O czym chcesz poczytać na blogach?

Zrosty

miedzyciszaacisza blog

Jeśli tylko destrukcja ma sens, to jak żyć? Żyć, żyć, żyć?

miedzyciszaacisza 2010-04-27 23:19:59
skomentuj (2)


ukradzione z worda

Skoro już siedzę i patrzę w biel nowego arkusza wordowskiego zwanego Dokument1, to popsuję go trochę, pobrudzę i zamażę, bo to w końcu wychodzi mi najlepiej. Od siedzenia i myślenia porobiły mi się na mózgu zrosty, bo mój pan mózg powiedział: „Maleńka! Opanuj się, bo zaczynam być przy Tobie niewydolny!”. A że kto jak kto, ale ja zapanować nad swoimi myślami nie potrafię, to zaczął się zrastać by móc w jakikolwiek sposób zatrzymać lawinę natłoku mojego rozumowania. Nie wiem jak mu się odwdzięczę, że ratuje moje ‘ja’. Choć po głębszej analizie przyznać trzeba, że przecież nawet i on, tak jak wszyscy, myśli o swoim „tyłku”. Tak, tak. Mój mózg ma ogromny tyłek. Właściwie, to jest wielką dupą, ale nazwali go nie wiedzieć czemu mózg.

Powtórki przed Egazaminem Gimnazjalnym

B) piekarz, upiec, piekarnia
C) piekarnia, piekarnik, piekło


6.W wyrazie "zlewozmywak" cząstka łącząca dwie podstawy słowotwórcze to:

A) prefiks (przedrostek)
B) sufiks (przyrostek)
C) interfiks (wrostek)


7.Zrosty znajdują się w szeregu:

A)dobranoc, Białystok, prawdomówny
B) Białystok, grzybobranie, Zielona Góra
C) czarna jagoda, samoopalacz, rzeczpospolita


8, W rodzinie wyrazów mówić, przemówić, mówca cząstka wspólna dla wszystkich.

Psisko


9. Formant -ek w wyrazach piesek, koszyczek, dworek wskazuje, że:

A) te wyrazy należą do tej samej kategorii słowotwórczej
B) te wyrazy są zdrobnieniami
C) te wyrazy tworzą typ słowotwórczy


10. Formanty -alnia, -arnia wskazują, że utworzone dzięki nim wyrazy zaliczamy do nazw:

A)przedmiotów czynności
B) zawodów
C) miejsc, gdzie się coś robi


11. Wyraz "grzybobranie" jest:

A) złożeniem
B) zrostem
C) zestawieniem

 

n i e - p r z y p a d e k - Onet.pl Blog

Ale mimo wszystko utrudnił wiele. Pod wpływem alkoholu krew się po prostu mocno rozrzedziła i w ogóle dlatego tak, a nie inaczej się stało. W papierach na wstępie narzeczony Pani siostry wspomniał, że jest po poronieniu, to prawda?

-Tak. Moja siostra dwa tygodnie temu straciła dziecko… również pochowała ojca, głównie przez jego śmierć tak a nie inaczej to wszystko się potoczyło.

-Natrafiliśmy na zrosty, które wszystko nam utrudniały; nie wie Pani, czy siostra od momentu wyjścia ze szpitala była u jakiegokolwiek lekarza?

-Nie sądzę. Jeśli narzeczony nie zabrał jej nigdzie to podejrzewam, że w szpitalu widzieli ją po raz ostatni. A czy te zrosty… Czy one mogą jakkolwiek wpłynąć na jej funkcjonowanie w przyszłości?

-Generalnie… może mieć problemy z zajściem w ciążę, a właściwie.

czasami wołam w niebo

22:57, zwierzenia-kontrolowane
Link Komentarze (12) »
niedziela, 26 czerwca 2005
Po kolejnej wizycie...

W ubiegły czwartek byłam na kolejnej wizycie lekarskiej. Mimo złych przeczuć związanych z rocznicą potwierdzenia diagnozy, bardzo chciałam wierzyć, że wszystko będzie dobrze.

Moje obawy potwierdziły się....  Mam trzy kolejne zrosty, które trzeba jak najszybciej usunąć. Jeśli nie uda się leczenie farmakologicznie,  będę zmuszona wrócić do kliniki. Na razie dostałam silny lek przeciwbólowy, którego skutki uboczne powoli odczuwam.

Powtórzę się ... ale ja naprawdę jestem już tym wszystkim zmęczona....

Chyba słowa mojej Pani Babci "Ty już nigdy nie będziesz miała dzieci" okażą się prorocze....

Mały Człowiek

Plan

     Test w końcu wyszedł pozytywny, co prawda tylko raz, ale to podobno w porządku, jest duże prawdopodobieństo, że produkuję jajeczka. Szkoda tylko, że Mężuś musiał wyjechać na dłużej, pewnie cykl będzie stracony.

     Obmyśliłam też sobie plan na następne kilka miesięcy. Doktorek usilnie namawia mnie na badanie drożności jajowodów, ale nie mam najmniejszego zamiaru się na nie zgodzić, zawsze to jakieś ryzyko, a niby dlaczego miałabym mieć zrosty? Nic na to nie wskazuje. Także jeżeli doktorek nie będzie chciał zbijać prolaktyny, co jest bardzo prawdopodobne (zamierzam go zmienić, tylko jak tu znaleźć w naszym kraju dobrego lekarza?), to zacznę od nowego cyklu brać taki lek ziołowy, który można kupić bez recepty. Wydaje się dla mnie idealny, bo obniża prolaktynę i reguluje II fazę. Postanowiłam dać mojemu organizmowi szansę na samoregenarację, mam wrażenie, że tego potrzebuje. Ten lek bierze się przez 90 dni, także będzie miał trochę czasu, żeby się wyciszyć, a w trakcie brania możemy się nadal starać. Nie chcę żadnych hormonów ani.

Moje wytęsknione szczęście - Onet.pl Blog

Która wymachiwała przed nami swoimi rękami i miało to pomóc, na pierwszej wizycie powiedziała nam, że mamy takie same bieguny, i się „ odpychamy”, więc nie ma szans żebyśmy poczęli dzieciątko. Poprzestawiała nam te bieguny, tzn. mojemu mężowi przestawiła na dodatni, wzięła za to kupę kasy, powiedziała, że teraz to na pewno się uda, ale musimy przyjechać jeszcze za dwa tygodnie sprawdzić tylko czy te bieguny się nie poprzestawiały z powrotem. I tak jeździliśmy, co dwa, trzy tygodnie przez pół roku, bo to niby ja nie byłam jeszcze gotowa na przyjęcie maluszka /tzn. moja macica, bo były tam jakieś zrosty (wtedy myślałam,że może endometrioza nie jest dostatecznie wyleczona i jeszcze jakieś zrosty zostały),ona machała i brała za to grube pieniążki. Ale to jeszcze nic, bo ta cudotwórczyni / tak teraz ją nazywamy/ obiecała, że przywiezie nam z Indii cudowny kamień, który „doda mi mocy” no i jak obiecała tak też się stało. Sprzedała nam piękny kamień, który miałam oprawić w srebro (dobrze, że nie w złoto) tak jej pokazało wahadełko i nosić na szyi. Za kamień pani policzyła sobie nie bagatela 60 zł, (ale co to jest 60 zł w porównaniu z mocami kamienia) plus oprawa 80 zł. I tak nosiłam.

terrrorystka blog

Sie jak sie wszystko konczy... bo jesli chcemy zeby dana chwila trwala dluuuuugo to ona sobie zaraz ucieka... natomiast jesli chcemy o czyms miłym ale przy okazji bolesnym zapomniec jak najszybciej... to wtedy za cholere nie chce ucec... i sie wlecze i wlecze... ta wredna niechciana niezapomniana chwila... i drąży... i trwa chociaz chiało by się ja zaminic znow w tą wspaniałą... wrócic czas... albo poprostu zapomniec... a ona trwa...
skomentuj (1)


2006-05-14 17:20:59
schizofrenia

i co... i nie wiem co... i powracamy do dawnego trybu... tryb ukryty... tryb zajebisty... i zrosty przestana byc juz tylko zrostami... i znow poleje sie krew... krew niewinnych (hahaha jasne)... i zastanawiam sie czemu pisze w liczbie mnogiej... moze ja mam jakas schizorfenie... cos w tym chyba jest... są 2 ja... jedna głupia i naiwna... a druga ja ukrywająca... trzymajaca wszystko w sobie... nie dająca sie... a ktora tak naprawde jest prawdziwa... tego chyba ja sama nie wiem... wiem tylko którą wole... a byc nie moge... nie potrafie...
skomentuj (0)
2006-05-19 18:19:38
!!!

JEST NORMALNIE!!! JEST PIĘKNIE!!!! WCALE NIC NIE JEST ŹLE!!!! WCALE MNIE NIE BIERZE.