O czym chcesz poczytać na blogach?

Wynagrodzenie chorobowe

Blog Marcina Bojko

Przesłuchującego nas rekrutera

Co do pytań, które warto zadać rekruterom:

1. Jaka jest kultura organizacyjna w firmie?
2. Co należy do obowiązków człowieka na stanowisku, o które się ubiegam?
3. Jakie są godziny pracy? Jak wygląda kwestia elastyczności czasu zatrudnienia?
4. Dopuszczalne formy umowy?
5. Jaka jest struktura wynagrodzenia? Jednolite, podstawa + prowizja, jakiekolwiek premie, dodatki, narzędzia pracy?
6. Widełki płacowe – albo podaję swoje oczekiwania i pytam czy te pieniądze mieszczą się w ich budżecie. Jeśli ktoś nie umie/nie chce odpowiedzieć na to pytanie to wracam do pytania pierwszego – co z kulturą organizacyjną, skoro tak podstawowe kwestie są nieustalone/objęte straszliwą tajemnicą.
7. Jeśli mam podpisać kontrakt to powstaje jeszcze pytanie jakie są zasady współpracy – jak dużej dyspozycyjności potrzebują, czy trzeba być w biurze jak etatowcy, czy płacą za dni wolne i chorobowe itp.

Wędrując przez życie... - Onet.pl Blog

Winko :)
Właśnie niedawno wróciłam od koleżanki. Pomimo mojej trzydziestoośmioipół stopniowej (jakkolwiek powinnam była to napisać...) gorączki, opijałyśmy jej dyplom ze skrzypiec :) Ponieważ jednak moje możliwości ze względów chorobowych były znacznie ograniczone, pozostałam przy domowej roboty grzanym winku. Bardzo dobre było, oj dobre... :) Jeszcze troszkę zostało. Jak ktoś ma ochotę, to zapraszam :) Tak więc Kasi pozostałą już tylko część praktyczna egzaminu i będzie mogła być skrzypaczką the best of the best, a ja... jestem szczęśliwa, bo... życie jest piękne :)

Co bez rezultatu. Jeżeli macie kontakt na kogoś, kto coś takiego organizuje lub może w waszych miastach są jakieś ogłoszenia o pracy sezonowej to byłabym wdzięczna za informacje. Interesuje mnie praca w pubach, restauracjach, jako opiekunka do dzieci (mam doświadczenie z dziećmi)... Znam dobrze angielski i minimalnie holenderski, trochę francuski. Zadowolę się niedużym wynagrodzeniem (tak tylko żeby się zwróciły koszty przynajmniej), ponieważ bardziej zależy mi na kontakcie z językiem, ludźmi i kulturą...

Jestem bardzo zdeterminowana. I bardzo proszę o pomoc w miarę możliwości. Jeżeli macie jakieś informacje to napiszcie maila diana.s@wp.pl lub odezwijcie się na gg 1822919 lub poprostu zostawcie coś w komentach...

A. I.

buhaha goorek wita!!

Widokiem na panoramę miasta, oczywiście usytułowane na jakimś wysokim piętrze...chciałem żeby przyjeżdżała po mnie i odwoziła po pracy błyszcząca limuzyna z szoferem-modelką, chciałem móc siedzieć w pracy i słuchać muzyki, oglądać tv popijając darmowego szampana i pluskając się w jaccuzi z innymi pracowniczkami-modelkami, a za to wszystko otrzymywać uczciwe wynagrodzenie w wysokości, powiedzmy...3-4 tysiące euro...nie chciałem chyba tak wiele...tak czy owak takie było założenie, ale niestety cały mój misterny plan spalił na panewce.
plusy są dwa- przez miesiąc zero nauki, a poza tym będę miał z kim pogadać bo praktyki mam razem z Karoliną i jeszcze kilkoma innymi panienkami, więc jeżeli chodzi o aspekty.Nam się baaardzo nisko pokłoni...


data: 2003-02-21    czas: 16:37:42
skomentuj (0)


=================================================
Ostry dyżur

dopadly mnie nieznane obiawy chorobowe... dreszcze, brak koncentracji, nie moge usiedziec w miejscu ani zająć sie niczym konkretnym. nagle mam nadmiar energii i rozpalone ciało. doznaje jakis dziwnych drgawek i niepokojów wewnętrznych...
a dalej droga jasna i klarowna: apteka- tesco (dawniej hit), lekarstwo- połówka 'Pole Star' za 12.90 (nie jest to lek refundowany) i nastepnie do szpitala na.

I'm Still Real Frajer... - czyli kariera frajera w kraju pełnym frajerów

2009-12-30 | 09:13:37
autor: pimp71 | skomentuj (8)
To ostatni wpis w tym mijającym roku 2009 aka ssący fiuta. Mam nadzieję że ten cały rozpierdol ciągnący się mniej więcej od marca, wyprostuje się gdzieś w okolicach wiosny 2010. Właśnie, wiosna będzie dla nas wszystkich wynagrodzeniem tego całego gówna. Volt Strong, otwarty szyberdach w Peżocie, Wyspa i niunie w odpowiednich strojach. Chce wierzyć w to że ten cały rozpierdol miał jakiś sens którego jeszcze do końca nie rozumiem. Priorytety na rok 2010 są już ustalone i nie jest to opcja w stylu pizdowatych postanowień noworocznych. A ze spraw bierzących to mogę.
Się z niej kobiecina o iście angielskiej urodzie, hell no! Fajnie jest się bawić muzyką a jeszcze fajniej by było się z niej utrzymywać na poziomie knyszy i piwa...
:)
2009-12-08 | 17:13:27
autor: pimp71 | skomentuj (2)
Gdyby nie chorobowe to w życiu bym nie załatwił tylu spraw co w przeciągu tych kilku dni, szok. Jedyne co mi zostało to projects with my niggaz...holla!
Dobrze
2009-12-08 | 00:12:28
autor: pimp71 | skomentuj (2)
W lato ktoś mi to.