O czym chcesz poczytać na blogach?

Wymyk

podjudzacz metafor site

Wierszy...[10]

[10] RYSZARD KRYNICKI - PRZYNAJMNIEJ

Poczulibyśmy się o wiele mniej samotni,
gdyby nasze wysoce wyspecjalizowane
kosmiczne roboty
odkryły na którejś planecie
przynajmniej jakieś wirusy,
przynajmniej jakieś bakterie,

choćby skamieniałe
przed milionami lat.

 

 

---------------------------------------------

Wiersz pochodzi z tomiku Kamień, szron Wydawnictwo a5, Kraków 2005.

13:13, podjudzacz-metafor , Prywatna Antologia Wierszy
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 marca 2007
ZGAGOCIĄG

zgagociąg

ciągle i ciągle
mi ciągnie

pomidorówka
na jogurcie

 

11:16, podjudzacz-metafor , Wymyk na hiperboli
Link Komentarze (3) »

Nosferatu na pół etatu...

Jest podłe wobec mnie, jak wyżera mnie od środka świadomością, że zasługuję na prawdziwe szczęście, a na własne życzenie się od niego oddalam – wystarczy jeden gest, ulotne poczucie ciepła, którego tak mi w życiu brak na co dzień i odpływam.

A chwilę potem, wyciągnięta na ląd rzeczywistości, w konwulsjach się miotam chcąc złapać oddech. Poderżnięte gardło życiowych mądrości krwawi, a ja w ramach pokuty wbijam sobie ciernie wyrzutów sumienia w skronie.

* * *

I tak pokrywam się rdzą, śniedzieję psychicznie, aż pewnego dnia się po prostu rozsypię.



 

19:51, siadeh
Link Dodaj komentarz »
sobota, 25 czerwca 2011
WYMYK

lo1-lebork-kornika blog

;)
Na religii pozytywnie (?) zaskoczyliśmy księdza, a ksiądz nas. Okazało się, że nastąpił powrót do wielkopostnego postanowienia – lekcja wyglądała tak, jak sama nazwa wskazuje :) Zaskoczenie z naszej strony polegało na tym, że nie uczciliśmy święta 21.III. Co gorsza, nie uczcili go nawet mieszkańcy Sierakowic, gdzie, jak głosi plotka, święto to obchodzi się nieco wcześniej niż w innych rejonach naszego pięknego kraju.
Po religii ruszyliśmy na w-f... Znowu niespodzianka. Nie było żadnych karkołomnych ćwiczeń (takich w sam raz dla fanów powieści Goethego), czyt. wymyk/odmyk, za to zajęliśmy się ulubioną dyscypliną Przemka „Podaj Piłkę” „Wróbla” W.

skomentuj (0)




2004-03-22 16:54:43 >> pn 22.III.04

Pomimo, że nikt już chyba nie wierzy w to, że Kronika nie zginie śmiercią naturalną, jak na razie dotrzymałem słowa...
II A nie dochowała wierności tradycji. Dzięki sprytnemu manewrowi, jakim było zwolnienie nas z obowiązku pojawienia się na dwóch ostatnich lekcjach, możliwość absencji na polskim nie wchodziła w grę. Na PP poszliśmy już siłą rzeczy. Skoro wdrapaliśmy się już.

Moja opowieść

Kategorie

  • Audiobook (2)
  • Film (9)
  • Języki obce (1)
  • Książka (21)
  • Moje przemyślenia (4)
  • Nauka i Świat (3)
  • Ogólnie (1)
  • Najnowsze wpisy

    • Wymyk
    • Luther
    • The Alibi Man – Tami Hoag
    • Metoda.

  • Nieważne wszystko i nic nie warto...;)

    Do ktorej nie omieszkalam oczywiscie wejsc. coz to bylo za bosssskie uczucie... tam posiedzialysmy z pol godziny (ooo byl pan z panią,  ktorzy za cholere nie mogli rozszyfrowac co w ich aparacie cyfrowym znaczy 'full memory'... i ten akcent, yeah) no i stwierdzilysmy ze wracamy tramwajem co by bylo w tym wypadku najrozsadniejsze, a ze my ambicje to chyba we krwi mamy to obralysmy sobie jednak za cel powrot o wlasnych silach. zaraz po tym jakze odwaznym postanowieniu mixa zrobila cos tkiego na barierce, ktora oddzielala chodnik od ulicy, ze poprostu az nie wiem jak sie za to zabrac:P jakis niedorobiony wymyk czy tam odmyk, potem gwaltowne przechylenie w druga strone az w koncu dupa, plecy, glowa na chodniku, a nogi na ulicy. szczesciem nie jechal samochod bo kolejna nasza wyprawa wygladalaby chyba tak ze pchalabym wozek inwalidzki (oj czarny humor). dalej byla juz tylko natalia, no i starsza pani nie powiedziec brzydko, ktora idzie ze swoim synem(?) 'pod pache' i gubi buta (uprzednio zawiazanego, dodam) na srodku ulicy, nawet nie na pasach...

    ogolem strescilam jakies 15 km dobrej zabawy.

    mixxxx:*

    aha i jutro replay, rzecz jasna:)