O czym chcesz poczytać na blogach?

Wszyscy kochają romana

Moje naiwne pytania - Onet.pl Blog

Powstrzymam...wystarczy spojrzeć na notkę o śmierci żołnierza...tutaj zdanie mam bardzo podobne. To tyle o kopalni. Dzisiaj chciałem napisać o czymś takim, jak tolerancja czy też raczek jej brak. Na pewno większość z was widziała reklamę kampani pana Romana, gdzie to przed uczniami o długich włosach, z pieszczochami na rękach itp. zamykała się brama szkoły...Już pominę sam fakt, że ta reklama to była jedna wielka porażka, obrażająca wiele osób, ale trudno. Zapomniałem już właściwie o tym aż.W marzenia. Nie ma mnie wtedy dla całego świata. O czym marze ? O wielu rzeczach. O własnym domu w przyszłości, o tym, że za te kilka lat nie będę musiał się martwić, że nie mam za co utrzymać rodziny...że w ogóle założe własną rodzinę, w której wszyscy będą szczęśliwi. A z takich mniej przyziemnych ? Wygrana w totka, żebym nie musiał nic robić ;) No i mam jeszcze jedno marzenie. Ale to jest już bardzo osobiste marzenie...i chciałbym żeby przedewszystkim ono się spełniło. A reszta ? No to z.
Czy wiesz że:

1.Jest na świecie co najmniej 5 osób,które tak Cię kochają,że oddałyby życie za Ciebie.

2.Jest na świecie co najmniej 15 osób,które kochają Cię w ten lub inny sposób.
3.Jeśli kiedykolwiek ktoś Cię nienawidził,to tylko dlatego,że chciałby być taki,jak Ty.

4.To Ty możesz.

Streszczenia odcinków



Bartosz angażuje Kalarusa, by zniszczyć Latoszka. Edyta zostaje ciężko ranna.

Koledzy namawiają Latoszka, żeby spróbował odkręcić kłamstwa Bartosza. Ale gdy Tretter odsuwa go od akcji ratowniczej, w której biorą udział wszyscy niemal lekarze, Witek czuje się odrzucony. Upija się, by o tym nie myśleć. Lena jest załamana. Każe mu wziąć się w garść i walczyć z Bartoszem. I koniecznie przekonać matkę, by zeznawała w jego obronie. Bartosz jest jednak bezwzględny. Gdy.

Streszczenie odcinka 776 Na Wspólnej

ODC. 776 Zimiński prosi żonę, by zaufała Oli. Psycholog tłumaczy Brzozowskim, że nie powinni otaczać Rafałka przesadną opieką. Ewa dziękuje Agnieszce za wszystko, co zrobiła dla Romana. Składa jej propozycję, która ją miło zaskakuje.
Emisja odcinka 2007-03-13 o godzinie 20:55

skomentuj (0)


09:44:29
2007-03-12

W końcu zaproszenie, tradycyjne potrawy udały się nadzwyczaj. Tylko, gdy kolejna osoba przy dzieleniu się opłatkiem życzy Elce dziecka, ta wybucha. Ona dzieci mieć nie może! Stefan tuli płaczącą żonę. Nie ma do niej żalu, liczy się tylko to, że się kochają.

Suknia balowa

Święta mijają, zbliża się Sylwester. Kinga z Piotrkiem wybierają się do Oazy. Paweł wygląda na jeszcze bardziej nieszczęśliwego. Podejrzewa, że Teresa zakochała się w kimś innym. Wspominała, że.

syzyf | e-blogi.pl

To zmienić nie zdoła, gdy tyle wszy i gnid, dookoła, które za amerykańskie pieniądze w kraju się panoszą i na piedestały wynoszą.  Gdyby takie gnidy i wszy wymiotne np. w Ameryce się panoszyli, to najpierw by je wszyscy Amerykanie dokładnie zgnoili, potem na zbity pysk z kraju wyrzucili. Ale u nas się tak nie dzieje, więc szarańcza gnidowa się tak rozprzestrzeniła, że prawie wszystko zżarła i kraj z bogactw ogołociła.

Trzeba Obecnie oprzeć swoje siły na umiejętnościach i patriotyzmie ludzi, którzy rzeczywiście Polskę kochają, z niej nie wyjeżdżają i wszystkie jej siły oddają. Skończyć trzeba z mitami, iluzjami, zapewnieniami bez pokrycia i nieudolnościami na każdym kroku. Trzeba skończyć z fanfaronadą i wziąć się do konkretnej roboty.

Trzech króli, Hamlet, Troilus i Kressyda, Wszystko dobre, co się dobrze kończy, Miarka za miarkę, Otello, Makbet, Król Lear, Antoniusz i Kleopatra, Koriolan, Tymon Ateńczyk, Perykles, Cymbelin, Opowieść zimowa, Burza, Henryk VIII.

Korzystano: Hamlet Królewicz Duński w przekładzie Romana Brandstaettera s 5 -9 PIW 1953.

Spojrzenie z boku Zibiego

To jakieś kosmiczne nieporozumienie! Kiedyś, młodzi, gniewni z Wydziału Dyscypliny jeździli do Wrocławia, robili fotokopie dokumentów i ucinali głowy. Dzisiaj ten problem już nikogo nie interesuje, kompletnie nie ma strategii jak to załatwić, wszyscy się tego boją i od niego odcinają. Zamiast pomóc i współpracować z prokuraturą wszyscy umywają ręce, a dziwne rezultaty wrócą wcześniej niż nam się wydaje. Zresztą w niższych ligach zapach korupcji ciągle można poczuć.

I rodzinnej atmosfery, kolęd, miłości. Życzę wszystkim wszystkiego najlepszego! Szczere i serdeczne życzenia dla kibiców, piłkarzy, dziennikarzy, właścicieli, dla wszystkich, którzy uwielbiają rywalizację sportową! Dla tych, co kochają wygrać, ale dla tych też, co umieją przegrać! Do zobaczenia w 2011 roku.

Wiedzę i znał fakty, jak mało kto. Wiedział wszystko o wszystkich. Gdy w 1985 roku graliśmy z Belgią na Stadionie Śląskim decydujący mecz o zakwalifikowaniu się do mistrzostw świata, Frank Vercauteren - ówczesny znakomity piłkarz, gdy zobaczył Romana na kolejnym treningu belgijskiej drużyny, przywitał się z nim, a potem przedstawił go swoim kolegom z drużyny i powiedział tak: "Ten człowiek wie o nas więcej, niż my sami wiemy o sobie". Cześć Roman...

blog polonisty

Nie wszystko. Gomrowicz, który jakoś mi tu patronuje, aby dorobić się etykietki pisarza kontrowersyjnego, skandalizującegi i w ogóle wariata musiał się sporo napracować. Ostatnio dostał kolejną wielkiej klasy nagrodę literacką. Statuetkę zaszokowanego Romana. Okazało się, że specjalista od edukacji Roman G. dopiero przeczytał coś z dzieł Gombrowicza i się nieco zszokował. Brawo wielki Witoldzie. To tylko powód do najwyższej chluby, gdy tacy ludzie kogoś krytykują. Gorzej ma Sienkiewicz. Ja bym tam.Inna od wizji Kartuzów i na pewno wiara nie jest mi drogą do szczęścia. Przeciwnie to droga dramatycznych pytań, które pozostaną bez odpowiedzi oraz zmaganie się z przypadkowością własnego bytu. Obawiam się, bym znowu nie dopuścił do siebie głosu o kochającym mnie i szukającym mnie Bogu, bo to może wywołać lawinę której nie zatrzymam. Miałem już kilka takich przełomów, ale każdy okazał się rozczarowaniem. Sam to jakoś ponaprawiałem i się trzyma.. Bóg jako rozum to jeszcze może być, ale.Odchodziłem. Próbowano mi wmówić, że problem jest we mnie i już w to prawie wierzyłem. Szukałem tego problemu i czasami wracałem ale jakoś nie dało się długo tam zostać. Wreszcie uświadomiłem sobie, że problem nie tkwi we mnie, ale że problem mają wszyscy uczestnicy rozmaitych ruchów religijnych. Po prostu takie słowo jak „wspólnota” jest utopią i nie istnieje. To tylko jakaś mrzonka. Wprowadzono ją w życie w okresie komunizmu. Wszystko było wspólne, czyli niczyje i człowiek też był.

Wszystko o czymś co w zasadzie nie ma sensu...

Skrzydła wolności i radości...
czujemy się jakby wszyscy odeszli...
jakbyśmy zostali sami... pośrodku mroku i ciszy...
wśród własnych krzyków i łez...
lecz nie zapominajmy o tym co nadal mamy...
o ludziach co nadal nas kochają... potrzebują...
o miejscach wciąż na nas czekających...
i o tym ile jeszcze pięknych rzeczy się wydarzy...
ile lotów wśród błękitów i promieni słońca...
Więc każdego ranka spróbujmy choć na chwilkę unieść się.
Zostałem wręcz zmolestowany żeby napisac pozytywną notke :P (i to już od tygodnia:D). A, że dziś mam niezły humor to moge coś napisać bardziej niż mniej wesołego:].
Jakoś tak po kolei...nie zdaje z fizyki, chemii i polaka, ale to chyba wszyscy wiedzą:D poza tym jakoś mnie to nie rusza:|. Mimo tego, że sytuacja ocenowa coraz gorsza to w klasie coraz lepsza atmosfera :D. Po prostu ze śmiechu nie można:D. Na ten przykład, Roman twardo wkurwiany przez Fisza wreszcke sie odwrócił i spokojnie.
Majkela - ktory miał jakiś dryg palcami do zdjęcia i polewkowe oczy rano :D
Deva - pewnie sobie nie zdaje sprawy, ale dla części ludzi z mojej klasy jesteś prywatnym Jezusem :D(i nie zapominaj "ZIOM MASZ SUSZI!")
Romana - za smutną mine :D
Zabachabe - bo bocian lata specjalnie dla ciebie:D
Frugosa - który się nawalił się prawie niczym :D
Magde i Anete - te co rozkręcały jakiegoś Heya:|
Diane - troche głupio wyszło...
Częścik -.

nancy-girl blog

Same Wielkie Utwory: najpierw Queen, a potem Joe Cocker;) W każdym razie patrzyli się na mnie jak na jakąś nie do końca zrównoważoną, bo wyłam niemiłosiernie. No, i opiewałam cudowność Romana Giertycha z Ligi Polskich Rodzin. A że facet pod żądnym względem cudowny nie jest - to już inna sprawa. Nie znoszę gościa i musiałam się ponabijać. Chociaż - STOP - nie chodzi o.Totalna. A co? Zielona koszulka i jasne jeansy to tak kolorowo?... kurcze. To jest kolorowo. Nie wiem co się ze mną dzieje, ale zawsze latem nachodzi mnie coś na kształt głodu kolorów. Bo kocham czerń i ciemne kolory, ale czasem mam ochotę wyrazić swój dobry nastrój właśnie kolorami. Hmmm... ale i tak black is the best.

Jutro walczę. Z księdzem. O 2 z religii....Z bratem szybę wyjmować. Gdybyście widzieli miny moich Staruszków jak wrócili rano do domu. Heh - rozpacz w oczach, ale potem jak już wszystko wytłumaczyłam, to był luz. Zrobiliśmy sobie wszyscy zdjęcie w tych bezszybowych drzwiach:)

A jeśli chodzi o mnie i o Serka... Heh - chciałabym przeżyć to wszsytko co wczoraj jeszcze raz. Dokładnie tak samo. I niczego bym.Nie istnieje. Nawet nie wiem, czy chciałabym być z jakimkolwiek facetem. Chyba nie... i nawet nie chodzi o to, co było z Serkiem, raczej o całokształt. Już kiedyś pisałam o tym, że faceci "kochają" mnie po pijaku... No i w piątek zaproponował mi pewien koleś związek bez zobowiązań, i to mnie totalnie obrzydziło. Myślałam, że się porzygam... I przez to mam chwilowo tego.