O czym chcesz poczytać na blogach?

Wulkany

Chłodno o klimacie

W wyniku nałożenia się dwóch płyt- powstaje nowy wulkan lub wyspa wulkaniczna (płyta położona niżej zaczyna się topić, powstaje gorąca magma, która w końcu przebija się przez płytę przykrywającą).

Wybuchu wulkanów są nie tylko widowiskowe ale i niebezpieczne. Największym wybuchom towarzyszą trzęsienia ziemi, fale tsunami, lawiny, wylewy lawy, opady popiołowe i bomby wulkaniczne – skutki takiej wybuchowej mieszanki zazwyczaj są tragiczne: setki lub tysiące zabitych.

Gazy wulkaniczne, CO2:

Nie ulega wątpliwości, że wulkany to obok oceanów jedne z głównych źródeł/magazynów emisji dwutlenku węgla.

Sprawą oczywistą jest to, że aktywność wulkaniczna zależy od wielu czynników i jest nieregularna- ilość wydzielanego dwutlenku węgla również ulega kilkuprocentowym wahaniom. Okazuje się, że te kilkuprocentowe wahania mogą mieć kolosalne znaczenie- w geologicznej historii Ziemi poziom dwutlenku węgla podobnie jak klimat naszej planety, zawsze się zmieniał co potwierdzają min. badania próbek lodu ze stacji Vostok, badania aparatów szparkowych itd.. W.

.:.:Gdzie Prawda i Fałsz, Dobro i Zło, Radość i Smutek, Przyjaciel i Wróg, tam kryje się Fanatazja:.:. - Onet.pl Blog

Może czasem się nia nich natkniemy. Gotowy? Daj mi rękę!
 Za przestroną pustynią Nudy. Za rozległą krainą Lasu Snów. Za szerokim Oceanem Marzeń, na którym znajdują się Wyspy Pragnień. W zwykłej człowieczej głowie. To tam właśnie się udamy. Tam mieści się Fantazja. A w jej sercu znajduje się Prastary Wulkan.
 W Prastarym Wulkanie znajduje sie jedyna ocała Wyrocznia Ludu. To ona spisuje Księgę Dziejów, zwaną także Księgą Prastarego Wulkanu. W niej spisywane są losy wszystkich razem i każdego z osobna. Na jej podstawie Wyrocznia rozdaje swoje słynne, fantazjańskie rady. Nie są one bezbłędne, gdyż.Lawa składa się z płatków śniegu, których jest tak dużo i które tak ciasno przylegają do siebie, że tworzą płynną całość. Da się w tym pływać, ale ten, kto teo spróbuje zamarza po paru minutach. Najdłużej wytrzymał Hargun, który nie zamarzł po dziesięciu minutach. Nikt nie powtórzył tego wyczynu.
 Wulkany w Fantazji były czarne jak czarna jest mroczna, bezksiężycowa noc. Zbocza były strome i niedostępne. Tylko od czubka wulkanu biegła ścieżka, zawsze na tej samej wysokości, która po pewnym czasie znikała w powietrzu. Istnieje teoria, że wszystkie kratery są połączone tymi niewidzialnymi drogami. Mają się one.

Dalej od Buenos - bloog.pl

Przez 4 godziny, minelam pierwszy plat sniegu i moim oczom ukazalo sie oblesne raczej, rozowe schronsiko. lubie takie niespodzianki, gdy czas wedlug mapy (4h) jest duzo za dlugi dla mojego wolnego tempa. a to sie rzadko zdarza :) w schronisku ciasteczko, przerwa i zaczelam podchodzic dalej, niemal od razu schowalam kije do plecaka bo sciezke zastapily skaly, po ktorych wchodzilam przez kolejne 2h. Bylo super, bez lancuchow, bez przepasci ale taka mala wspinaczka ;) mysle ze trudnoscia przypominajace podejscie na zawrat z murowanca. Prawie nie bylo ludzi, wiec na szczycie stanelam calkiem sama i przez godzine grzalam sie i ogladalam idealnie stozkowe chilijskie wulkany. A nade mna nagle ukazal sie kondor. Potem drugi, tzreci i czwarty, polataly, zdazylam zrobic kilka zdjec, i odlecialy w kierunku wyzszych gor. Pierwszy raz widzialam kondory, duze sa i piekne ale wcale ich nie slychac. W kazdym razie ten dzien byl super, gory duze, skaly ciekawe i pogoda idelna. Tyle tylko, ze jak schodzilam, od schroniska musialam wybrac dwa razy dluzsza, ale mniej stroma droga. Moje sciegno w kolanie (ktore zepsulo sie ostatniego dnia w torres del paine) znow odmowilo posluszenstwa i nie chcialam go meczyc. To ciekawe, bo boli tylko jak schodze w dol, a i to dopiero po 2-3 godzinach marszu. Marcin (ten Polak, ktorego spotkalismy, jest.

Gwatemala i okolice

Koło kościoła, ale kościołów na pęczki. Łaziłam dwie godziny, nie ukrywam, że trochę z duszą na ramieniu bo co chwila straszą tu napadami. Profilaktycznie miałam ze sobą 10 dolców, na wypadek gdyby trzeba było grzecznie oddać, no i oczywiście żadnej biżuterii, aparatów etc. Dotarłam do domciu o 11-tej, wściekła i zmęczona. Nawet pracy domowej nie odrobiłam (zrobiłam rano).

Rano wstałam o 6-tej żeby zrobić sobie powtórkę słówek, zjadłam śniadanko i pognałam do szkoły. Fajnie iść sobie uliczkami Antiguy i patrzeć na wulkany które rano są jeszcze odsłonięte (potem nachodzą chmury). Zaczynam mieć tu już różnych „znajomych” – sklepikarza w wielkim sombrerro, indiankę w obszernej spódnicy która przez cały dzień pracowicie lepi tortille... Mówimy sobie „Buenos dias”, machamy...

Swoją drogą fajnie wygląda Antigua rano – sprawia wrażenie studenckiego kampusu. Ulice są pełne małolatów idących do szkoły, starszej młodzieży w mundurkach – oczywiście w drodze do szkoły, no i cudzoziemców którzy też gonią.

podroz.blog

Jazdy nie wierzylismy wlasnym oczom. Nawet tu sa setki ludzi?! Poddajemy sie. Jutro sie stad zmywamy. Bardziej odpoczniemy w Buzkowym domu w Jakarcie, niz w tej “malej wiosce”. Wiedzielismy o przeludnieniu na Jawie zanim przyjechalismy do Indonezji. Ale co innego wiedziec, co innego czuc. Goraco w suchej Etiopii jest niczym w porownaniu z goracym smogiem, ktory na Jawie momentalnie okleja twoje cialo. Wszedzie slychac huk silnikow, nawolywania z meczetow, skwierczenie smazonych w budkach potraw. Ma to swoj urok, ale po kilku dniach po prostu boli cie glowa. Zaczynam rozumiec, dlaczego na Jawie najwieksza popularnoscia wsrod turystow ciesza sie wyprawy na wulkany. Moze niebezpiecznie i goraco, ale przynajmniej widac slonce.

skomentuj (0)

batiki dla mam 2004-09-03 11:59:50

Do Pekalongan pojechalismy kupic batiki dla naszych mam. Tam mialo byc ich najwiecej i tam tez mialy byc najpiekniejsze. W trzech przewodnikach wymieniano warsztat na obrzezach miasta od pokolen zajmujacy sie batikiem.
Zamkniete. Po chwili jednak kobieta z sasiedniego sklepu kiwa na nas reka. Piec minut pozniej siedzimy w wielkim salonie przy niskim stoliku. Nie tak wyobrazalismy sobie sklep z materialami. Po materialach nie ma ani sladu. Ale zaraz,.

liwia blog


Maz trzy razy podchodzil do tematu nim ustalil gdzie to trzeba zmienic.

Dostalam rzecz jasna opiernicz ze nie dbam o sprzet i nie pilnuje dzieci.

Ciezko sie oglada swiat w czarno-bialym negatywie.

Na oslode te same dzieci zdolaly mi zmienic tapete na taka z biedronka.

:)

skomentuj (0)


2005-07-10 00:08:04
Moc
Alicja bawi sie z nasza nowa sasiadka Alusią:
Alicja: Bawimy sie w czarodziejki. Ja bede miala Moc Wulkanu, a ty Moc Kwiatow.
Alusia: A na czym polega Moc Wulkanu?
Alicja: Ze moge cie zamienic w Wulkan. O tak: Jestes wulkanem!
Alusia: a ja moge zamienic kogos w kwiaty?
Alicja: ty musisz stac w miejscu i nic nie mozesz zrobic, bo jestes wulkanem.

Ja: Alicja, co to za glupia zabawa? Jaki jest sens bawic sie z Alusia, skoro sie ja zamieni odrazu w wulkan, ktory nic nie moze? w ten sposob to mogla bys odrazu zamiast z dziecmi bawic sie z szafa.

Alicja gleboko sie zamyslila: To jest swietna mysl!!!


skomentuj (1)

2005-07-14 14:05:38
smieciuchy

Obiecalam zdjecia tego czego moze dokonac mlody smieciuch. Oto one:
http://smieciuchy.photoblog.pl

Narazie.

Obok ....


teraz rozwalił mnie jej występ...poprostu miszczostwo świata i owacja na stojąco...

Komentarzy: 0 2010-04-23 nasz pan szef w koncu stanął na polskiem ziemi...jego pobyt jak wielu innych ludków przedłużył się ze względów technicznych buchającego wulkanu......dzis od samego rana  słychać dochodzące z jego biura ,dwa słowa:- pierrrrrrdolony wulkan....
....to nic ze mamy całkiem ciekawy kontrakt ....to nic ,że zobaczył kawał świata i oczy brązowe jak dwa kasztany pod koniec maja....
wszystko przesłoniła przeżyta(z ledwością) trzydniowa mgła gehennowa w  jednym z iranskich przylotniskowych hoteli i zamierza o tym napisać ksiązkę tytuł już jest : "żółta woda,czarna dracha,karaluch karaluchem pogania czyli pierdolony wulkan"...
....moze kiedys napisze o jego przeżyciach ,bo warto ,kładlismy sie ze śmiechu jak.