Irlandia to to nie jest, ale dzień św. Patryka świętują z rozmachem powiedziałabym. Zaczynając od parady trwającej chyba 3 godziny, tysięcy ludzi ubranych na zielono i obelgających wszystkie możliwe bary, poprzez zielone “piwo” (Bud Light to nie jest piwo!!!), na soczyście zielonej rzece kończąc. W kwestii wyjaśnienia koloru wspomnianej rzeki- nie, nie są to zaniczczyszczenia, ani glony, czy też toksyczne ścieki, za to ogrona (tak przypuszczam) ilość fluoresceiny. Szczerze- dla takiego koloru warto!!