O czym chcesz poczytać na blogach?

Wzmacniacz

Blog elektroniczno-robotyczny

I elementy się zmieściły bez dużego problemu, przy kablach i niektórych elemntach pomogłem sobie klejem. Wzmacniacz był testowany na słuchawkach Koss KSC7 (32Ohm, http://www.koss.com/koss/kossweb.nsf/p?openform&pc%5Esc%5EKSC7 ), w ciągu paru miesięcy pewnie kupię KSC75 (60Ohm) i wtedy wzmacniacz zostanie poddany głębszym testom. Źródła sygnału były 3:
- laptop IBM T41 - dźwięk był głośniejszy i raczej ładniejszy
- Sansa e260 - ciężko było stwierdzić różnicę
- discman Philips Expanium - j.w.
Z czystej ciekawości sprawdziłem działanie na głośnikach od starej wieży: impendancja 8Ohm. Grały tak ładnie, jak jeszcze u nich nei słyszałem :) Nie ma rózy bez kolców: niskie napięcie wzmacniacza się dało we znaki, i głośniki nie były głośne, grały normalnie jak na małe pomieszczenie, mogły by trochę głośniej. Podłączając je bezpośrednio do laptopa nie było ich natomiast prawie wcale słychać - a bezpośrednio do discmana było je słychać podobnie, ale gorzej.
kolejny test przyszedł na głośnik 4Ohm - bez szału, wzmacniacz już chyba nie wydalał. Zresztą nic dziwnego - w końcu to wzmacniacz słuchawkowy :) Ale awaryjnie można go używać również do zwykłych głośników.



Taki odtwórczy DIY nie miałby sensu, gdyby nie najważniejsze dla wszystkich: wnioski, symulacje itp. Może po kolei:
1. Zasilanie z zasilacza impulsowego: jak najbardziej się nadaje,.

Hi - end - recenzje, testy i tłumaczenia dotyczące sprzętu muzycznego wysokiej klasy. - Onet.pl Blog

Luxman L-550
Tak jak wcześniej obiecywałem, zrobię recenzję wzmacniacza zintegrowanego Luxman L-550. Udało mi się kupić bardzo zadbany i rzadki egzemplarz. Testowałem go z Dualem GS 627 Q i Luxmanem D-109. Kolumny to JBL E80.
L-550 ma także możliwość podłączenia pod monitorki 4oHM, więc podłączyłem go pod Jean-Marie Reynaud Evolution I MK2, po testach. Jeśli chodzi o jakość dźwięku, to do pewnej głośności, a tak dokładnie do połowy, nie było różnicy między L-550, a L-530. Po połowie na potencjometrze w L-530 wzmacniacz się zaczynał gubić, i zaczynał hałasować, dźwięk nie był tak czysty. Z L-550 dźwięk był cały czas czysty i urządzenie się nie gubiło. Tylko raczej powyżej połowy nie wychodziłem, gdy słuchałem muzyki na L-530. Nowe rzeczy w 
L-550 to, podgrzewanie, nawet gdy wzmacniacz jest wyłączony. 
Rozgrzewanie trwa o wiele krócej i szybciej można uzyskać lepsze efekty. 
Końcówki są złote. Można podłączyć inne urządzenie z przodu wzmacniacza. 
To bardzo ułatwia testy. 50W w klasie A, naprawdę robi swoje.
Poziom zniekształceń jest porównywany z Luxman M-05 !!                                  

Blog radiomaniak74MHz

Miałem pomysł na wykonanie transceivera SSB na MC3362 i chciałem zrobić od razu jedną płytkę...

Komentarzy: 0 2008-02-19 Bazując na zestawie AVT-2310, udało się uruchomić przenośny transceiver CW/SSB pracujący w paśmie 14MHz z mocą rzędu 4-5W.
Było to drugie podejście do tego transceivera. W ubiegłym roku uruchomiłem część odbiorczą, ale wzbudzanie się toru nadajnika zniechęciło mnie do eksperymentów z oryginalnym wzmacniaczem mocy. Konstrukcję odłożyłem „do szuflady” i wróciłem do niej w czerwcu - miesiąc przed planowanym wyjazdem na wakacje.
Przeznaczeniem konstrukcji była praca emisją CW z wakacyjnego QTH.
Antek spełnił moje wymagania w tym zakresie, umożliwiając mi kilkudniową pracę jako 9A/SP2MKT latem tego roku. Prawie wszystkie układy, niewchodzące w skład pierwotnej konstrukcji Antka, zostały zmontowane przestrzennie.
W artykule są opisane zasadnicze zmiany, jakie wniosłem do pierwotnej konstrukcji.... Komentarzy: 0

OPTIUMIX

Dodaj komentarz »
środa, 20 kwietnia 2005
Wzmacniacze c.d.
Wracając do tematu wzmacniaczy optycznych - wydaje się, że PDFA nigdy nie osiągną takiego rozpowszechnienia jak EDFA. Powód jest prosty - włóka domieszkowane prazeodymem działają efektywnie w drugim oknie transmisyjnym (1310nm), które przede wszystkim, ze względu na prawie dwukrotnie większe tłumienie nie jest w stanie konkurować z trzecim oknem (1550nm - EDFA). Natomiast bez wątpienia PDFA będą stanowiły znakomite uzupełnienie dla dominujących EDFA. Z kilku innych powodów tracą swoją konkurencyjność wzmacniacze półprzewodnikowe (SOA) - są to: znacznie mniejsze warości osiąganego wzmocnienia - 10-15dB przy 30-40dB dla wzmacniaczy światłowodowych; poza tym są mało "przeźroczyste" ;-) Trudno mi w tej chwili powiedzieć cos jednoznacznego o wzmocnieniu Ramana.
18:23, optium
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 kwietnia 2005
Nowe zabawki.
Wydaje się, że w "spawaniu" światłowodów niewiele już można wymyślić. Ale wyścig wciąż trwa. Potrzeba.

Akcja Obywatelska v.2.0

Słuchawki Marshall

 Firma Marshall  do niedawna  zajmowała się  projektowaniem  i produkująca wzmacniaczy muzycznych którym stworzyła swój własny styl. Jim Marshall początkowo w latach 60 prowadził niewielki sklep muzyczny w Londynie, sprzedający bębny, cymbały i inne akcesoria perkusyjne. Sam też dawał lekcje gry na perkusji. Sklep był również miejscem spotkań muzyków, w tym gitarzystów jak Pete Townshend i Ritchie Blackmore, którzy często pytali, dlaczego Jim nie sprzedaje lub nie produkuje sprzętu gitarowego. Marshall wówczas rozszerzył zakres swojej działalności i zaczął sprowadzać gitary oraz wzmacniacze gitarowe, szczególnie wzmacniacze Fendera, które były bardzo popularne. W połowie lat 70 Marshall zaprezentował linię wzmacniaczy nazwaną JMP. Była ona odpowiedzią na zapotrzebowanie gitarzystów na jeszcze większe przesterowanie wzmacniaczy. Obecnie oprócz wzmacniaczy firma wypuściła na rynek Słuchawki Marshall. Słuchawki Marshall są w dwóch wersjach.

  • słuchawki nauszne Major- recenzje wykazały że słuchawki  nauszne  sprawdzają się  szczególnie przy słuchaniu muzyki z takich gatunków jak rock czy inne które są zwykle słuchane przy max ustawieniu głośności z dynamicznymi niskimi tonami i czystymi średnimi.

Si vis amari, ama.

Dwa miesiące, solidnie wypocząć przed rokiem szkolnym. I trzeba w pełni wykorzystać wolny czas.

Dziś będzie długie, ale za to fajne hasło


Hasło: „Zdobyć świata szczyt, to nie najważniejszy cel trzeba wierzyć w sny, czasem można zmienić los zobaczysz to zwycięstwo w końcu w nas.”

Komentarzy: 5 W 2006.07.03 17:56 I znów, od niepamiętnych czasów, grałem na wzmacniaczu. Było nudno, i żeby nudę zabić postanowiliśmy podpiąć gitarę do sprzętu i wio! Wzmacniacz był całkiem, całkiem, bo 2*50 W na kanał. Początkowo mieliśmy małe problemy typu: zbyt wysokie, chwilowe napięcie na głośniki, wypadający kabel, co, do czego podłączyć. Po opanowaniu tych problemów, zaczęliśmy ustawiać potencjometr na mniejszy opór i zaczęliśmy słyszeć w głośnikach ten piękny i charakterystyczny dźwięk, jaki wydaje się podczas dopasowywania i synchronizowania wzmacniacza. Po pierwszej próbie, pomyśleliśmy jak tu zwiększyć głośność. I podpięliśmy wzmacniacz do linii gdzie były podłączone 3 głośniki, (razem wychodziło 120 W). Tu już było. Jak byście.

Don't piss heaven off, we've got hell to pay. - Onet.pl Blog

W końcu udało nam się wszystko wepchnąć do tego stęchłego, rozpadającego się busa i (o dziwo za pierwszym razem!) ruszyć nim z miejsca. Mieliśmy się dostać do starej, rozpadającej się, zamkniętej fabryki i tam coś sobie pograć. Kolejne pół godziny zajęło nam, a jakże, wypakowywanie i ustawianie sprzętu w największej z hal byłego zakładu. Ni chuja, nie mam pojęcia, co tam kiedyś produkowali, ale nigdzie w Boston’ie nie ma lepszej akustyki. Problem mogą stwarzać ewentualnie gliny, bo raczej nie mamy prawa tam nawet przebywać- dach może nam się w każdej chwili spierdolić na głowy. Szczególnie, jak Perry’ego poniesie i trochę za mocno ustawi wzmacniacze, ale już tyle razy jakoś daliśmy sobie radę, że żaden z nas nie widział specjalnie nic skomplikowanego w wykręceniu się psom.

Zaczęliśmy od coverów, tak na rozgrzewkę. Potem zaczęliśmy grać nasz materiał, z Aerosmith. Ledwie skończyliśmy grać Mama Kin, jak coś się poruszyło w drugim końcu hali.

-Myślicie, że to gliny?- Spytał szeptem Tom, ale jego głos i tak rozniósł się po pomieszczeniu.

-Nie, zrobiliby więcej hałasu. Tylko, co to do chuja? Tu zawsze jest przecież pusto.-Powiedział, już normalnie, Perry, siadając na wzmacniaczu i.