero się okaże, jak dobrą jest Osobą i co z tą wiedzą zrobi. Naprawdę ciekawe.

(Tutaj złapałem zawiechę nad klawiaturą. Takie mądre rzeczy opowiadam...)

Inne objawienie. Tiger, cola, wódka, browar, żubrówka, sok jabłkowy wymieszane w absolutnie niekonsekwentnych proporcjach, prowadzą nas do łazienki z właścicielką mieszkania, w którym odbywa się kameralna trzyosobowa posiadówa i sprawiają, że przez dwie godziny przy zgaszonym świetle zwierzamy się sobie ze wszystkiego. Ponieważ właścicielka mieszkania jest powierniczką mojej byłej lepszej połowy, która radzi sobie strasznie źle, to znowu wraca temat mojego skandalicznego zachowania, a potem i tak oboje pamiętamy to na tyle słabo, że nie wiemy czy powiedzieliśmy to, co wolno nam było powiedzieć, czy może trzy zdania więcej.

No to taki weekend miałem. I jeszcze byłem w tej tam pracy. 

babz.blog ---? WIEKLA menda niepodległa -> beznadziejny blog genialny

I przeczytaj

moja reakcja:
1. Ooo ! :)
2. (zdjęcia) ble ale brzydka..
3. (powrot do tekstu) he he ("lubie seks")
4. (dalej czytam)hehe hehe, kurwa, ale kwas...("oralny do...")
5. pffff... heheheh, co z typka...
6. dobra zara padne ze smiechu...
7. heheh smieszne, ale jednoczesnie przykre, cholera, no ale coz kazdy robi to co lubi i to co umie, żenujące w sumie...
8. heheh.. :)


zawsze wieczny----->___babz >>>>> %!! -> ???
skomentuj (0)
gusta i guściki
++++++2005-02-25
----13:42:53

Wódka: żubrówka lub beherovka, bezbarwnej nie cierpię
Ciuchy: wygodne
Garnitur: czarny
Buty: tylko powyżej kostek (poza butami do garnituru)
Seks: tylko z kobietą
Kobiety: bezpruderyjne i kochające
Komputer: nie musi być najnowszy, ale ma chodzi jak mu rozkaże
Kuchnia: chińska, polska i makdonald
Wino: żadnych wytrawnych, słodki półwytrawne
Auto: duże
Relaks: cisza i białogłowa
Sport: koszykówka


zawsze wieczny----->___babz >>>>> %!! -> ???
skomentuj (0)
stara wywłoka
++++++2005-02-26
----19:51:50

.

Latarką w oczy mroku zaświecić i wygrać...

żubrówkiada najebałten

Oskariada wypadła całkiem ok, kilka dobrych filmów widzianych pierwszy raz, kilka dobrych filmów widzianych po raz kolejny; Marcie to wszystko dobrze wypadło; klimat ok, choć pod koniec już zmęczeni byliśmy. Najlepszy był dzień środkowy, czyli piątek. W piątek poszliśmy z Nieo i Szkieletem na "żubrówka party", zrobiłem się jak świnia i to dobrymi drinami, he he. Potem jeszcze afterparty w domu. Sobota już słabsza, niedziela tak rzutem na taśmę, znów chlanie, ale gorsze driny. Potem zaś Nojebałten w Progresji i wreszcie urwany film. Oskariadę wygrał film "Kongola", dobry, ale niestety nie widziałem początku i trochę nie kumałem, o co biega..

sanity blog

Wszystkich notek że ojejku jak mi źle i niedobrze..
a najgorsze jest to , że ja rzeczywiście czuję się kurewsko bez sensu.
jestem zła, rozżalona i już sam ten fakt doprowadza mnie do szału.
i w milczeniu( jak zwykle)
to zniose, a co.
a co mam niby do cholery robić????????????????????

skomentuj (3)

2003-07-05 22:27:04
szumi mi
heheh.. Piotrek przyjechal i tak patrze, że chyba wszystko w porządku narazie:)
pozatym chodzimy se z adzioszkom moją na działki i przy tej okazji chcialabym pozdrowić Boczusia:)) oraz sąsiadów sluchających Ich troje czy cośtam i disco polo:)
ledwo sie taczam po ziemi o tym żarciu.
pozatym żubrówka jest dobra..:)
niom.. narazie jest git..
a pozatym.. ludzie nie ukrywajcie swoich wątpliwości.. naprawdę, jedna czy dwie szczere rozmowy potrafią mnóstwo wyjaśnić:)

skomentuj (2)
2003-07-09 11:56:36
dobra miłość ma zawsze gotowy testament.
zamknięte drzwi
za nimi nic
a jednak noc
i samotny ktoś
słychać oddech
przez szkło
przez noc
przytulam drzwi
i mówię nic
bo to juz świt.


skomentuj (6)
2003-07-19 18:58:02
kolejny dzień
ehh//
dawno nie pisałam...
niom.. ponieważ monitor mi nawalił, co za nędza.
.

mileayorgi.blog

Takie proste. Suma sumarum: po 3 czy 4 dzwonku do drzwi, stojący najbliżej wejścia mąż starszej siostry Kocurra, patrząc na nowoprzybyłych gości, którzy mieli coraz szersze ze zdziawinia oczy zapodał: No dobra jedziemy: ja jestem szwagier od starszej siostry :)
I poszło już dalej, towarzycho zapoznawałlo sie same a goście potrzebujący czegoś tam zwracali się: Nie wiem czyim jesteś mężem/szwagrem/ siostrą/ bratem ale podaj mi ten kielonek, to sie napijemy:)
małe mieszkanka mają to do siebie ze sprząta sie je po imprezkach w zawrotnym tempie :))
Późno w nocy siedzieliśmy przy barze (który słuzy jako stół) z Kocurrem, ja piłam szrlotke Kocurr też (tylko że On pił w kolejności najpierw żubrówka, potem soczek , a ja all together now), i tak sobie patrzyliśmy po tym naszym kątku, który oblany solidnie przez gości, pewnikiem sie nie rozeschnie :))

skomentuj (4)

Q mać 2005-01-07 16:00:54

ostatni tydzień był tak okropnie beznadziejny, pełen złości zalu i przykrosci, ze uzewnętrnię się w innym czasie, z perspektywy. Jutro się przeprowadzam.

skomentuj (1)

przeprowadzka-wprowadzka 2005-01-10 11:22:09

o dwunastej trzydzieści zamiast o dziesiatej zaczeliśmy wynosić 'gary lary i penaty' czyli mnie.
o czternastej siedziałam na 8.