O czym chcesz poczytać na blogach?

Zderzak

w żywe oczy

dostałem w zderzak

Spojrzałem w lewo. Spojrzałem w prawo.
A trzeba było obejrzeć się za siebie.
Wjechał w boczną uliczkę.
I potem z niej wyjechał.
Zupełnie jak w kreskówkach, w których rozwścieczony Elmer Fudd ściga królika, a potem nagle role odwracają się w magiczny sposób, który tylko w bajkach jest możliwy, i nieszczęsny uzbrojony Elmer wieje ostatkiem sił, podczas gdy Bugs depcze mu po piętach.
Tylko, że mnie nie ścigał królik, a jeśli w tym towarzystwie ktoś w ogóle był uzbrojony to raczej on.
Brzdęk.
Znowu przywalił w mój tylny zderzak, raz, drugi, a potem trzeci tak gwałtownie, że rzuciło mnie na deskę rozdzielczą.

Czy się teraz boję? Nie wiem czy to on uderzył we mnie czy to ja uderzyłem w coś. Samochód do klepania. Kac.

 
tagi: polska | życie | pod rozwagę | społeczeństwo | śledztwo

beta-papika blog






2010-05-02 11:01:22 >> dawno temu..

Dawno temu gdzies pod przednia szyba, po stronie kierowcy w blizej nieokreslonym miejscu wydawaly sie fqrzajace piski.
Po pol roku poszukiwan, rozbierania auta w koncu udalo sie je zlikwidowac..

Przyczyna byla pod fotelem kierowcy w postaci.. gasnicy...

Patent BMW z gasnica pod fotelem okazal sie ... piszczacy...

Uff. teraz jest jak dawniej - cicho na wybojach...
skomentuj (0)




2010-05-02 11:43:52 >> Malowanie..

We wtorek po majowym weekendzie oddaje Beti do BMW na malowanie tylnego zderzaka :)
Co ciekawe, placi za to PZU z kieszeni kumpla, ktory na parkingu zagadal sie przez telefon i mnie lekko przytarl :)

Teraz parkuje tylem na parkingu obok niego, liczac,ze sytuacja sie powtorzy i wymaluje mi przedni zderzak, ktory ucierpial w kontakcie z donica na parkingu pod Realem... Co ciekawe, zderzak lekko zarysowany a ciezka donica w drobny mak...


skomentuj (0)




2010-05-06 23:08:28 >> i po krzyku...

No to po sprawie. Tylny zderzak polakierowany w ASO na koszt  PZU :)
Fajnie teraz wszystko wyglada jak jest farba a nie goly plastik ;)

Teraz szukamy kolejnych chetnych.

st185 gt4 gtfour

st185 gt4 gtfour
RSS
poniedziałek, 25 stycznia 2010
Pierwsza ofiara zimy

Kiedys musialo sie to stac , stalo sie w pare dni po odwiedzeniu lakiernika o ironio. Wyjezdzajac z cudownie odsniezonego parkingu polamalem przedni zderzak , szkoda wydaje sie mala ale cholernie mnie wpienia. Teraz mam 4 warianty rozwiazania sprawy:

a: kupic nowy zderza , powazny minus CENA . Odpada

b: kupic uzywany zderzak , prawie nie ma na rynku zderzakow do st185 a te , ktore sa wygladaja gorzej niz ten ktory mam

c: Kupic w gt4serwice replike zderzaka do carlosa sainza. Minus , jest z laminatu a jezeli polamalem plastikowy to laminat pojdzie w drzazgi w tydzien.

d: pospawac zderzak , ktory mam. Minusy , nie mam stycznosci z ta metoda wiec troche niemam zaufania do tego procederu , z drugiej strony motocyklisci bardzo czesto korzystaja z takich uslug wiec moze sie sprawdza.

codzienne życie niecodziennej rodzinki - Onet.pl Blog

wstałam i patrzę a ja mam jakieś kurna spuchnięte ślepia normalnie jak wypłosona mysa i ten stan nadal się utrzymuje,choć rzęsy podkreśliłam grubą warstwą tuszu

ani wczoraj nie piłam ani nie siedziałam bóg wie do której w nocy i obudziłam się przed 9..hmm może zbyt długo spałam..no nie wiem

wyjeżdżając z podwórka zahaczyłam za taki kutasik co wystaje z ziemi taki do zamykania bramy i coś chrupnęło - co to kurna pytam sąsiada co zawsze stoi przed domem i obserwuje co się dzieje na ulicy - zderzak poszedł.. niemożliwe,bo zderzak to ja mam kurna przedni dość pokaźny i jakby ten zderzak rzeczywiście poszedł to pół samochodu się jednoznacznie urwało..no dobra wysiadam z duszą na ramieniu i z tymi zapuchniętymi ślipkami - eee to tylko kawałek plastiku co już wczoraj mi się nie podobał,bo za mocno odstawał..urwałam go własnoręcznie i wrzuciłam obok kosza na śmieci nasze wspólne z teściową (bo w koszu już miejsca niet)..sąsiadowi oko troszkę zbielało,bo taka krucha kobietka a tu taki kawał zderzaka oderwać i nic sobie z tego nie robiąc pojechać do roboty to do baby nie podobne..to będzie miał chłopak o czym.

ja i cała reszta

Załapię...

Komentarzy: 5 naprawione środa, 20 październik 2010, 23:25 Moje autko już naprawione. Wygląda ok, ale.... Okazało się,że mi chłodnica ciurka..... Przytulak posprawdzał i orzekł,że auto było po przejściach, gdyż chłodnica jest klejona, lampy nie są w oryginalnych zaczepach i zderzak też był poprawiany. No ekstra. Jeszcze jakieś niespodzianki? I wydatki mnie czekają: płyn do spryskiwaczy, do chłodnicy, skrobaczka do szyb i nowe gumy na wycieraczki. Dlaczego ja w swej naiwności myślałam,że jedyne o co muszę się martwić to paliwo i płyn w spryskiwaczu? Ech, kobiety.
Co ja bym bez mej połówki zrobiła? Gapię się teraz na niego, a raczej na jego zdjęcie i się uśmiecham. Zakupiłam odpowiednią ramkę i proszę bardzo- moje biurko zdobi wspólne zdjęcie :) I aż mi raźniej z tego powodu. No i w albumie zdjęć przybyło.


Z innych spraw- to zobaczyłam swe nazwisko na liście do.

Notatki z klatki.

Oczywiście noc z głowy. Najwyraźniej odległość fizyczna nie wystarcza, żeby zostawić cudze problemy za sobą. Ale, o dziwo, pomimo 4 godzin snu w pracy było i pracowicie, i jakoś tak przyjemnie. Pewnie to zasługa pogody. U nas piękny, złotojesienny wrzesień. Oby to nie była jednodniówka :)

16:45, niemk , Robok bucy w trawie
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 13 września 2007
Wolność emocjonalnego zderzaka.

Dziś będzie duuużo :)

Właśnie dzwonił mój narzeczony (w skrócie MN) cały roztrzęsiony. Pokłócił się z ojcem. I to solidnie - w efekcie ojcu skoczyło ciśnienia do 170, zsiniał i przestał się do niego odzywać. Teraz stan już się ustabilizowało, leki na zbicie podziałały.

MN dzwonił, ponieważ w tej chwili nie mieszkamy razem. Dwa miesiące temu wyprowadziłam się z domu gdzie mieszkaliśmy wspólnie z jego ojcem i jego babcią przez trzy lata. On został. MN jest z rozbitej rodziny, ma nieźle płatną pracę poza miejscem zamieszkania i 29 lat. Ojciec jest samotny, nie pracuje,.

mojeparanoje.blog

pierwszy dzien... 2009-04-01 00:12:04

...trzydziestego roku zycia. z drugiej strony dzien jak codzien.

skomentuj (0)

a dzisiaj... 2009-04-02 00:59:46

...awansowalem na piechura. prawdopodobnie na jakies dwa tygodnie, az lakier na zderzaku wyschnie. chyba ze cud sie stanie...

skomentuj (0)

mial byc pekniety zderzak. 2009-04-03 13:24:52

wycenione wstepnie na 730 zl.

jest:

pekniety zderzak
polamane wszystkie plastiki (co akurat nie dziwi)
polamane wzmocnienie przodu (jak sie okazuje w seacie plastikowe)
uszkodzony intercooler
uszkodzona chlodnica klimatyzacji
a i pewnie lampy tez do wymiany...

laczna kwota naprawy: 8000 zl.

drobna roznica...