O czym chcesz poczytać na blogach?

Zawsze coś

PRZEGRANA

Zasnąć. Miałam tysiące myśli, ale czułam się, ajkby przez moją głowe nie przelatywałą ani jedna... Już nie chce mieć, żadnych myśli! Nie chcę mieć marzeń w głowie! Nie chcę! Nie te... To one wszytko powodują ;(... NIE CHCĘ JUŻ...! NIC... ;(...Jedyne czego w tej chwili pragnę, to mieć BEZPIECZNE myśli...
Postanowłam, ze muszę wybrać się do apteki... Muszę sobie coś kupić (już wiem jakie będą na ten temat komentarze...).
Dziś rano, zobaczyłam, że dostałąm SMSka. Condi. Baaa, chciał, zebym wpdła na GG, odpisałam mu, jednak wysłam gdzieś indziej. Gdzie? Baaa, do Dawida :/... Pojeb ze mna!!!!! Grrr... To wszystko, ze zazwyczaj tylko do Dawida psize SMSy, ostatnio moje grono znajomych mniejszy się i nie mam do kogo pisać, i to było z.Wszystko było takie...Hmm, nie wiem. Ciekawiło mnie. Jakoś tak, patrzyłąm za szybę i widziałąm to... Hmm... To było takie zaskakujące, takie ciekawe... Było fajne. Czułam, ze siedzę w bezruchu wgapiona w okno, a w moich oczach... ŚWIAT :)... Co jest najśmieszniejsze?? Hih, kiedy spojrzałam w lustro, moje źrenice... Hihi, jedna większa, druga mniejsza. Nigdy tak nie było :D, zawsze albo małe, albo duże i oby dwie były takiego samego rozmiaru, a teraz widziałam innaczej, hehe... Ale dziwne...
Teraz wypadało by napsiać zakończenie... Jaki jest tego morał? Hmm... NIE BIERZ TABLETEK, WEŹ COŚ MOCNIEJSZEGO. Hahaha... Poszukam czegoś innego :D.. Możeee... Eee, nie... Kiedyś pomysle nad innym morałem tej historii :D...
2003-07-11 12:19:04
.

Tigers

2004-07-11 18:40:30

Dziś od samego ranka wprawiłem się całkiem przypadkowo w melancholijny nastrój. Chciałem sobie posłuchać kilku ballad i na moje nieszczęście wybrałem sobie jeden utwór Dżemu pt.„Aleks” To był wielki błąd bo zapomniałem że jeśli przesłucham choć jedna piosenkę Dżemu to na tej jednej na pewno się nie skończy. Piosenki Dżemu zawsze powodują że na mojej twarzy pojawiają się łzy. Zawsze się wzruszam Oczywiście wracają jakieś dziwne zdarzenia z przeszłości. Kozio zaczyna myśleć jakie to życie jest porąbane, czy mógł inaczej się zachować w danej sytuacji. Zawsze sobie powtarzam: „Kozio nie żyj przeszłością to bez sensu i tak nic nie zmienisz.” I co? Kozio ciągle żyje przeszłością..

Oczywiście grzybobranie zakończyło się całkowita porażką. Uzbieraliśmy jakieś 15 grzybów z czego 5 po weryfikacji wujka Staszka musieliśmy wyrzucić. Nazbierałem aż piec grzybów(ale moje akurat były dobre). Co za żenada. Z takiej małej ilości grzybów to nawet sosu się nie zrobi. :(

Po powrocie wziąłem się za sprzątanie pokoiku. Postanowiłem sobie że musze coś z nim zmienić. Musze wam się przyznać że po raz pierwszy w życiu umyłem okno. Mama oceniła mój wysiłek na 3- a to dlatego że zostały smugi. No ale liczy się chęć. Potem pokoik odkurzyłem, wyrzuciłem co nie potrzeba. Jutro mam w planie zrobienie sobie nowego wystroju. To znaczy na pewno wróci tablica z moimi kobietami życia ( Foka wie o czym mówię) która jakoś przy.

truelove blog

Się snami, które się gubią albo nie chcą się znaleźć. i tymi, które się nie śnią. duszę się paraliżem, który mnie ogarnia w tym momencie, kiedy wiem, że mogę zacząć mówić, bo świeci słońce, a nie mówię. i duszę się ukrywaniem się. i duszę się brakiem oczu. i wstydem. i staję przed lustrem i mówię: 'już nie potrzebuję...'. i uczę się kłamać. na nutach zawsze dobrze się znałam.
i wiem, co powinnam zrobić. ale nie mam siły. a muzyka międzygalaktyczna jest taka piękna. tylko sam koniec taki dziwny. jak każdy koniec zresztą. przy tym moim jeszcze nie widzę 'sam'. to jeszcze się uratuje, prawda? to jeszcze nie jest tak... zahoryzontalnie...tak...
a .Gdzieś do Kogoś. napisałam 'może nigdy już'... i to 'może' trzymam jak.
....................


truelove 2004-01-06 22:57:35
skomentuj (3)


bezwietrzny dzień
przy niskim stoliku siedzę ja i trójka dzieci. małych, trzyletnich dzieci. jest plastelina, są plastikowe pudełeczka różnej wielkości. jest opowiadanie i są małe rączki, które robią to, o co je proszę.
mija 15 minut. i wtedy jest jeszcze coś. są słowa małej Oli: 'ale fajne było!'. chociaż wcale nie pytałam, chociaż nic nie mówiłam.
kurczy mi się na chwilę serce. i bić zaczyna dwa razy szybciej. i z większym uśmiechem. piękniejszej nagrody dostać nie mogłam...
.
a dziś wyjęłam serce na zewnątrz (jak wszyscy...). chciałam, żeby trochę pooddychało, przyjrzało się innym sercom.
.

I'm standing on a stage of fear and self-doubt. It's a hollow play, But they'll clap anyway.

Oraz cały świat w głębokiej pogardzie. I kiedy widzę ludzi, którzy tak robią - na początku mam ochotę powiedziec im wszystko, co myślę, ale w końcu uśmiecham się do nich.
Uśmiech - to chyba najlepsze rozwiązanie wszystkiego. Wierzcie mi.

Ech...Dziwnie łatwo mi się pisze. Ostatnio. Słowa same ze mnie wychodzą, układają się w zdania, w akapity, w strony. Coś z tego będzie.
Może ze mnie też coś będzie :)



niesamowite

2006-03-05 18:58:23

Ile wzruszeń można przeżyć, będąc kobietą. Wcale nie trzeba wyruszać w podróż, żeby doświadczyć czegoś niesamowitego...



ja nie chcę wiele

Się z tym głupiutka kobietko :(
Pogódź się, tak jak się godzisz z prostym faktem, że w każdym tygodniu jest poniedziałek, że zimą chodniki są śliskie, że na Wielkanoc znów pewnie będzie śnieg, że nawet bliscy ludzie nie czytają w myślach. Aaa i jeszcze z tym, że jednak nie masz na koncie 2891,76 złotych na bilet do Singapore'u czy Hong-Kongu, że włosy i tak Ci się zawsze układają inaczej, niż byś chciała, że są na świecie urokliwsze kobiety, a już bez wątpienia lepsze przyjaciółki i dziewczyny, że absolutnie nie umiesz prowadzić samochodu[ chyba, że w NFS] , że jesteś żałośnie naiwna, szybko się nakręcasz i czasami boli cię serce.
No. To z innymi rzeczami też się pogodzisz. Przynajmniej powinnaś.
Zrozumiałaś?
.

luzikgirl blog

Dawnej szkółki! :) Uwielbiam takie spotkanka... gadamy wtedy, jak najęci! Fajnie jest tak powspominać stare czesy! :D) lekcje w-fu mnie dobijają!! Ta malutka salka?! Istny koszmar - zrobisz 3-4 kroki i jesteś już w połowie sali! Szkoda słów! Wczoraj po w-fie jakieś laski do mnie "fikały"! I nie wiem o co im chossi, ale staram się 3mać od nich zdala! Nie chcę z nikim się prać czy coś w tym stylu... ale nie powiem miałam lekkiego pietra! :/
A dzisiaj? Było nawet spoko! Psorka od Fizy przechodzi samą siebie! Jest tak przy3mana, że niezłe brechty są z niej!! Babka od gegry zaczęła pytać! Uczyłam się coś tam z tej gejcy, ale nie zostałam zapytana! :D I wcale nie żałuję! Choć powiem, że pytanka były bardzo proste! :P
Jutro religia! :D z.Doczekać!! Żeby się porządnie wyspać!! A co w szkole?! W szkole puszczają muzę przez RADIOWĘZEŁ! Jakieś 5 piosenek na okrągło! (Łzy, Rozynek, Dj Bobo i coś tam jeszcze :P) Ale jak słyszę "Siłacza" albo "Oczy szeroko zamknięte" to myślę o moim miśq!! I nie mogę się na niczym innym skupić! :D Gargamel zapytał dzisiaj trzy laski! I poleciały samiutkie dety! Na majcy, jak zawsze miałam jazdy! Nie wiem czemu, ale jak tylko widzę babkę, albo ją słyszę to momentalnie mi się chce brechtać!! Wiem jestem OKROPNA! :P Na niemieckim jest ZAJEBIŚCIE! Czuję, że polubię ten język! (Zresztą majcę też zaczynam lubieć! Jak nigdy dotąd!! :D) To tyle jeśli chossi o sql! Dzisiaj, podczas powrotu autobusem moi koledzy i niekoledzy zaczęli śpiewać "Chihuahua" i.

Every man dies, not every man really lives...

No w każdym razie zatrzymajcie się czasami na chwilkę i pomyślcie. Przemyślcie to co mówił ksiądź na swój sposób :)) Czasami zwykłe rzeczy na ogół bardzo banalne skłaniają nas do refleksji i głębokich przemyśleń. Dobra ja już kończę i idę zrobić rachunek sumienia przed mszą ;))
skomentuj (3)




2003-03-06 21:33:11 >> Trzeba marzyć

Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć
Zamiast dmuchać na zimne
Na gorącym się sparzyć
Z deszczu podbiec pod rynnę
Trzeba marzyć
Gdy spadając jak liście
Kartki z dat z kalendarzy
Kiedy szaro i mgliście
Trzeba marzyć
W rytmie wietrznej tęsknoty
Wraca fala do.Myslę że wam też się spodobał :) A ja jestem jak najbardziej
z daleka od nastrojów wesołych i marzycielskich... Załapałam dzisiaj ogromnego doła.
Takiego jakiego nie miałam od 2 z hakiem lat :( Nie wiem nawet czemu. Nie jestem miętka.
Ale też nie smucę się bez powodu ;( A to chyba nawet nie było smucenie. Nie wiem cio to było.
I nadal jest. Ja osoba która zawsze wszystkich pociesza, NIGDY sie nie smuci:)
Właściwie to niczym sie nie przejmuję. Wszystko po mnie spływa jak woda po kaczce :)
Owszem płaczę i nieraz czuję się źle. Ale baaaaaaaaardzo dawno się tak nie czułam :((((
Jakiś smutek w sercu. Melancholia. Ostatnio bardzo dużo i często myślę.
O wszystkim i o niczym. Nie potrafię się skupić. Gadam co.