O czym chcesz poczytać na blogach?

Zarys zdarzeń

kozik.blog

M.

skomentuj (1)

Eldo - Granice 2009-03-14 12:43:38

Zapraszam do obejrzenia najnowszego klipu.


Jednoczesnie polecam Płytkę:
Zarys Zdarzeń - Zarys Zdarzeń


Na krażku:

- Liso (Zarys Zdarzen)
- ZNA
- Zdolny Dzieciak
- Gracz
- Eliot
- Czarus
- Jarru
- Cukraz
- Jus G
- Loyal
- Devoted
- Mike Kim

nieodwracalnie - Onet.pl Blog

sprzeciwiam się przeszłości

poszukując sensu istnienia

 

kolejnym krokiem

oddalam przyszłość nieodległą

znacząc kierunek moich myśli

 

z kolejnym krokiem

upadam

potykając się o ich samotność

........................................

 

Wspaniały świat już tylko w mojej głowie

 

zatruwam kolejny dzień

wspomnieniem przyszłości

krwawym sztyletem

kolejnego dnia przeszłego

zdarzeń

które wydarzyły się

bez twojej wiedzy

tylko w moim

Razem się uda…więc do roboty

w życiu jest coraz bardziej szaro…pomimo kolorów , które nas otaczają jest coraz bardziej szaro w szarej strefie naszych sądów , osądów,poglądów, decyzji, dobra i zła, będąc dziećmi widzimy na początku tylko zarysy , kontury, zupełnie bez barw czy bez szarości? nie wiem…nie pamiętam jak byłem mały;) potem w miarę jak rośniemy zaczynamy uczyć się kolorów i już zupełnie szybko wszystkie dostrzegamy…ale świat ciągle jest dla nas czarno biały …na.

Straszne Opowieści - Onet.pl Blog

Cmentarzysko
Liliana mieszkała niedaleko cmentarza, a dokładniej dwa kroki od niego. Była odważną osobą, nie wierzyła w duchy - chociaż nieraz doświadczyła dziwnych, czasem strasznych zdarzeń. W nocy słyszała krzyki, ale tłumaczyła je sobie, że to napewno wiatr który próbował się przedrzeć przez grube gałezię drzew, których na starym cmentarzu było bardzo dużo, można by było powiedzieć, że więcej niż samych grobów. Liliana była.
I się jej przygląda, musiała mieć pewność. -Niiie podddchodź bliżej, jeżeli chcesz żyćć, oddejdź- ktoś wyszeptał mrożącym krew w żyłach głosem. Liliana o mało nie dostała zawału! -Jaa, kto tu jest?- Cisza!!!Nikt się nie odzywał. Jednak widziała zarys skulonej postaci i czerwone oczy - oczy diabła, czegoś nie ludzkiego. Liliana siedziała cichutko w kącie. Było jej zimno, czuła jak wilgotna gleba co raz bardziej przesiąka jej ubranie. Nie wzieła ze sobą zegarka, więc nie wiedziała która jest godzina..

Bez miłości nie ma życia... - Onet.pl Blog

Się , więc przyjaciele pożegnali się i opuścili Magdę. Przy łóżku pozostał jedynie Piotr. Próbowała go namówić na powrót do omu jednak tym razem był nieugięty. Po chwili Miłowicz zasnęła , a on nadal ściskał jej dłoń siedząc , wpatrując się w zarys twarzy ukochanej , który w ciemnościach szpitalnej sali  wydawał się jeszcze piękniejszy niż zwykle.

 

***

Mariola i Wojtek mimo natłoku zdarzeń nie zapomnieli o sprawach , które muszą załatwić. Ze szpitala pojechali prosto do Urzędu Stabu Cywilnego , a następnie do kościoła. Ustalili datę ślubu na 14 lutego. Na wtorek zaplanowali kupienie obrączek , oraz znaleznienie lokalu , w którym.

'Słońce będzie wschodzić dla Ciebie' - Onet.pl Blog

 KULT – „Pasażer”

Niedziela minęła mi bez żadnych paranormalnych zdarzeń. Nie spotkałam nikogo szczególnego. Posiedziałam w kawiarence by pomóc mamie i, co w moim przypadku jest po prostu dziwne, posiedziałam trochę nad książkami. Jakoś nigdy nie potrafiłam pojąć biologii, a jutro mam sprawdzian. Nie wiem, po co komu.

   Znów ta sama uliczka. Znów bieg i znów dym. Oszołomiona ciemnością zaułka gwałtownie stanęłam. Ostatni raz nie było tu tak ciemno. Tym razem widziałam tylko lekki zarys budynków i fioletowy, tak dobrze mi już znany dym unoszący się ponad ponurym lasem. Dobrze wiedziałam, że zaraz się potknę i trafię po raz setny do tego samego białego pomieszczenia, z którego miałam przedostać się do mojej sypialni w Nowym Jorku. Już.

WSZELKIE PODOBIEŃSTWO DO OSÓB I WYDARZEŃ JEST CAŁKOWICIE PRZYPADKOWE

Ławka. Ulica. Nasza ulica. Dom numer 18. Tak mówiła Ona. Coś mi nie pasuje. Dlaczego rodzice idą trzymając się za ręce? A dzwonek jest za wysoko. Nie sięgnę. Wzięli ptaszka. On go niesie. Ciekawe, co powie... co powie Miś.
Ujrzał charakterystyczny zarys budynku o ciemnozielonych, tynkowanych ścianach. Dom. Spędził w nim całe sześć lat swojego życia. Jedyne sześć lat, jakie kiedykolwiek mu się przytrafiło.
Słońce leciutko grzało w jego skroń, a delikatny wiatr rozwiewał kosmyki opadających na.
Pęcherz odmówił posłuszeństwa i poczuł przyjemne ciepło rozchodzące się w dół po nogach.
- Zlałeś się! – zachichotał Miś.

Koniec.
JagÓd
7 lipca 2005.



Wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń jest niezamierzone i przypadkowe.
menellica 2005-08-10 19:30:51
skomentuj (0)


BAŚŃ O MAŁYM ŻÓŁWIKU
Dawno, dawno temu, za dziewięcioma pagórkami i rzeczką Frybą, stało ogromne więzienie. W środku było bardzo.