O czym chcesz poczytać na blogach?

Zara home

Platon, czekoladowy baton


Link Dodaj komentarz »
wtorek, 18 października 2011
nowy chaos

i tak o. wszystko od nowa. po tylu latach. dziwnie, smiesznie, strasznie. spakowana walizeczka czeka na nowe mieszkanie. jeden kieliszek z zara home, posciel w rozyczki, kubek z serduszkiem, filizanka w rozyczki, dwie miseczki, w tym jedna w rozyczki, i jeden talerz. 

ciekawe jak to bedzie. ciekawe naprawde.

nowe mieszkanie, nowe nowe zycie. nowe bycie samą. i nowa nie odzwajemniona miłosc. 

10:08,

Sulthien's Blog

Wzorem Zamaskowanego Anglisty postanowiłam sprawdzić, co też wpisali w Googla ludzie, którzy wylądowali na mojej stronie, i wyniki są rzeczywiście fascynujące: “anegdoty o telefonach”, “nagie szczupłe panie”, “miłość w póżnym wieku u mężczyzn”, “zara home taca z macicą perłową”, “schody ruchome rozwiazania”, “elektryczna drapaczka do plecow” i mój faworyt: “gdzie kupic meduzy”!

All the wine is all for me.

Pierwszy, używając do tego głośników, a nie jak zwykle słuchawek. I brzmi zupełnie inaczej. Nie poznaję jej. Ciekawe, jak smakuje słuchana w gronie więcej niż jednej osoby.



Nie lubię spotykać w prozaicznych sytuacjach osoby, którą kiedyś kochałam. Prozaiczne sytuacje to: jazda tramwajem, robienie zakupów w Biedronce albo Zarze Home, koncert, kawa w kawiarni. Czy coś tam.
Dopiero w takich sytuacjach czuję, czym są mieszane uczucia.
W takich sytuacjach zastanawiam się, czy rzucić się na Ciebie z nożem czy rzucić się z wargami.






22.07.2010, 19:17, [5]

To było nieuniknione. Moje każde.Siebie i tego też u siebie nie akceptuję.







30.07.2010, 21:19, [0]



Nie chciałaś jechać, a teraz siedzisz i kisisz dupę w Polsce... Ale nic się nie martw, zaraz się zobaczymy!
Oto pocztówka, którą dziś znalazłam w skrzynce. Mailowej.
To znaczy, że Rosja znów zawita w Polsce!

I mam brand new hairstyle!



31.07.2010, 20:35, [0]

Wciąż zdaje mi się, że nigdy, przenigdy nie odwiedziłam Zielonej Góry, jednak widzę różnicę między Joaśką teraz,.

O najciekawszych

Moskwa jest w pełni miejsc sprzedaży stoczni Deficyt na rachunku Ukrainy wzrosła o 84%

Mąż wnuczki królowej Zara Brytanii łaknienia Jessica

Be the first to like this post.

Comments are closed.

Moskwa jest w pełni miejsc sprzedaży stoczni Deficyt na rachunku Ukrainy wzrosła o 84%

gorsetik

Share this:

Like this:

Like
Be the first to like this post.

Blog DuzaMii

Notki
A JA LUBIĘ ZMIANY 2010-07-08 No to przeprowadzka.

duzami.blog.pl
Komentarzy: 4 ŚWIAT ZŁY 2010-07-06

Dowiedziałam się dzisiaj kto ukradł mi koła. Zasmuciłam się .
Ale krótko byłam zasmucona, bo zaraz potem przeżyłam szok. Pacjent nam z okna wyskoczył. Z połamanymi nogami i połamaną.

Zawodowo oczywiście. Co On by beze mnie zrobił, a ja bez Niego. No i jestem przekonana, że dobrze jest i będzie. Nie wszystkim oczywiście.

Komentarzy: 1 HOME SWEET HOME. AND SWEET CAR. 2010-05-31 No i jesteśmy w domu. Podróż była dziwna i długa. Najpierw była noc, która trwała 2 godziny. Był wschód słońca o 22.45. Skoro był wschód słońca to podano śniadanie. Mimo, że mój zegarek wskazywał 23.00. Potem.

Skoro nie można się cofnąć, trzeba znaleźć najlepszy sposób, by pójść naprzód.

Ma klopot...
A moze zwyczajnie Boo.. po prostu jest niezle pokopana...
Nio bo kto o zdrowych zmyslach wyjezdzajac w maju, na pare dni, wiedzac ze moze byc cieplo, zabiera ze soba tylko jedna bluzke z krotkim rekawkiem ??! i 2 swetry :|
I co ja mam teraz biedna zrobic?
boodyniek 2003-05-02 09:38:05 skomentuj (7)


Home sweet home...
Takie niesmiale "dziendobry"
Dawno mnie tu nie bylo... i w ogole i jakos sie czuje tak nieswojo... i w ogole i w szczegole... bo moze sie zdziebko odzwyczailam... bo ja znow "zu Hause" niestety...
Rzecz jasna powital mnie w przedpokoju wierny pies (nie, nazwanie go psem to obraza dla tych zwierzat!) odezwal sie do mnie brat Adam co to.Glowie moglabym byc postrachem niejednego listonosza lub czlowieka roznoszacego ulotki po klatkach...
I co gorsza nie chce mi sie nic z tym faktem zrobic.
Na dodatek doszlo do glosu moje zastraszone ja, ktore co chwile przypomina mi ze tego i tamtego nie zrobilam, ze w czerwcu zacznie sie dopiero koszmar.. a ja jakos ludze sie ze moze jednak to tylko koszmar i zaraz sie z niego obudze...
Dno... ot co...
I co.. i chcialabym sie pozalic.. posluchac jaka to jestem cacy i ze nic nie jest moja wina, wyzalic sie obcym osobom ktore to nie znajac mnie a chcac sie przypodobac napisalyby pare bezosobowych slow... a tak...
Sobie kraze wsrod bezpiecznych ogolnikow i nadal mi zle, i nadal mi smutno... i w ogole... to.