O czym chcesz poczytać na blogach?

Zazdrość

chodź za mną... - bloog.pl

W chciwość. Wówczas pojawiają się w naszej głowie pytania dlaczego inni mają tyle pieniędzy a ja nie. Ja wciąż mam za mało. Ja jeszcze nie jestem szczęśliwy bo mam mało, inni mają więcej. Jak ciężko nam dzielić się z innymi tym co sami posiadamy np. dobrami finansowymi. Jak na ciężko jest się podzielić.
  • Upadam w nieczystość. Nieczystość kojarzy się nam ze sferą seksualną, cielesną. A jak wygląda ta sfera naszego życia? Jak wyglądają nasze myśli czy zawsze są czyste? Jezus powiedział w Ewangelii że gdy ktoś patrzy na kobietę pożądliwie to w sercu dopuścił się z nią cudzołóstwa.
  • Upadam w zazdrość. Ktoś ma a ja nie mam. Komuś się powodzi, a mnie nie. Ten to ma szczęście a mnie to się zawsze nie udaje. Jak to jest? Takie pytana pojawiają się w naszym życiu. Czy ja mam świadomość, że zazdrość jest grzechem? Czy spowiadam się z tego, że zazdroszczę?
  • Upadam w obżarstwo - nieumiarkowanie w jedzeniu i w picu. A to ja jeszcze tego nie spróbowałem. Ale to takie dobre. Lepiej odchorować niż ma się zmarnować - takie polskie powiedzenie. Zjeść nie dla tego, że jestem głodny ale dlatego że ja lubię jeść i sprawia mi to przyjemność.
  • Upadam w gniew. Ach te emocje! Moje impulsywne działanie, czasem.

  • mysli(wy) - Onet.pl Blog

    Swojej własnej wizji idealnej rodziny? Tak pewnie jest, gdyż ja też jestem człowiekiem. Mam nadzieję, że rodzina, którą niedługo będę tworzył wraz z moją drugą połową będzie posiadała wszystkie wymienione przeze mnie cechy oraz jeszcze wiele innych, które pominąłem.
    no_name (20:20)
    10 usiadło na ławce

    18 września 2006
    Czy zazdrość jest zła?
    Zazdrość dotyka nas każdego dnia, towarzyszy nam nieustannie. Wpływa na nasze zachowanie, sposób, w jaki postrzegamy świat i innych ludzi. Stanowi pewnego rodzaju filtr. Zniekształca rzeczywistość. Czyni wielu ludzi naszymi wrogami. Jaki jest przedmiot tej zazdrości? Nie ma w tym przypadku żadnych ograniczeń. Zazdrościć można dosłownie wszystkiego. Pieniędzy, wyglądu, powodzenia, szczęścia. Można by wymieniać w nieskończoność. Czasami to uczucie jest łagodne, możemy wtedy nad nim zapanować. Jednak są i takie chwile, w których to ono właśnie nad nami dominuje. Czujemy wtedy olbrzymią.

    ktoś od nowa uczy kochać istotę nieumiejącą kochać

    Uczucie bez drugiego, chociaż nazywane wrogami, nie mogłoby istnieć.
    Zazdrość to rodzaj uczuciowego sejsmografu. Pozwala wyczuć trzęsienie ziemi, gdy jeszcze wszystko wydaje się być w porządku. Czasami miewa się takie dziwne przeczucie, że coś nie gra, że trzeba włączyć lampkę alarmową. Wtedy wyostrzają się wszystkie zmysły, człowiek oczekuje ostatecznego ciosu, jest przygotowany na walkę o swoją miłość.
    Zwykle u kobiet przebiega to zupełnie inaczej niż u mężczyzn. Podczas gdy mężczyźni na niewierność swoich kobiet reagują agresją, kobiety zdradę odbierają wrażliwie i emocjonalnie. Mężczyźni widzą zagrożenie u innych facetów, widzą w nich rywali. Natomiast żeńska zazdrość opiera się na archaicznym strachu przed utratą żywiciela i opiekuna. Bez względu jednak na wartość, jakich człowiek chce bronić, zazdrość wyostrzy mu wszystkie zmysły tak, aby mógł wcześniej zwietrzyć niebezpieczeństwo.
    Zazwyczaj tam, gdzie wydaje się brakować choć odrobiny zazdrości, prawdopodobnie brakuje także i wzajemnego zainteresowania.
    Okazując zazdrość, partner sygnalizuje, że druga osoba jest wciąż ważna w jego życiu. Jeżeli tego uczucia brakuje w związku dwojga ludzi, najprawdopodobniej nadeszła obojętność.
    Jeżeli staramy się maksymalnie urozmaicić wspólne życie, poważnie zmniejszamy prawdopodobieństwo, że wkradnie się w nie, zabójcze.

    qrczaq’s page

    Bo dostaję drgawek słysząc użalającą się kobietę, która “boi się wejść w nowy związek” albo “nie wiem czy komukolwiek jeszcze zaufam”.


    Nie mylicie się twierdząc, że zazdrość jest potrzebna w związkach
    , bo w waszych jest potrzebna.
    Ale ci lepsi od was jej nie potrzebują i rozumiejąc jej złudność.

    • Naprawdę sądzicie, że zazdrość partnera utwierdzi was w przekonaniu, że on wciąż kocha? Być zazdrosnym można nie tylko o kobietę, ale o kumpla, koleżankę, psa i każdą rzecz.  To potrzeba upewnienia się, że to, co uznajemy za naszą własność, wciąż należy do nas. I nie ma to nic wspólnego z miłością. Zazdrość jest innym określeniem na egoizm.
    • Naprawdę sądzicie, że zazdrość może zbliżać, scalać związek, oddalać go od popadnięcia w rutynę? W takim razie na wątłych fundamentach budujecie swoje związki, skoro dopiero poczucie stanu zagrożenia chroni je przed rozpadem.
    • Zarówno zazdrość jak i jej potrzeba wynika z ograniczonego zaufania do partnera. I zgoda. Ja też nie jestem za tym, aby bezgranicznie ufać. Ale będę ufał kobiecie, której powiem, że kocham. Wy szastacie tym słowem na lewo i prawo, kochacie także tych, do których czujecie zazdrość. Żałośnie bezwartościowa jest taka miłość, ale nie mnie ją definiować, w końcu.

    Życie

    Może powodować stany depresyjne. W skrajnych przypadkach może doprowadzić do destrukcyjnych zachowań, a nie leczona nawet do samobójstwa lub morderstwa w afekcie. Osoba dotknięta takimi zaburzeniami nie jest w stanie racjonalnie oceniać i tłumić własnych zachowań. Nie potrafi pracować nad sobą, często ma niską samoocenę (wygląd, wiek, wykształcenie), a winą za wszystko obarcza partnera. Przedstawia własne, dla siebie, racjonalne wytłumaczenia swego postępowania. W wielu przypadkach chory wie o swojej przypadłości, lecz nie jest w stanie z tym walczyć. W życiu towarzyskim czy zawodowym, często objawy te są niezauważalne dla otoczenia. Całość skupia się tylko na partnerze. Osoby cierpiące na chorobliwą zazdrość często nadużywają alkoholu lub innych używek, co potęguje strach przed zdradą partnera i doprowadza do skrajnych zachowań. Przyczyną choroby może być doznanie wielkiego wstrząsu emocjonalnego w przeszłości (rozstanie z osobą najbliższą sercu itp.) Osoby te starają się walczyć z chorobą, lecz w większości przypadków są bezsilne.

     

    Dość mocne niektóre słowa. Tylko, niestety, coś w tym jest. Nie wiem czy jest jakaś osoba, która ani razu nie była o kogoś zazdrosna; koleżanka ma fajnego chłopaka, jest szczęśliwa, mamy podejrzenia, że nasz partner nie jest do końca z nami szczery bądź zazdrościmy komuś czegoś czego sami nie.