O czym chcesz poczytać na blogach?

Zeitung

Polowania stop!

Skłania do zmiany tego reliktowego prawa.

4. Nie ma już uzasadnienia dla polowania na lisy

Na lisy poluje się w Niemczech przez cały rok, nie mają okresu ochronnego. Niejadalność mięsa lisów i nieprzydatność ich futra sprawia, że ich zwłoki zakopywane są w ziemi.

Myśliwi próbują uzasadnić te okrutne polowania na dwa sposoby: ochroną ludzi przed wścieklizną albo bąblowicą (Echinococcus multilocularis). Jednak od 2008 roku Niemcy uznane są przez Światową Organizację Na Rzecz Zdrowia Zwierząt (Weltorganisation fuer Tiergesundheit) za kraj wolny od wścieklizny. (Źródło: Ärzte Zeitung, 7.8.2008)

Naukowcy z Wissenschaftszentrum Weihenstephan Uniwersytetu Technicznego w Monachium ogłosili na początku 2010 roku badania, że dzięki wykładaniu w lasach przynęt ze środkiem odrobaczającym liczba infekcji bąblowicą może zostać na stałe zredukowana prawie do zera. W ramach projektu w okręgu Starnberg liczba śmiertelnych zachorowań u lisów zmniejszyła się do 3 procent. (Żródło:Pressemeldung des Wissenschaftszentrums Weihenstephan der TU München, Januar 2010)

Już we wcześniejszych pracach naukowcy oceniali, że strach przed bąblowicą jest przesadzony. Według.

feroz.blog

Wciągnąłem ostatni już egzamin, czyli rozmowę kwalifikacyjną na japonistykę. Było całkiem sympatycznie, rozmawialiśmy głównie o mitologii (pytali o Shichi-fukujin, czyli Siedem Bóstw Szczęścia, lub wg. L5K Siedem Fortun). W komisji był prof. Melanowicz, ale poznał mnie dopiero, jak na pytanie "czy uczył się pan już wcześniej japońskiego?" odpowiedziałem, że owszem, studiowałem już na japonistyce, a u Pana Profesora zaliczałem literaturę :)
Poszło, odpukać w pusty łeb, całkiem nieźle. Nie chcę zapeszyć, ale sądzę, że mam widoki na japonistykę, tym bardziej, że dziwnym trafem z 18 osób na miejsce (według Kosher Zeitung) zrobiło się 8, a licząc razem z wieczorowymi, 4 osoby. Wszyscy zdający na korytarzu głośno dociekali, skąd aż taki odsiew; większość obstawiała nową maturę - ponoć horror.

Wyniki we wtorek. Wtedy już będę wiedział wszystko...

skomentuj (1)

All's well that ends well... 2005-07-13 20:57:28

No i już po wszystkim. Nie dostałem się na japonistykę, nawet pomimo drastycznego spadku liczby chętnych na miejsce. Studiować będę, tylko co innego i gdzie indziej - filologię polską w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. Mimo to.

zgredkowanie na ekranie

Przybrudzonemu ciału jak nie letni tusz z prysznica? Hm, ale to dopiero za 2 dni :/

djamaladdin 2008-07-10 08:17:46
skomentuj (5)


ogłoszenia sprzed 65 lat

Czytam sobie "Dziewczynkę w czerwonym płaszczyku", czyli opowieść Romy Ligockiej o tym jak jako żydowskie dziecko przeżyła wojnę. Wszystko działo się w Krakowie. Kraków i Holocaust - i już na myśli przychodzi mi Szarość, która mieszka w Krakowie i interesuja się tą tematyką :)
Samej treści książki nie będę tu pisał, po prostu lepiej przecztać. Natomiast poniżej zamieszczam ogłoszenia z "Krakauer Zeitung" ("Gońca Krakowskiego") - dziennika kontrolowanego przez hitlerowców. Nie wiem czy są to oryginalne ogłoszenia czy pani Ligocka na podstawie tego, co zapamiętała podała podobne, ale są ciekawe.

Obrączki ślubne, kolczyki, kanapa, łóżeczko dziecinne do sprzedania. Rajska 4.

Kennkarta nr 3792
na nazwisko Helena Marek została ukradziona dnia 11.10.43

Maszyna do szycia Singera
, stan dobry, do sprzedania. Plac Adolfa Hitlera 38

Płaszczyk dziewczęcy
(5 lat), czarna sukienka dla szczupłej pani, tanio sprzedam. Karmelicka 54

.

salceson blog


salceson 2003-09-10 18:47:43
skomentuj (1)


Bumelowanie
Caly czas pzresiaka mnie lenistwo. Parafrazujac doktora Goebbelsa jestem enzymem rozkladajacym. Mimo wszystko jest to takie lenistwo dosyc produktywne w niektorych aspektach, bo sciagam kawalki Kennedy'ego, ktore gra wraz z Kroke. Wykorzystuje rowniez gazetowy kliamt w domu i czytam jak tylko moge o kwestii tych niby biednych wypedzonych, co glownie maja pretensje o to do Polakow nie pamietajac o swoich glownych oprawcach - Sowietach ani o tym, ze to oni wywolali ta wojne. Polecam wiec Forum i kilka zamieszczonych tam tlumaczen z konserwatywnego Frankfurter Allgemeine Zeitung. Nieco wscieklawy i za bardzo ciety jak dla mnie jest artykul Kolakowskiego na stronach Wyborczej. Linkow pisac chyba nie musze.
salceson 2003-09-12 14:29:06
skomentuj (0)
Zlozonosc materii Aborygena
Ojciec wyglada fatalnie. Skore ma pozolkla, wysuszona, opina cala jego twarz.Jest caly ociezaly a choroba zdaje sie osaczac go psychicznie..rodzi sie tzw. syndrom oblezonej wiezy, ktory udziela sie i mojej mamie. Staram sie wiec sluzyc mojemu domowi i usmiechac sie do zycia zupelnie pod prad.
Dzis jest sobota i zrobie sobie chwileczke zapomnienia w Warszawie na imprezie pozegnalnie dziewczyny mojego kumpla. Wyjezdza.

mo.blog.pl

Pod warszawa jest tez tyle pieknych miejsc (dabrowa lesna i kampionoski park narodowy to moje faworyty).
***
poznalam wyczoraj kobiete (bylysmy [jej gf, orit i noa] razem nad woda. nazywa sie borys. ma wasy, kepke brody, poobgryzane brudne paznokcie i piekne blekitne oczy. uderzajacy i fascynujacy kontrast. nie wiem, co mnie bardziej fascynowalo... jej meskosc/kobiecos albo jej niezdefiniowanie... gra znaczen albo ich nietypowe polaczenie...
2003-07-25
skomentuj (10)
przypadki

przez przypadek przeczytalam w berliner zeitung artykul. zaczelam czytac, bo temat wydal mi sie intrygujacy. potem okazalo sie, ze historia laczy sie w swoista calosc, w ktorej bezwiednie bralam udzial. spojrzalam na imie wspominanej w artykule kobiety..., ktora kochala kobiety, i o ktorej byl owy artykul...
***
kilka lat wstecz: t. spotyka sie z daleka kuzynka. ich wspolna rodzina podczas ucieczki przed represjami nazistowskimi podzielila sie: jedni wyladawali w izraelu, drudzy w szwajcarii. i informacja o losach rodziny pewnie by zniknela, gdyby nie znalezione posmiertnie pocztowki z widokiem na alpy, pisane pod koniec lat czterdziestych. t. i n. nawiazaly kontakt. ich spotkanie skonczylo.

torla - kamienna wioska

Koncentracyjnego z klocków Lego.

I raptem się wszystko odmieniło. Joanna Rajkowska postanowiła stworzyć szereg palm w Warszawie, jako pozdrowienie Alei Jerozolimskich dla Jerozolimy. Skończyło się wprawdzie na jednej palmie, ale wywołała ona dyskusję w społeczeństwie i … wielką obronę Palmy przed likwidacją. Nasza Palma znana jest na całym świecie, pisały o niej dzienniki ze Stanów Zjednoczonych, Filipin, Hongkongu, Nowej Zelandii, a obok pokazuję „Süddeutsche Zeitung”, gdzie bohaterka znalazła się nawet na okładce - z pytaniami: Palma? Tutaj?. Budzi uśmiech, radość, zadowolenie, jest ukochana przez zagranicznych turystów. I Palma ma własną stronę.

Nowa inicjatywa Rajkowskiej, „Dotleniacz” na Placu Grzybowskim, wywołał entuzjazm wśród okolicznych mieszkańców, też pomysł przejęło miasto i „Dotleniacz” pozostanie na stałe w tym miejscu. Ciekawy artykuł w Gazecie Wyborczej, a tu więcej zdjęć i plany.