O czym chcesz poczytać na blogach?

Zegar

jeepers-creepers blog

Polaka? Łupieżcy, złoczyńcy, mordercy? Cały świat żyje stereotypami, a najgorsze są już chyba stereotypy o Polakach. Niemcy mają nas za złodzieji samochodów, Anglicy za pijaków, Czesi za marionetki, Amerykanie za debili - i tak możnaby jeszcze ciągnąć i wymieniać. Dlaczego tak jest i czy rzeczywiście Polska i Polacy to coś co powinno omijać się z daleka i najlepiej w ogóle eksterminować?
jeepers-creepers 2007-02-02 10:45:40
skomentuj (16)


Mała zaduma nad [...]



[ZEGAR]

Bije zegar:
mocno, silnie.
Bije zegar:
w Lwowie, w Wilnie.
Bije zegar:
w styczniu, lipcu, grudniu.
Bije zegar:
nocą, rankiem, popołudniu.
Bije zegar:
dla Ciebie, bije dla mnie.
Bije zegar:
ciągle, bije nieustannie.

Zegar zmienia:
wygląd, obudowę.
Zegar zmienia:
dach, podłogę.
Zegar zmienia:
cegłę i naturę.
Zegar zmienia:
wiatr w wichurę.
Zegar zmienia:
rock, zmienia bluesa.
Zegar zmienia:
popa, zmienia Husa.

Zegar bije,
zmienia.

Podręcznik do eliksirów - Onet.pl Blog


- garść płatków jaśminu
- sproszkowane skrzydła białych motyli
- łuska z ogona syreny
- dwa pióra ze skrzydeł turkawki (samiec i samiczka)
- kilka kropel mleka z piersi rusałki
- włos z głowy wybranka/wybranki
- garniec źródlanej wody

Eliksir należy przygotowywać w nocy, najlepiej przy świetle księżyca wpełni.Wodę z czystego źródła wlać do kociołka. Dodać płatki kwiatowe igotować przez 10 minut. Do uzyskanego wywaru wsypać jednocześniesproszkowane skrzydła białych motyli i łuskę syreny, mieszaj gonastępnie przez pięć minut zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Twójwywar powinien mieć teraz jasnozieloną barwę. Jeśli nie ma - bardzoźle. Następnie dodaj mleko rusałki. 6-7 kropel powinno wystarczyć.Napój powinien teraz uzyskać różowawą barwę. Gotuj go jeszcze przez 30minut i na samym końcu wrzuć doń włos wybranka. Jeśli z nad kociołkazacznie się unosić czerwonawa mgła, znaczy, że przygotowałeś eliksirprawidłowo.


Napój miłosny z lubczyku:

Składniki:
- 2 łyżki świeżych nasion lubczyku
- pół szklanki winiaku lub brandy

Sposób przyrządzania:
Nasiona lubczyku zalewamy winiakiem lub brandy. Taką.

vidmo blog

Ale wracając do meritum- opowiadanie(?) czas zacząć! Drodzy państwo, przed Wami pełna miłości, nienawiści, intryg i różnorakich innych, równie szlachetnych emocji epopeja pt. „Zegar i jego Pan”

Właściwie to tytuł jest bardzo mylący. Czasomierzacz ów(wróć! Nie lubimy Dukaja, nie naśladujemy, Dukaj- out of here!) ma być tutaj tylko spoidłem, swoistym klejem z wypełniaczem (co kropelka sklei sklei... a nie, kropelka jest bez wypełniacza. Przepraszam J ) całej powieści. Spoidłem wszystkich wątków, warstw (nie mylić z warstwami ogra, tudzież cebuli) i konkluzji. A Pan Zegara (nazwijmy go Mistrzem Czasu, dla pokręconej wygody J ) jest mi właściwie kompletnie nieznany... no, może nie kompletnie. Czytało się „Imię Róży”, oglądało Sherlocka Holmsa, co nieco spróbuje więc wydedukować- o tym. Jednakże najlepiej zbuntujmy się przeciw coraz bardziej chodliwemu ostatnio postmodernizmowi i rozpocznijmy całą historie w kolejności prawidłowej.

***

„Na początku było słowo, i ono było na początku. Nie było Ono ani drugie, ani trzecie, nie było też czwarte lub piąte ale pierwsze spośród wszystkich. I jeżeli mąż zacny.

Do not whisper into the wind...

O krakowie
-bo mi poodpryskiwał lakier z paznokci
-bo muszę się wziąć za czytanie "faraona"
-bo nie mam chłopa
-bo nie mieszkam gdzieś w ciepłych krajach
-bo warszawa jest 300km od krakowa
-bo kędzierzyn jest 230km od krakowa
-bo oglądając dzisiaj moje zasuszone róże rozpoznałam jedną, którą w zeszłym roku dostałam od PANA...
-bo kończy mi się exlamation words
-bo mieszkam w hucie
-bo nie mam chłopa


....i jak tu się nie załamać psychicznie....???





~*~dnia 2003-04-10 gdy zegar wskazywał 22:15:28 wyszeptałam...: >> 30 POWODÓW DLA KTÓRYCH POWINNAM BYĆ HAPPY...~*~

Szczerze powiedziewszy to powody te wypisuję bez przekonania...zobaczymy co wymyślę...robię to bo jakoś nie mam weny na notkę, no i oczywiście na specjalne życzenie Wiedźmy... no to...ZACZYNAMY!:

30 POWODÓW DLA KTÓRYCH POWINNAM BYĆ HAPPY:

-bo nie mam chłopa (...ekhm...bez przekonania...)
-bo kiedyś w końcu musi przyjść ta cholerna wiosna!!!
-bo jedziemy gdzieś na jakąś wycieczkę z klasą...(miejsce i data nieokreślone)
-bo jutro nie bedzie.

Straszne historie - Onet.pl Blog

Się w jej kierunku
- Przepraszam za spóźnienie – Powiedziała podchodząc do biurka nauczyciela – Ala…
- Nic się nie stało Meise… Możesz pisać poprawkę – Spojrzała na nauczyciela i uśmiechnęła się.
- O której godzinie?
- Bądź tutaj o 13.oo – Gdy usłyszała tę godzinę ciarki przeszły jej po plecach. Co się z nią działo? To ta cała sytuacja z pewnością wytrącała ją z rytmu. Najpierw ta staruszka a potem o mało co nie potrącił jej samochód a teraz spóźniła się. Ale mogła pisać poprawkę o 13.oo… Która była teraz? Spojrzała na zegarek… Dochodziła 9.oo… Będzie mogła jeszcze się douczyć a przy okazji popytać klasy co było na teście. Takie małe oszustwa nie zaszkodzą.
Nareszcie przerwa.
Poszła na stołówkę spotkać wszystkich znajomych ale przy stoliku nie było nikogo. Podeszła do stolika i usiadła rozglądając się na boki. Wszyscy siedzieli w milczeniu. Dziwny dzień, pomyślała. Zawsze w stołówce panował ogromny hałas a teraz? Nikt nie szepnął, nikt się nie odezwał. Może to jakieś święto a ona o tym zapomniał? Ciszę przerwał dzwonek. Wszyscy wstali i poszli na lekcje. Tylko Meise.