O czym chcesz poczytać na blogach?

Zanim odejdą wody

Mój mały świat... - Onet.pl Blog

Brakuje mi czasu na cokolwiek ciągle tylko w biegu praca, dom, dom, praca czasami to nie wiem jaki jest dzień tygodnia.
6 listopada Paweł zabrał mnie do kina na film "zanim odejdą wody" jeżeli ktoś oglądał film "Kac Vegas" i mu się podobał to ten też powinien przypaść do gustu ja osobiście byłam pozytywnie zaskoczona śmiałam się co chwile oby więcej takich wypadów.
Zeszły tydzień.

..::Wielka gwiazda na scenie, a poza...?::.. - Onet.pl Blog

Szkole rozdałam wszystkim chłopakom, kturych znam oczywiście, koszulki. Fajnie wyglądali wszyscy w nich. Natomiast my dostałyśmy od nich poduszki. Każda po jednej poduszce. Były przeźroczyste  i w środku była woda, a w tej wodzie pływały sztuczne plemniki. Mogłyśmy się spodziewac po nich takich rzeczy. ;) Tańczyłyśmy nasz układ przy całej szkole. Bill z Tomem i Chrisem przyszli do nas na występ. Było fajnie jednym.Billa frytkami, a on mnie i nie trafiałam do buzi heh bo gadał i go smarowałam ketchupem heh. Potem podeszły do nas jakieś dziewczyny strasznie piszczące chcące autografy. Więc sobie trochę poczekałam, niestety zanim odejdą.  Stały chyba z półgodziny przy nas i wypytywały o wszystko. Siedziałam i patrzyłam tylko na nie. Były tak podjarane jak by nie wiem kogo zobaczyły. A potem poszły zamówic to co Bill i usiadły do.

Blog amarthedain

Ja też... Zaczęłam za nią biec a ona ze smutkiem płynęła w powietrzu oddalając się ode mnie. Zaczęłam płakać i zobaczyłam nagle krew na rękach, ni stąd, ni z owąd pojawiła się przede mną pionowa tafla wody, widać w niej było moje ciało umazane cudzą krwią, twarz miałam strasznie uśmiechniętą. Przestraszyłam się i zakryłam twarz rękoma kuląc się na kolanach. Zaczęłam zanosić się płaczem, czułam jak.Dobro i nieść pomoc ludziom.
-Tak…Tak będę robić.- Uśmiechnęłam się szeroko.
-W takim razie... Nie ma, na co czekać. Musimy zabrać się do pracy- ruszył ku drzwiom. Wyszedł z gabinetu a ja zanim. Drzwi zalśniły światłem a potem znów wyglądały normalnie.
Stanęliśmy w Wielkiej Sali. Gromadzili się tam wszyscy magowie by skoordynować swoją pracę i podzielić, kto co będzie robić..Wielką wiedzę. Przekazaliśmy wam wraz z nauczycielami wszystko to co wiedzieliśmy. Od tej chwili jesteście wszyscy magami. Możecie już sami zadecydować co będziecie robić w przyszłości. Niektórzy zapewne odejdą by dzielić się swą wiedzą z innymi, a niektórzy zostaną z nami by nauczać przyszłych uczniów, albo po prostu odejdziecie by wieść spokojne życie. Ale co najważniejsze, wasza magia jest teraz.

blog

Chwilę się zastanawiał, czy może się śmiać, ale w końcu zarechotał tak, że dostał burę od przechodzącego Księdza Dyrektora. I tak sobie dowcipkowali, a ja myślami byłam już gdzie indziej.

Zanim jednak przekułam zamiar w czyn, widziałam się w szkole z Dottie. Może się mylę, ale wygląda ostatnio na nawet bardziej „zamyśloną” od Dominiki. Gdy rozmawiałyśmy na przerwie w damskiej toalecie,.– Nie godzi się przecież...
Marcus uniósł dłoń, wszyscy zamarli.
- Nie ty będziesz nam mówił, co można, a co nie – wysyczał z satysfakcją. – Jednak niech się stanie, niech odejdą. Przyjemnie będzie czekać na chwilę, gdy sami, z własnej woli wrócą do nas... To już długo nie potrwa.

Chwyciłam Sebastiana za rękę. Powoli, w zupełnej ciszy wyszliśmy z sali, a.Już jutro!
- Eeee... Aaaa... – dukałam.
- No, to się ucz, nie będę przeszkadzać, tylko... Tylko chciałam się zapytać, czy jesteś z Sebastianem?
Chyba ktoś wylał na mnie qbeł zimnej wody. Aż zawrzałam. Zawrzałam tak, że gdy mama weszła do pokoju, szyby jeszcze się trzęsły od huku „odkładanej” słuchawki, a ściany odbijały echo mojej krótkiej, aczkolwiek celnej tyrady.

Najmniej ze wszystkich- znamy samych siebie... - Onet.pl Blog


Na wpół omdlałe paprocie...
I one umrą tej nocy
Jak wszystko w moim ogrodzie...

Marzenia jak wonne kwiaty
W popiół i proch się obrócą...
Odejdą cicho w zaświaty
I nigdy już nie powrócą!!!...

Ogród,co zawsze o świcie
Rozbrzmiewał ptaków śpiewaniem
W którym od lat wrzało. Najpierw cichutkim pulsowaniem
Mieszasz się z krwią i poprzez żyły
ogarniasz całe ciało...Zanim

podstępnie mózg zaatakujesz
i weźmiesz nerwy we władanie
jeszcze się ciała,rozkoszujesz
niemocą...czekasz,co się stanie

kiedy.
Tak wszystkie zegary!!!
Kierunek wskazówek odwrócic!!!
Móc duszę zaprzedac za czary
I w czasy dzieciństwa powrócic...

W beztrosce się błogiej zanurzyc
I odziac w naiwnośc swą duszę
Pod niebem zasypiac...z gwiazd wróżyc...
Nie musiec nic,co dzisiaj muszę...

Znów ubrac różową.Smutno zawieszona w próżni długie lata
Rzucam się w wir życia- jak skoczek do wody!
Gdybym kark skręciła-...to by była strata!...
...{ciało się starzeje,a duch w ciele młody}...

Nie zbadałam gruntu,wcale nie znam świata