O czym chcesz poczytać na blogach?

Zawartość procentowa

Magdusia

Na wszystko, ale tak, by za duzo na tym nie stracić :) Wrr.. mam w klasie taka jedna która sie wozi po szkole i wogole zachowuje sie jak 20stka i mysli, ze chyba wszyscy za nia szaleją... " No dziewczyny, chodzcie jedna do zdjecia, no chodzcie" - wszystkie siedza... heh, ci co wiedza o co chodzi pewnie teraz polewają a ci co nie wiedza - ich strata :)
do Ola: a zawartość procentowa rośnie...
do Ertaia: zeby nie było, ze sie opierniczam paskudo jedna :D
do Moni: ee...jeee... jee... bać :D (tjo co w szatni)


skomentuj (4)




2003-02-26 22:55:54 no tytuł bo po co? :P

bosh, zaczne od tego jak mnie nosi na sama mysl o tzw. celuicie :) hiehi pojebana debilka :).

Niecodzienne życie - Onet.pl Blog

Głowę na jej ramieniu i czytał kartkę, którą akurat trzymała w ręce.
-Ale to nie ma sensu. Jak odpowiedz można znaleźć w śmiechu?- Zaczął bawić się jednym z rzemyków na jej ręce.
-Jakiś musi mieć- zaczęła układać listy według daty nadania. Przez chwilę tylko obserwował jej pracę. Nagle wyciągnął jakiś skrawek kartki. Przeczytał zawartość i wsadził jej z powrotem do dłoni. Zaciekawiona przeczytała jej zawartość, ale także nie dostrzegła niczego wartościowego. Po prostu kolejny list. Zaczęła delikatnie wkładać kartki do skrzyneczki. Kiedy skończyła zamknęła ją i spojrzała na ocean. Adrian podążył za jej wzrokiem i oboje przez chwilę wpatrywali się w fale. Myślała o.Ale ci tylko wzruszyli ramionami. Opadła na ziemię i poprawiała rękawiczki na dłoniach. Tomek obserwował ją, ale nikt już nic nie powiedział. Wrócili do domku w ciszy i dopiero tam zaczęło się snucie co zrobić ze zwłokami i do kogo należą. Nie umieli ustalić nic, czego byli pewni. Mogli tylko wymyślać coraz to nowsze historię.
-I jesteście stu procentowo pewni, że to ludzkie zwłoki?- Dominika zadała te pytanie po raz piąty i za każdym razem Paulina odpowiadała tak samo.
-Tak. Na pewno.
-Ej wiecie co. My mamy tylko niektóre części ciała. Ciekawe gdzie jest reszta.- Adam zamyślił się na chwilę. - Gdybyśmy dostali resztę łatwiej by było powiedzieć czy to ciało mężczyzny czy kobiety.-.

Opowiadanie o Justin Bieber - Onet.pl Blog

Postanowiłam wypytać o to Karola, ze wszystkimi szczegółami. Właśnie wszedł, z gorącym kubkiem herbaty. Niósł szklankę ostrożnie, robiąc przy tym zeza.
- Wylejesz chociaż krople i nie żyjesz - zażartowałam.
Chłopak, spuścił z oczu kubek, żeby rzucić mi spojrzenie zbitego kundla, ale w tej samej chwili zachwiał się i wylał prawie całą zawartość kubka na podłogę.
-Ups...- powiedział tylko i wyszczerzył zęby w wystraszonym uśmiechu.
- Ups to ty zaraz będziesz miał na twarzy - zmrużyłam oczy.
- To ja może pójdę po dolewkę herbatki - wystawił język i zwiał xDD
 Dobrze, że uciekł bo i tak bym nie wstała. Ledwo co mogłam ruszać paluchami u stóp a co dopiero.

Potrafiłam jeszcze się uśmiechnąć po tym wszystkim , ale uniosłam nieco kąciki ust w górę, na znak że jest mi lepiej.
- Wiesz co ?- spytał po chwili ciszy.
- Nie wiem...?- odpowiedziałam.
- Za nic w świecie nie pozwolę mojemu ojcu zgwałcić Twojej matki.- rzucił.
- Dlaczego ?? Bo już kiedyś ktoś próbował zgwałcić mn...
- Nie.- przerwał mi. Nie wspominaj już o tym proszę.
- Okej... To dlaczego ? Ale wtedy  mogliby być razem i by si ę pobrali i..
- Ale wtedy,... nie mógłbym zrobić tego - schylił się patrząc mi w oczy i... i pocałował mnie. Jak nikt wcześniej. Czule, słodko i troskliwie. Jakby chciał mi  pokazać , że nie zrobi mi nigdy krzywdy. I... przekonał mnie. Stu procentowo.
.::-naznaczona-::. (23:00)

tytuł

Jakiś zamek mniejsza z tym jak się nazywał, później miasto Lewocze... i najważniejszy punkt programu zakupy... oczywiście zostaliśmy uprzedzeni, że nie możemy kupować alkoholu bo będą sprawdzane plecaki:/ oki to stwierdziliśmy, że dziś nie kupujemy... i w sumie dobrze zrobiliśmy... bo mogło to się źle skończyć... jeden kolega musiał pokazywać zawartość plecaka;/ około 19 byliśmy w "hotelu", a może bardziej właściwsze słowo to w bloku tak jak za czasów komunistycznych:D Przydzielono nam pokoje na 5 piętrze... oczywiście prawie nikomu się nie chciało schodami chodzić więc windy były zagrożone... bo i one wyglądały dosłownie jak z lat komunistycznych... w końcu nawet obsługa "hotelu".Znowu była najciekawsze część programu czyli zakupy... Tym razem zakupiliśmy "makaron" i bardzo nas to ucieszyło:P A. stwierdziła, że najchętniej przemieniłaby mnie w piwo:P Na pewno byście się ucieszyli gdyby jej się to udało:D Oczywiście domyślacie się, że impreza tego wieczoru się wyjątkowo udała... i oczywiście nei myślcie że monik coś wysoko procentowego spożywał... monik nie pije... ale i tak miał dobry humorek:P


Nio i ostatni trzeci dzień naszej wycieczki... Pogoda w miarę ładna więc idziemy na 6 godzinny "spacer" nazwany przez monik marszem śmierci:P Nie wiele się pomyliłam tak go nazywając przez około 4 godziny szliśmy dosłownie w górskim strumyku... nie ma mowy żeby.

Porady dla odchudzających się

Wskaźnikiem nadwagi czy też ryzyka chorób z nią związanych. Kulturyści mogą mieć BMI wskazujące na skrajną otyłość, posiadając jednocześnie bardzo mało tkanki tłuszczowej. Związek między wielkością wskaźnika a ryzykiem chorób różni się między populacjami o różnych proporcjach ciała.
O wiele dokładniejszym wskaźnikiem jest procentowa zawartość tłuszczu w organizmie.
W praktyce klinicznej nie jest zalecane stosowanie wskaźnika BMI do oznaczania prawidłowej wagi ciała dla dzieci do ok. 14 roku życia, służą do tego tabele centylowe i odpowiednia interpretacja danych dot. wagi i wzrostu – głównie bierze się pod uwagę jaka jest różnica w tzw. kanałach centylowych wzrostu i.