O czym chcesz poczytać na blogach?

Yakubu

There Is Only One United

Przyszedł niegroźny wydawałoby się rzut wolny. Dalekie dośrodkowanie w stronę Samby, głupi faul Berbatova i karny, który został zamieniony na bramkę. Do końca pierwszej połowy United próbowało odrobić straty, ale nic nie wychodziło.

Po przerwie na boisku zobaczyliśmy Andersona – dobrze, że wrócił. Nastąpiło przetasowanie, Rafael przeszedł na prawą obronę, Valencia na prawą pomoc, Nani został przesunięty na lewą pomoc. I wszyscy oczekiwali wyrównania. Ale zamiast tego przyszedł kolejny błąd w obronie. Tym razem komplementowany i lubiany przeze mnie Carrick zawiódł i Yakubu wpisał się po raz drugi na listę strzelców. Berbatov (najprawdopodobniej przedłużą z nim umowę na kolejny sezon) strzelił kontaktową bramkę już w pierwszej akcji po wznowieniu. Wyrównał 10 minut po strzeleniu pierwszej bramki. Wprowadziło mnie to w stan euforii. I liczyłem, że MU zniszczy Blackburn, że pójdą za ciosem i wygrają. Ale prócz jeszcze jednej klarownej sytuacji nie przypominam sobie jakiegoś poważnego zagrożenia.

A niestety obrona po raz kolejny zawiodła. Tym razem najbardziej De Gea. Kolejny stały fragment gry, kolejne dośrodkowanie, kolejne przegrane.

Nigeria.pl

18:57, cegieu , Super Eagles
Link Komentarze (5) »
sobota, 26 stycznia 2008
Porażka z Mali

Nie, nie pomyliłem się. Celowo napisałem 'porażka z Mali', bo remis 0:0 jest jak porażka.

Twarze piłkarzy mówią zresztą wszystko. Yakubu, Nwaneri, Olofinjana i Taiwo wiedzą, że nawet jak pokonają Benin 7:0, a Wybrzeże Kości Słoniowej zagra (i nie wygra) na luzie z Mali, to Super (zasadność tego członu rozważę po turnieju) Eagles z Ghany wyjadą. Swoją drogą w Evertonie, Portsmouth i Newcastle się ucieszą...

Zanim przejdę do spostrzeżeń z meczu jeszcze tylko mała uwaga organizacyjna - wyobraźmy sobie sytuację: w 1. kolejce grupy B Nigeria wygrywa 1:0 z Beninem, Mali przegrywa 0:1 z WKS. W drugiej kolejce Mali remisuje z Nigerią 0:0. Komentarze? Nigeria z WKS wyjdą z grupy, Mali.

Football. Bloody Hell.

Anglii wykorzystuje swoją szybkość i często włącza się do akcji ofensywnych swego zespołu, często asystując przy bramkach – jak w dzisiejszym spotkaniu przy bramce Donovana.

Wydaje się, że Everton nie ma szans na to, aby włączyć się do walki o 4 miejsce gwarantujące udział w Lidze Mistrzów. Warto tu przypomnieć, że to właśnie Everton jest ostatnim zespołem, któremu udało się rozbić monopol „Big Four” na LM. Forma podopiecznych w ostatnich tygodniach jest naprawdę rewelacyjna. Wynika to nie tylko z powrotu do gry kluczowych zawodników po ciężkich kontuzjach – Artety, Jagielki i Yakubu. Innym czynnikiem jest wkomponowanie się i zrozumienie filozofii zespołu przez zawodników, którzy dołączyli do klubu w czasie letniego okienka transferowego – Heitinga, Bilatiedinov i Distin. Współpraca wszystkich zawodników wygląda teraz naprawdę dobrze i szkoda, że kontuzja wyeliminowała z gry do końca sezonu Fellainiego. Z nim pomoc Evertonu byłaby jeszcze silniejsza.

Na słabszy początek sezonu miała także wpływ saga transferowa związana z Lescottem i jego odejściem do City. Całe lato trwały targi o tego zawodnika i na pewno negatywnie wpłynęło to na morale i atmosferę w szatni. Transfery.

Polska piłka z innej perspektywy

Złość i wściekłość wywołuje u autora tego zagrania. Bywa taki przesąd, że napastnik nie powinien wędrować we własne pole karne, ponieważ często dzieje się z tego jakieś nieszczęście. Zwykle jest to gol samobójczy , ale bywa także zagranie ręką , czy choćby faul na piłkarzu powierzonym mu do krycia. Dobrym przykładem jest sytuacja z ostatnich kolejek w Premier League , w meczu rozgrywanym 31 Grudnia 2011 roku, pomiędzy Manchesterem United a Blackburn Rovers , Dymitar Berbatov we własnym polu karnym nieprzepisowo powstrzymywał Christophera Sambe. Skończyło się to wykorzystaniem rzutu karnego przez Yakubu i ostatecznie gospodarze ulegli 2-3. Bramki samobójcze można podzielić na kilka kategorii, m.in.: błąd bramkarza; nieprzemyślane, niespodziewane zagranie do bramkarza ; próba wybicia piłki po centrze przeciwnika ; rykoszet. O ile te ostatnie są najbardziej pechowe i dzieją się w tedy kiedy zawodnik najczęściej próbuje zablokować strzał, co do nieprzemyślanych zachowań piłkarzy nie można mieć litości. Często przyczyną tego jest zwykła głupota i nadmierna pewność siebie. Właśnie te są najbardziej komiczne ze wszystkich, w szczególności uśmiech na twarzy wywołuje próba.