O czym chcesz poczytać na blogach?

Zephyr

Welcome to my world...Nameless World... - Onet.pl Blog

Stroiki. -powiedział Tom.
-Ok, ja pomaluję pisanki. -powiedział Zephyr. -A kto zrobi zakupy?
-Ja mogę. -powiedział Nam.
-Frank, sprzątanie chaty jest dla ciebie. -powiedział Zephyr.
-Eee jak to? Mam być cieciem?
-Ty już jesteś cieciem...nie ważne bierz miotłę i do roboty. -powiedział Zephyr.
-Ok, no dobra, ale najpierw muszę iść do kibla.
-Dobra idź, ale potem bierz się za robotę.
-Dobra to ja wychodzę. -powiedział Nam. Wziął kasę, jakąś foliówkę i zabrał się. Neo z Zephyrem poszli do kuchni a Tom robił stroiki gdzieś w salonie. Minęły 2 godziny. Frank nadal nie wracał z kibla. Zephyr zaczął się niepokoić. Ani kawałek domu nie został jeszcze posprzątany. Zephyr postanowił sprawdzić co się dzieje. -Frank jesteś tam? -spytał pukając. -Ej Frank odezwij się. Do muszli cię wciągnęło, czy co? Jak zaraz nie wyjdziesz to otworze drzwi i nakręcę cię na Youtube. -Zephyr otworzył drzwi. W środku nikogo nie było. Zephyr zauważył, że okno jest otwarte na ościerz. -Co za leń śmierdzący. -powiedział do siebie Zephyr i wrócił do kuchni. Nameless wrócił z zakupów.
-Co tak długo? -spytał Zephyr.
-Gdybyś ty widział jakie tłumy były w tym Auchanie. -odpowiedział Nam. Neo wyszedł z.

Walkirie Club

Upragniona lekcja alchemii. Trix po raz chyba pierwszy w życiu siedziały tak grzecznie. W końcu jednak do sali wszedł nauczyciel prowadząc za sobą ich rówieśniczkę. Dziewczyna nie miała motylich skrzydeł jak przypuszczały Trix, miała za to skrzydła anioła, choć przy jej agresywnym wyglądzie należały by raczej powiedzieć anioła śmierci. Była ubrana w skórzane spodnie i top bez ramiączek, do paska miała przypięty pejcz, a jej makijaż był bardziej wyzywający niż Icy, Darcy i Stormy razem wziętych.
    - Dzień dobry wszystkim - zaczął nauczyciel - przedstawiam wam waszą nową koleżankę. Nazywa sie Zephyr, włada wiatrem i przeniosła się z Alefei, możesz powiedzieć coś o sobie Zephyr?
    - No no no... co za wspaniale wyposażone laboratorium! - zaczwyciła się Zephyr. - W Alfei można było o czymś takim tylko pomarzyć!
    - O rany.. ale lizuska - skrzywiła się Darcy.
    - I jak rozumiem, zmieniłaś szkołę tylko dla naszego laboratorium? - zakpiła Icy na głos, odzywając się nie pytana. Zanim jednak nauczyciel interweniowal, Zephyr zaszczyciła Trinxkę swoją odpowiedzią:
    - Tak. Byłam w Alfei, ponieważ szukam wiedzy na.. pewien temat. - Tymi słowy Zephyr rozpaliła.

.: My small world:. - Onet.pl Blog

17 komentarzy

15 września 2008
FF.24.-Itani znaleziona

Wróciłam!!! Było super <3 Ale nie bd opowiadać jak było, bo zanudzę XD Ten kto chce niech się poprostu zapyta :p Nie chcę do bUdy... ><" Dobra... tera długo wyczekiwany FF XD

 

Zepfyr: Nie -.-"

Cosmo: Dlaczego? Oo"

Zephyr: Bo są moje *foch*

Sonic: Ale nie chcemy ci ich zabrać...

Zephyr: Nie.

Jeżyca podeszła i o czymś tam rozmawiały (rozmowa top secret XD)

Fly: Powiedziała, że musi się zapytać Ryana.

Cream: Jak to "zapytać"? Oo"

Shadow: Nie mamy czasu się wygłupiać... trza znaleźć tą wariatkę!

Po chwili ciszy zza drzew wyłonił się zielony lis.

Ryan: Zeph! Gdzie ty byłaś?!  Szukałem cię >>"

Lis spojrzał na ręce niebieskiej.

Ryan: Pozwoliłem ci wziąść mój aparat?! ><"

Zephyr: Tylko porzyczyłam ;-;

Ryan: Robiłaś zdjęcia? @@"

Zephyr: TAK @@"

Ryan: Pokarz @@"

Sonic: *trochę zniecierpliwiony* Możemy.

Przyjaciele odchodzą i przychodzą..., ale oni na zawsze pozostaną w naszych sercach. - Onet.pl Blog


Nicky-Czy ty już straciłaś dziewictwo? @@"
Zephyr-OO""""""""""""""""""""""
Cosmo-E tam za młoda jeszcze x3
Zephyr-Nie prawda ! ><"
Cosmo-OO" a jednak nasza Zeph straciła cnotę xP
Wszyscy łącznie z granatowym xD-X.x"""""""""
Granatowy-A chciałem być pierwszy ><"
Wszyscy-*odwracają się w kierunku jeża* XX"
Zephyr-Tobie dupy bym napewno nie dała xP
Nicky-Nasza Zeph dorasta TT"
Cosmo-A to nowość -.-"
Zephyr-*morderczy wzrok na Cos* jak zaraz...><"
Cosmo-To ja się ulotnie ^^"
Po ciekawej sytuacji xD Dom Katee...
Katee-Nicky, co ty mysślisz, żeby kupić Zephyr tabletki antykoncepcyjne ^o^?
Nicky-Tu mnie masz xD
Katee-^^
Do domu wpadają Cosmo i Tails...
Nicky-Siema x3
Tails-Ta, ta, ta gdzie masz tv @@"?
Nicky-W łazience -.-"
Tails-OO"
Cosmo-Co chcecie kupić Zeph na imieniny? ^^
Katee-A co jest lepsze prezerwatywy czy tabletki?? *O*
Cosmo-OO"" *gleba*
Katee-To znaczy chyba że są nie dobre prezenty ^^"
Nicky-No raczej *gapi się z góry na Cos*
Tails-Urządźmy Zeph przyjęcie imieninowe ^o^
Nicky i Katee-@@"
Wszystkie girl pobiegły (Tails-Ekhem ><") a sorry wszystkie girl and boy xD pobiegli do sklepu z...

Lea Ytuzava: Marzenia pewnej dziewczyny - Onet.pl Blog

Przeciwnej stronie od mojego, potem zaczęła się zbliżać w okolice naszego mieszkania. Co ona kombinuje? Do nas przyszła? Ja przecież nie znam żadnej jeżycy, ja jej tutaj nawet nie widziałam. Po chwili dziewczyna zaczęła pukać do mieszkania.
-Czego chcesz?! - wyskoczyłam nagle zza drzewa.
Wiem, znowu się zbłaźniłam. Głupio to musiało wyglądać, że lokatorka własnego mieszkania wyskakuje na obcą osobę zza drzew, krzewów i porostów. Wymiatam.
-Przepraszam, ale kim jesteś? - spytała.
Nie rozumiem. Ona do mnie, a mnie nie zna?
-A ty to kto? - warknęłam, patrząc na nią nieco poirytowana.
-Jestem Zephyr, dla przyjaciół Zeph, ale nie jesteś moją przyjaciółką, więc mów mi Madame Zephyr.
Co za święta krowa! Jak ja jej zaraz...!
-Przyszłam do Jacka, umówiliśmy się, że dzisiaj wpadnę, ale najpierw mi się pomyliły autobusy do tego miasta, potem... a, różne sprawy.
-A, to z tobą tyle wisiał ostatnio na telefonie? - spytałam, kojarząc ostatnie wydarzenia.
-To prawdopodobnie byłam ja. - odparła.
-Przez ciebie nie mogłam zadzwonić po pizzę i z głodu umierałam! - wydarłam się.
-Podobno nie macie pieniędzy. Już wiem dlaczego.
Szlag! Oni muszą się dość dobrze znać, skoro wie, że nie.

ale-lumpy blog

Był w niebieską bluzę, niedbale rozpiętą na piersi i proste jeansowe spodnie. Jego jasne włosy układały się kunsztownie, ale jakże naturalnie, a zza srebrzystych oprawek okularów przebłyskiwały figlarne, niebieskie oczy, znamionujące wiedzę i inteligencję."
A teraz takie małe zadanko... oprócz tego oczywiscie "co rosnie w moim ogródku : jest duze zielone pokrecone i nie jest to cukinia ;)" A wiec "O kim jest ten text??" Został napisany oczywiscie jako pewna czesc harlequina, ale mysle ze uswiadomieni wiedza o co chodzi!!!!!!!! Jednym słowem Joasia rządzi (o cholera to juz 2...)
skomentuj (7)
Fly away on my zephyr...

I believe in the sun even though it is slow in rising. I believe in you without realizing. I believe in rain though there are no clouds in the sky. I believe in truth even though people lie. I believe in peace though sometimes I am violent. I believe in God even though he is silent.

Truth and tears clear the way to a deep and lasting friendship. True friendship is never serene.
--Mariede Svign

Pojechałam do Szczyrku... Nie bedzie mnie cały tydzien, cieszę się, ze zostawiam to wszystko. I nie jestem na tyle głupia jak mysla niektórzy.

Życze wam miłych ferii!!