O czym chcesz poczytać na blogach?

żarówki samochodowe

masterix techblog

a

Strony

  • O mnie

Archiwa

  • Październik 2009 (1)
  • Styczeń 2009 (1)

Światło - oświetlenie w domu i ogrodzie

I najskuteczniej możemy to osiągnąć za pomocą właściwego oświetlenia.

Jesienią warto szczególnie zwrócić uwagę na lampy witrażowe – wykonane z kolorowego, grubego szkła są niesłychanie dekoracyjne i klimatyczne. Dzięki mozaikowej technice połączonych kawałków szkła uzyskujemy niepowtarzalne efekty świetlne. Użycie żarówki pozwala na uzyskanie efektu witrażu w dowolnym miejscu – nie tylko w oknie.

Lampy, które proponujemy, są ręcznie wykonane z metalu oraz lutowanego szkła witrażowego, którego każdy kawałek jest precyzyjnie wycinany. Wybierając lampę witrażową, mamy pewność, że w żadnym innym domu nie ma takiego samego nastroju.  

Wskazówek, które przydadzą się podczas rowerowych wojaży po zmroku:

  • Absolutny niezbędnik wyposażenia roweru to sprawny hamulec i dwa światła: czerwone tylne oraz białe przednie.
  • Przednie i tylne oświetlenie pozycyjne nie wystarcza – reflektor rowerowy jest często niewidoczny na tle o wiele silniejszych od niego świateł samochodowych. Dlatego bardzo dobrym rozwiązaniem są taśmy i paski odblaskowe. Możemy je zaczepić na nogawce spodni, przedramieniu, dzięki taśmie na lewej ręce będziemy widoczni podczas sygnalizowania skrętu w lewo.
  • Odblaskowe taśmy możemy też zamontować na oponie, przez co będziemy bardzo dobrze widoczni z boku, np. na.

Odnaleźć siebie. . .

^
Moje małe dzieło.
Nie pamiętam kiedy robiłam to zdjęcie ale mi się podoba. ;)


Skomentuj [7]

1. Jak ustawić własny szablon? Pomocy. ;) 2011-12-25

Umie ktoś zmienić szablon na taki jaki bym chciała? :)
Jestem strasznie do tyłu jeśli chodzi o ten cały język a chciałabym, żeby stronka wyglądała tak jak chcę..
Pomoże ktoś? ;)

Skomentuj [1]

oszukany blog

Narzędzi, po wyjątkowo przystępnej cenie. narzędzia pochodziły z drugiej ręki, z tym, że ta druga ręka nie koniecznie chciała je oddać. dodatkowo dostałem kilkanaście cd od złodzieja sprzętu audio, ofeowane mi gry, filmy na dvd, kredki, farby i pełen zestaw do szkoły. były też rowery górskie i nijakie męskie perfumy. czapki, ubrania, żarówki. dosłownie wszystko, co można bez większego problemu wynieść ze sklepu, ewentualnie znaleźć nie zbyt mocno przypięte na ulicy.

wniosek drugi. jakoże warsztat, to samochody. i tutaj pewien niuans. jak koleś, który ma czas przyjeżdżać i doglądać swój samochód pięć razy dziennie, o każdej porze, innym, również.
tia, zapeszać zbytnio nie chciałem, więc wczoraj darowałem sobie radosną nowinę.

myślę, że nie wywalą mnie z tej pracy, aczkolwiek pierwszy tydzień jest to taki tydzień na próbę, aby zobaczyć, czy mi pasuje i czy "im" pasuje.

hm, anyway, co robię? tym razem sprzedaję samochody;) całkiem przyejmna opcja dla samochodowego świara, który miał już jako takie pojęcie o tej profesji.

dzisiaj niestety nic nie sprzedałem, chociaż z jednym samochodem było całkiem blisko. oczywiście wszyscy przyjdą jutro, ale wiadomo.

hm, tyle, bo zmęczony jestem. bo to tak coś koło 10-11 godzin w pracy wychodzi. ale nie jest źle, jeśli mam być.

Deine Bild ist sicher... ich trags in mir...uber 1000 Meere...

Miał idealny widok na jej dekolt. Agnes szturchnęła Toma w ramię i pokazała głowa na blondynkę.
Zrozumiał, że przydała by jej się pomoc.
Wysiadł i wspólnymi siłami udało im się wpakować chłopaka do środka i zatrzasnąć drzwiczki.
Zuza odetchnęła z ulgą.
Jeszcze tylko pół godziny i pozbędzie się tego Pecha z samochodu i może nawet nie będzie miała niczego uszkodzonego.
oby jej anioł stróż nad nią czuwał
-Billy, co z naszą nocą?- nad uchem blondwłosej zaświergotał słodkawy głosik.
Czarnowłosa piękność.
Bill spojrzał na nią nieprzytomnie. Zmarszczył czoło, jakby próbując sobie przypomnieć, kim jest owa.Uśmiechnęła się porozumiewawczo do Toma- Tom też.- Zuza zmierzyła Toma spojrzeniem. Nie podejrzewałaby go o chodzenie na koncerty takich kapel.
- Parę razy mi się zdarzyło- burknął Tom. Agnes prychnęła, a Bill zaczął śpiewać dalszą cześć piosenki i dziwnie podrygiwać na siedzeniu. Robił dziwne ruchy rękami, tak jakby wkręcał żarówki. Zuza parsknęła śmiechem.
- Oszczędź mi tego fałszu, błagam cię- powiedziała śmiejąc się. W tej właśnie chwili, gdy chłopak wymachiwał głową na wszystkie strony, pomyślała, że gdyby nie był taki wkurwiający, to mogłaby się z nim zaprzyjaźnić. Uśmiechnęła się do niego ciepło.
Chyba jednak pomyśli nad.

wiernosc.blog

Całe oddziały psiarni, suki, żółwie ninja, itp.,a ja z gadżetem w plecaku...myślę, przyczepią się do studenta, zmacają plecak i będzie buba. Odbijam na parking dla busów i nagle pełne zaskoczenie i widzę nasze mordy. Krótka gadka, ktoś mówi, że żydki nas chyba obczajają i może coś być więc pełna mobilizacja, zjeżdżają się kolejne samochody, spotykam ziomków z FC O. i S. mówią, że mają miejsce w samochodzie i jak to nie jadę na wyjazd jak jadę... no to wróciłem na wykłady myślę:)
Zawijamy się na Reymonta z powrotem spotkać z resztą osób. Dostajemy telefony z Lechii, że są trzymani na jakiś polach, spisywany jest cały pociąg, kilkadziesiąt osób.
W trakcie imprezy mamy jeszcze mały wypadzik samochodowy bo kilku żydków postanowiło poudawać chuliganów... przyjeżdżamy na miejsce i oczywiście amba zjadła żydów. Wracamy na melanż, główny prowodyr głupich pomysłów idzie spać i zaczynamy się prześcigać w pomysłach co mu zrobić. Pomysł z goleniem oklepany, więc używamy żelu, żarówki, mydła, pada pomysł żeby zdemontować zraszacz i podłączyć;) Pomysłów przybywa, ktoś rzuca hasło żeby go podpalić, do pokoju w tym czasie wszedł „opiekun pokoju” i mówi żeby nic tutaj nie palić, jak chcemy to możemy go wyrzucić za okno (6 piętro). Gdyby nas lepiej znał pewnie nie poddał by nam tego pomysłu bo.