O czym chcesz poczytać na blogach?

Zastrzyki

RadiowyGłos - Onet.pl Blog

Nie dostrzegają tego jak się zmieniam, jednak ludzie którzy widzą mnie po raz pierwszy lub ludzie z którymi widuję się rzadko mówią że wyglądam co raz gorzej... spoglądam więc w lutserko i potwierdzam ich zdanie na mój temat... wyglądam jak kościotrup... spodnie wiszą jak na jakimś haku ... koszula która kiedyś byłą wsam raz teraz jest o wiele za duża... spodnie w które kiedyś się nie mieściłem teraz zapinają się i jeszcze jest luz... 8 kg ... niby nie wiele, a jednak ... przy wadze około 100 kg byłoby to zapewne nie wiele ale w moim przypadku jest aż nadto ... przyznaje się, że czuje się coraz gorzej, że mam coraz mniej siły i ochoty na cokolowiek... tak na sex też... te zastrzyki zabijają dosłownie wszystko... nie wiem, byc może tylko ja tak cieżko to przechodzę... ale przyznaje że coraz mniej daje rade aby z tym żyć... niby zostało nie wiele... a ja z tygodnia na tydzień widzę, a nawet coraz mniej widzę .... tak ... na wzrok też mi pada, że widzę coraz to mniej ... szooook ... powodzenia wszystkim zażywającym interferon i inne specyfiki które niby mają nam pomóc żyć a zaraz niszczą coś innego ...
RadiowyGłos (11:23)
14 komentarzy

czarna już nie czarna

Walentynki. Dręczy mnie tylko głupie przeczucie, że Maciek właśnie uprawia z kimś seks. I to mnie wkurza. Ale jest ok. Spełniona taka się czuję. Dlaczego? Nie wiem. Może dlatego, że od czasu napisania tego całego pieprzonego oświadczenia świat zaczął traktować mnie poważnie.

skomentuj (10)

pierwszy dzień reszty mojego życia 2005-02-15 21:50:10

Zdjęli mi ten cement. No i chuj. Niesprawna jestem. Troszkę zegnę w kolanie ale tylko minimalnie. Wiem, że to są początki, i że będzie lepiej gdy zacznę rehabilitacje, ale i tak jestem całkiem wytrącona z równowagi. Doktor S. będzie mi co tydzień robić zastrzyki do kolana. To boli bardzo. Wszystko co najgorsze dopiero przede mną. Na to wygląda. Doktor S. dziwnie mi się dziś przyglądał (chyba znowu mam jakieś obsesje). Była u mnie Aga ale nie byłam w stanie do logicznej rozmowy.
Maciek pytał w SMSie o moje zdrowie. No co, co kurwa odpowiedzieć mam ?!
Dziś w dzień prawie nic nie jadłam, taki miałam żołądek ściśnięty, wieczorem dopiero udało mi się coś przełknąć. Czuję, że chudnę, a to jest jakieś pocieszenie. Wczoraj w nocy siedziałam i paliłam i zachwycałam się widokiem mojej dzielnicy w nocy.
Boję się tego co będzie...

skomentuj (28)

$$$

Pamiętnik Narkomanki - Onet.pl Blog

Czy jest tak naprawdę?

Nie pojechałam „w Polskę”. Zostałam w domu. Tylko, że„robię swoje”. Przyłącz się, dostrój się i odpadnij” - co to naprawdę znaczy?

Mniej ćpam. Zaczęłam czegoś się obawiać. Nie wiem, co tojest? Nie mogę zapytać Filipa. Nie mam kogo spytać.

25 lipca

Dni są do siebie takie podobne, a przecież moje życiezupełnie się zmieniło. Robię sobie potajemnie zastrzyki, oszukuję rodziców. Iczuję, że gubię się w tym wszystkim. Ubieram się inaczej, noszę rzemyki iwidzę, że w moim mieście coraz więcej takich jak ja, podobnych. Zbierają sięprzed zlotem. Chodzą po mieście całymi grupami. Gdy ich mijam, robi mi się takjakoś ciepło, chciałabym iść z nimi dalej. Niekiedy widzę, jak zatrzymuje ichmilicja. Dlaczego? Przecież chodzą po ulicy jak inni ludzie, nie piją alkoholu.Czasami tylko poznaję, że ktoś z nich jest nagrzany.

Przyglądają mi się, uśmiechają się do mnie. Jestem jedną znich.

31 lipca

Ostrożnie z sercem na dłoni: niektórzy mogą je uważać za poduszeczkę do wbijania szpilek. - Onet.pl Blog

~!~Bez Cenzury~!~
Ja pierdole, kurwa mać!
A. Fakt. CZEŚĆ.
Skrót mojego tygodnia...
Poniedziałek:
Okropny ból w płucach i głowie, oraz problemy z oddychaniem i mówieniem.
CO JEST DO CHOLERY? WCZORAJ BYŁAM ZDROWA!
Pobyt u lekarza, wybór dwa tygodnie przyjmowania lekarstw, a co za tym idzie niszczenie wątroby- bo lekarstwa to świństwo- i najmożliwiej jej martwica- bądźmy realni u mnie to wszystko możliwe =.=", LUB tydzień "chorobowego" + bolesne zastrzyki.
I zgadnijcie co! Monisia wybrała zastrzyki!
Pierwszy zastrzyk ok.
Drugi na pogotowiu- nigdy więcej.
Dlaczego? Wszedł sobie jakiś koleś i zaczął się umawiać z pielęgniarką na randkę! On miał może 30 lat, ona koło 40! HALO!? I moja goła dupa przy tym. Czułam się zażenowana. A po zastrzyku dodatkowo miałam jej ochotę urwać łeb.
Wtorek:
Pobudka o... 7:30? Coś gdzieś tak. Ale i tak nie wstałam. NIE MOGŁAM RUSZYĆ LEWĄ NOGĄ BO MI TA WYPIZDÓWA TAK DAŁA ZASTRZYK! (Udław się sieroto!). W łazience odkryłam, że mam piękny fioletowy siniak. Drugi zastrzyk. Przeszłam z Panią Kamilą na per "ty". Ma się te.

...Dziecko to uwidoczniona miłość... - Onet.pl Blog


...Blog o naszym największym skarbie....
Zanim się urodziłeś Już cię pragnęliśmy... Zanim się urodziłeś juz Cię pokochaliśmy... Zanim minęła pierwsza godzina Twojego życia byliśmy gotowi za ciebie umrzeć...
M.Hawkins

29 września 2008
...Pakujemy się...
Dzisiaj piszę tak króciutko i na szybko,bo już jutro z samego rana jedziemy z Wojtusiem na badania do szpitala i może nas nie być przez kilka dni.Za chwilę czeka mnie pakowanie a chcę to zrobić póki Wojtek śpi.Biedny synuś tyle co wyzdrowiał skończył brać zastrzyki to znów katar dostał i bardzo kaszle. Mam nadzieję że szybko mu to minie bo żeby go.

Strona o piesku Kacperku

2.04.2010 r.
Noc minęła spokojnie , ale rano Kacperek siusiał z krwią.
Dojechaliśmy do lecznicy , kupiłam naczyńko na mocz i udało mi się troszkę siusków chłopaka złapać .
Podczas wizyty oddałam mocz do badania .
Pani Doktor zmierzyła Kacperkowi gorączkę - miał 40 stopni, podotykała  pod brzusiem i chłopak dostał trzy zastrzyki .Obejrzała też nóżkę - nożka O.K.
Zaleciła raz dziennie zastrzyk - jak to dobrze , że Opiekunka Kacperka w hoteliku umie je robić :) , przepisała dodatkowo antybiotyk 2 razy dziennie  i kontrola we wtorek po Świętach.
Wyniki z badania moczu były o 18.30 .
Okazało się  , że nasz Kacper ma zapalenie pęcherza moczowego. Dzwoniłam do hoteliku , Pani powiedziała , że krew w moczu pokazuje się na końcu siusiania - czyli mniemam idzie ku dobremu :)))))))))))))))
Kacperek zjadł michę i.

najwieksze marzenie - Onet.pl Blog


14 października 2008
9 dzień
dziś znów spanikowałam - plamienie, i to dość mocne. zadzwoniłam do położnej. trochę mnie uspokoiła, mówiąc, że to się zdarza, że może to implantacja..
ja chcę już piątek i wyniki, i żebym wiedziała, na czym stoję...

(14:48)
*Daj swój komentarz*

11 października 2008
6 dzień
wczorajsze wyniki pokazały, że nadal nic nie wiadomo. mam zrobić kolejne w przyszły piątek.
dostałam zwolnienie do końca następnego tygodnia i... mam siedzieć, leżeć, odpoczywać, pić, łykać leki, chodzić na zastrzyki.
właśnie sie wybieram do przychodni na kłucie.
wszystko mnie boli. brzuch od.