O czym chcesz poczytać na blogach?

Wyścig z czasem

Aga co chce byc lekarzem - Onet.pl Blog

                              I jak tu nie mieć wyrzutów sumienia?!

Piątek: Po kole z parazytów (zaliczone na 4) pizza hot z A., później 2 godz w galerii i nieudane próby poszukiwania ładnej a przy tym funkcjonalnej torebki, 30 min stania na przystanku i godzinny postój w korku i.


05 stycznia 2007
Wyścig z czasem...

                                        Wyścig z czasem...

Zaczął się dramatyczny wyścig z czasem do poniedziałkowego kolokium z anatomii... Nie przerobiłam jeszcze 20 pkt, a i to co się uczyłam już nie pamiętam...koszmar. W sumie jak nie w pierwszym terminie to w drugim zalicze,.

Gram, czytam, ogladam - and I'm a woman!

Okupowana jest cierpieniem.

Dobry film. Oryginalny, emocjonujący, bez zbędnych efektów specjalnych, z przekonującymi aktorami i ważnym przesłaniem. Lubię to.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi: film recenzja wyścig z czasem
Komentarze (0), Dodaj


Żyją z dnia na dzień bez perspektyw na lepsze czasy.

A jednak jakoś im tego zazdroszczę. Tej siły. Tych słów " Mamy AŻ 1 dzień". I miłości, oczywiście, takiej miłości mającej zdolność burzenia porządku świata .

Niewiele jest filmów sci-fi, które by mnie czymś zaskoczyły. "Wyścig z czasem" poruszył mnie już w początkowej scenie, w której główny bohater i jego matka muszą zmierzyć się z ironią losu i ludzką znieczulicą... Sekwencja biegu, podczas której wychodzą mi łzy.

Moje serce wciąż bije tylko dla Ciebie…...

- przerwał
-Nie...bo rodzice wiele słyszeli złych rzeczy na temat internetu i bali się, że i mnie to wciągnie, że pogorszę się w nauce...ale chyba najbardziej obawiali się tego, że zejdę na zła drogę...Jednak dali nam szansę i zainstalowali internet...a pod koniec roku miałam świadectwo z czerwonym paskiem.-
-Chwalipięta!-
-Ach nie!...ale chyba mogę tak mówić, bo.Przed chwilą wszyscy byliśmy razem...WSZYSCY - nikogo wtedy nie zabrakło, jeszcze nie...i jeszcze długo nie...ale...ten szalony pomysł i chęć pokazania siebie z najlepszej strony, w całym tym głupim wyścigu i powiedzenia o sobie: "JESTEM NAJLEPSZY"...dodawała prędkości w tej ucieczce...UCIECZCE przed samym sobą...Chciałam powiedzieć: "zatrzymaj się"...Chciałam krzyknąć: "ZWOLNIJ!"...ale.Że go kocham i przytulić się do niego jak często to robiliśmy, gdy byliśmy tylko sam na sam...ale...w jego spojrzeniu nie było miłości, widziałam jedno...che wygrać dzisiejszy wyścig z czasem i zrobi wszystko, aby spełnić swoje marzenia...czułam, że oddalamy się od siebie...już nie słyszałam bicia jego serca…coś w nas powoli umierało...coś, co sprawiło, że nie.

pasu.blog

Nigdy już się nie odrodzę. Przymarzłam. Mam we krwi umieranie, zatruta krew. Nienawidzę pewnych rzeczy na tym świecie, niech one umrą zamiast mnie.
Dlaczego innym się udaje? Co robię nie tak? Wyścig z czasem. Jebany wyścig. A ja nie mogę się poruszyć. Innego końca świata nie będzie.

[W Łodzi. Narutowicza, Rewolucji, Piotrkowska, Plac Wolności, mieszkanie Kuby, Piotrkowska,.Dzisiaj u mnie Zaza. Na Zazie chyba wszystko się osadza. Osadzają się na jej skórze różne moje wspomnienia. Te złe i te dobre jednocześnie. I kiedy na nią patrzę, to czasem myślę o mojej kłótni z F. na imprezie u Znachora. Albo o niej i o Kubie na gimnazjalnym korytarzu. O lekcjach techniki. I to wszystko tak boli w teraźniejszość. Bo to jest jak rozdłubywanie czegoś na powrót. Ale czasem myślę o pseudoklasowym spotkaniu w składzie Pauilna, Zaza, ja. O moim uzazowym nocowaniu. I wtedy jest tak dobrze. A Pani Z. naprawdę dużo dla mnie znaczy choć może po mnie tego nie widać.