O czym chcesz poczytać na blogach?

Zmysły

zamyślenie

Energii w swym zadaniu. Zadaje Ci pytanie czy bez odczuwania w ciele możliwa jest nauka? No właśnie, czy bez bólu i jego utożsamieniem jest możliwe poznanie rzeczywistości? Powrócę znów do kwestii nauki jako wiedzy. Pozostaje ona wciąż pustymi słowami niczemu niesłużącymi o ile nie jest wnoszona poprzez praktykę i prowadzenie doświadczeń.

Powyższy tekst dotyczy szkolenia psów użytkowych.

Ja przenoszę genezę szkolenia na ludzkie doświadczenie, jakim jest doświadczanie życia poprzez zmysły. To jest tak proste i oczywiste i w sumie nie ma co się rozwodzić. Jednak w tej prostocie człowiek utonął i w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tych oczywistości , jakim jest reagowanie ciała na otoczenie i czynniki zewnętrzne także sztucznie czynione. Zadaje sobie pytanie, czy to co ja widze moimi oczyma, odkrywam przypadkowo, czy ktoś wyszkolił sobie owe grupy ludzi stawszy się posiadaczem wiedzy? Jeśli jest tak, jak ja to widzę i rozumiem- o zgrozo, bodajże byś sczezł człowiecze, któryś już wziął swoje na tej Ziemi nagrodę! Jak to możliwe by człowiek bał się słów?, By reagował lękiem na „komendy”, Kto jest.

n i e - p r z y p a d e k - Onet.pl Blog

Kurczę się pod dotykiem –

Ponoć odlatuję,

Lecz nad wszystkim jeszcze – chyba! – panuję.

 

Nie!

Tracę kontrolę…

I zmysły w obłęd wpadają –

Life is like a walk the line. - Onet.pl Blog

Bicia serca, odgłosu przepływającej w żyłach krwi, galopujące w głowie myśli.
- Tak... - głośność wypowiedzianego słowa była na granicy słyszalności. Nikt nie drgnął. - Tak, boję się zakochać. - powtórzył głośniej, jakby próbował pozbyć się czegoś znajdującego się w gardle, które blokowało swobodne oddychanie.

"Człowiek może się posunąć o wiele dalej, by uniknąć tego, czego się boi, niż by zyskać to, czego pragnie."(1)

Im bliżej było północy, tym zmysły chłopców stawały się bardziej zniewolone, zaplątane w sidła alkoholu. W końcu, gdy gra w butelkę stała się nudna, ktoś zgasił światło i Nate z Georgiem i Billem odstawiali taniec węża na środku pomieszczenia. Usiadłam na kanapie obok Toma i upiłam kolejny łyk piwa. Kiedy czujemy się prawie dorośli, staramy się też tak zachowywać. Niestety często błędnie myślimy, że wypicie strumienia alkoholu zmyje nasze problemy, czy gryzący dym papierosów uniesie kłopoty daleko od nas. W ten sposób pokazujemy tylko swoją bezradność, chęć ucieczki, chwilowego zapomnienia, by później znów czuć się zaplątanym w sieć ciągle.

Hurt you just to hear you screaming my name.

Nie były ważne. Już chciał przejść do analizy kolejnych obcych shinobi, ale wtedy poczuł ją. Zupełnie odmienną od tego, co poprzednio, wirującą i wypychającą sobą wszystko inne. Zatrzymał się w ostatniej chwili, a wiatr wzmógł się, szarpiąc gwałtownie jego płaszczem. Zmarszczył brwi i podniósł wzrok, unikając jednak palącego spojrzenia jasnych oczu. Przed nim stała jedyna kobieta, do której czuł respekt i szacunek. Jakby miał za mało kłopotów.
- Cóż za niespodzianka, Miyoshi-san. – Unikał spojrzenia niesamowitych oczu, które w tej chwili zionęły niczego nie wyrażającą bielą. Wygiął usta w uśmiechu, gdy jego zmysły zarejestrowały ruch stóp kobiety i zareagował instynktownie, łapiąc za nadgarstki. Gdy w ułamku sekundy uświadomił sobie, z kim walczy, puścił ją gwałtownie i odskoczył do tyłu. Czy tego chciał, czy nie, oddech miał nierówny, a źrenice nieco się rozszerzyły, gdy patrzył na Miyoshi. A ona uśmiechała się bezczelnie, w pełni świadoma, że nie ma drugiej kobiety na świecie, której by się obawiał. I ta świadomość powodowała, że miała ochotę roześmiać mu się w twarz. Zamiast tego wywinęła trzymaną w dłoni parasolką i wskazała nią rudowłosego, mrużąc przy tym oczy.
- Znasz zasady, Pein. Madara chce chłopaka,.

kod zmysłów - ONA - bloog.pl

Jesteś piękna.

     Jesteś tak fasycnujacą, zmysłową, niezwykłą kobietą. Pierwszym słowem, które przyszło mi do glowy, było piękno. Jesteś niezwykle piękną kobietą. Piekną obiektywnie, ponad wszelkimi ocenami, piekna zmysłowo i seksualnie, piekna w swej kobiecości, erotycznym wdzięku. Działasz na mnie całą sobą. Przypominając sobie Ciebie uśmiecham się. biurowa, bezwzgledna sucz sprawdzająca nową znajomość. wyrachowana i chłodna. Teraz - rozpalająca moje zmysły, podniecająca, zniewalająca kobieta. Diabeł i anioł, skrajne położenia wszystkich Twoich wcieleń. Zafascynowałem się Tobą, i co wiecej - nie zamierzam rezygnować z takiej fascynacji. Dajesz mi to, czego brakowało mi w życiu. W Tobie znalazłem prawdziwe lśnienie nieskazitelnego brylantu.

    Boskie sa momenty, gdy poznaję Cię głębiej. gdy wydzieram Ci Twoje tajemnice. Działasz na mnie w ten sposób.. świadomie czy nie powinnaś zdawać sobie sprawę, że w takich momentach moje pożądanie zaczyna wymykać się.

znalezione rymy

Przerwij proszę tę nieznośną ciszę,
Niech twój słodki głos usłyszę.
Przerwij proszę to długie milczenie,
Daj mi słudze twemu przebaczenie.
Bo ja w swej ludzkiej głupocie,
Dam się czasem ponieść psocie,
Trochę jak szczeniaczek cię pokąsam,
Przez chwile udaje, że się dąsam.
Stawiam się trochę jak kogucik,
Szalony, nieopierzony szałapucik.
Z nosem zadartym bywam obruszony,
Lecz zawsze wracam do ciebie skruszony.
Z głową pochyloną do ziemi nisko,
Bardzo proszę wybacz mi wszystko.

Komentarzy: 6 to nie tango 2007.03.29 05:18

Tańczę, tańczę, tańczę na linie,
Balansuje nie boję się, że zginę.
Tańczę, tańczę, tańczę wysoko,
Balansując trzymam ręce szeroko.
Tańczę, tańczę, tańczę powoli,
Balansując zmysły nasycam do woli.

Razem, razem, na linie zatańczmy,
Balansując z.

| Grzeczny Tom dobrze, niegrzeczny Tom lepiej. |

W nutkę aksamitnych perfum, zrobiłam krok ku wielkim, drewnianym drzwiom. Dom bliźniaków Kaulitz był piękny i gustownie urządzony, przepełniony tajemnicami i urokiem. Za tymi wrotami wszystko mogło się stać i zmienić. Miłość, która drzemała w środku duszy była zdolna do przenoszenia gór.
Delikatnie pieszcząc klamkę, chwyciłam ją w drżącą rękę. Otworzyła się przede mną komnata zabawy, w której królowała głośna muzyka. Pomieszczenie było przepełnione młodymi, roześmianymi ludźmi z których większość żwawo wiła się na parkiecie, wczuwając w rytm piosenki. W pokoju unosiły się opary dymu, który rozpieszczał zmysły niektórych nastolatków. Kolorowe światła migotały dookoła, impreza trwała w nieskończoność, wykwintne napoje rozlewały się strumieniami.
-Marta! – usłyszałam wesoły głos przyjaciela – wyspałaś się?
-Tak – przytaknęłam z uśmiechem, odwracają się do tyłu i patrząc przyjaźnie na Billa – gdzie jest Tom?
-Tom? – powiedział, unosząc brwi i potrząsając lekko swoim kieliszkiem – on jest jakiś dziwny, od paru dni chodzi nie w sosie. Nie mówiłem Ci tego wcześniej, ale z nim się dzieją dziwne rzeczy. Teraz zamknął się w jadalni i chyba tam chce spędzić resztę Sylwestra.