O czym chcesz poczytać na blogach?

żółtaczka

Zwierz4czki- zwierzęce choroby oraz wszystko o zwierzętach! - Onet.pl Blog

Kwaśne PH , środki dezynfekcyjne oraz na wysokie temperatury. Odporny jest na chłodzenie, a w stojącej wodzie i wilgotnej ziemi potrafia przetrwac wiele tygodni.

Źródło zakażenia

Źródłem zakażenia sa zwierzeta domowe i dzikie (w tym gryzonie - szczególnie szczury) Drogą wejścia zarazka jest uszkodzona błona sluzowa, skóra, lub spojówki. Najczęstszym źródłem zarazka jest mocz chorych zwierzat. Zarazek może przebywać również w ziemi, zbiornikach wodnych, a nawet w żywności.
Nosicielstwo może trwać nawet kilka miesięcy lub lat. Do zakażania może dojsć też drogą płciową.

Okres wylęgania trwa od kilku do kilkunastu dni.

Ogólne objawy:

wysoka goraczka, wybroczyny na błonach śluzowych, bladosc błon śluzowych, żółtaczka - objawy sa zalezne od rodzaju leptospirozy

U psów leptospiroza może występowac w dwóch postaciach, jako:

zakaźna żółtaczka (choroba Veilla)

Źródłem zakażenia sa głównie szczury, najczęsciej do zakażenia dochodzi przez spożycie przez psa karmy zanieczyszczonej moczem szczura (szczury są nosicielami bezobjawowymi) Bakteria najpierw dostaje się do krwi (powodując objawy posocznicy) Głównym objawem jest żółtaczka , gdyz bakteria atakuje wątrobę. mocz jest zabarwiony intensywnie żółto, zawiera białko. Śmiertelnosć bardzo wysoka, nastepuje po 5 dniach.

tyfus psi (choroba Stuttgardzka)

Powoduje ja serotyp leptospira canicola choroba występuje w dwóch postaciach - ostrej i przewleklej. Bakterie osiedlają sie w.

pamieci mojego syna Wojtusia - bloog.pl

Dwa dni temu z Jasiem u audiologa. Ta wizyta za dużo nam nie powiedziała. Lekarka potwierdziła tylko, że ma niedosłuch na 100 % w lewym uszku i mamy wykonać kolejne badanie tym razem audiometrie tonalna za kilka miesięcy. Wyczyściła mu uszko, ale nie było mocno zanieczyszczone. Powiedziała, że nasze dziecko uzdolnione muzycznie raczej nie będzie i musimy uważać, żeby nie miał zapalenia ucha, bo to mogłoby pogłębić tylko głuchotę. Lekarka pytała się mnie czy jakieś choroby przechodziłam w ciąży i czy poród przebiegł prawidłowo. Ze wszystkiego co wymieniła z rzeczy, które mogłyby spowodować u niego uszkodzenie słuchu to przejście żółtaczki. Pamiętam, jaka miałam depresje jak mi Jasia zabrali i wsadzili do inkubatora, żeby go naświetlać, aby mu żółtaczka zeszła. Ciągle tylko płakałam i leżałam przykryta kołdrą, bo nie miałam ochoty z nikim rozmawiać. Wszyscy mi mówili, że to tylko żółtaczka, ale nikt mi nie powiedział, że to „ tylko" może mieć takie poważne konsekwencje.

          W środę byłam z Jasiem na szczepieniu, były trzy wkłucia, a mój dzielny chłopczyk zapłakał dopiero przy trzecim taki kochany jest. Jasio waży już 7420 i ma 74 cm, każdy mówi, że jest duży chłopczyk z niego. Poza tym poprosiłam pediatrę o receptę na bebilon pepti, bo te mleka ha w sklepie są drogie, a to na receptę kosztuje tylko 9 zł. Powoli będę musiała Jasia.

Moje dzieci-Moje życie - bloog.pl

Od razu zapytałam, czy mogę iść da malutkiego i usłyszałam, że jak najbardziej. Dosłownie w przeciągu 5 minut znalazłam się przy łóżeczku. Leżał tam taki delikatniusi i w porównaniu z Klaudią był malutki. Lekarze mówili, że jest ogromny i na wcześniaka nie wygląda, ale dla mnie był kruszynką. Wigilia upłynęła nam bardzo szybko, bo o godz.16.00 dostałam już maluszka do pokoju. Wzięłam go na ręce i powiedziałam mu na uszko, że już nigdy go nie opuszczę. Tuliliśmy się tak do rana. Niestety w pierwszy dzień świąt dowiedziałam sie, że Kuba ma dość silną żółtaczkę i potrzebuje naświetlań. Przyprowadzono więc specjalne łóżeczko z lampami i się opalaliśmy. Radość nasza wspólna nie trwała jednak długo, bo już w 2. dzień świąt żółtaczka była tak wysoka, że zabrano Kubika na fototerapię ciągłą. Tego dnia zauważyłam również, że malutki ma drżenie kończyn i czasami przestaje oddychać. Po porannym obchodzie przyszedł też lekarz z informacją, że Kuba miał 2 wylewy: pierwszy � I stopnia okołokomorowy i drugi � II stopnia dokomorowy. Żółtaczka jak na złość przekroczyła magiczną cyfrę 19 i kazano już nam się szykować na transfuzję krwi. Do tego mały nie miał siły ssać i nie przybierał na wadze. Największy spadek wagi do 3002 g. Zaczęła się walka o karmienie Kuby. Powoli zaczynał połykać moje ściągane mleczko, które było podawane butelką w inkubatorku. Nawet do karmienia nie był z niego wyjmowany, bo groziło to dużym wzrostem bilirubiny we krwi.