O czym chcesz poczytać na blogach?

Wstrząsy

Migawki - Onet.pl Blog

 

Gdyby mieli, powinni jak najszybciej odejść przepraszając Polaków za te lata (nie)rządzenia, za lata stracone, za zmarnowane miliardy, za utratę setek tysięcy miejsc pracy, za afery korupcyjne, za spadek prestiżu Polski na arenie międzynarodowej, za nieudolność i brak kompetencji.. Jeśli mają, to ogłoszą przedwczesne wybory i oddadzą władzę PiS.

Jeśli jednak owych walorów nie mają, to będą dalej zjeżdżać, nie boją się gwóźdź na końcu tej równi nic im zrobić nie może.. Niezadługo. Do wiosny. Do odejścia może ich wtedy zmusić ulica.

Józef Zawadzki (17:24)
33 komentarzy

06 lutego 2012
Brzozy nie było, były dwa tajemnicze wstrząsy!

czarna-kotka.blog

Albo bliżej... nie znawsze dałam do siebie podejść...

Paweł K. - pierwsza moja miłość od pierwszej do trzeciej szkoły podstawowej...

Marcin B. - pierwszy chłopak... jeszcze w podstawówce... chyba 4 klasa... nie trwało to długo... kilka dni...

Konrad - facet, który pierwszy raz mnie pocałował...

Łukasz M. - heh... fundacja niepełnosprawnych, wolontariat... tanie wino... zauroczenie... wpólne śpiewanie "Ukrainy"... marzenia...

Jarek - sentyment już zostanie, przyjaciel, facet, który miał mogrą koszule od moich łez... z nim i z eM był najpiekniejszy wschód słońca... picie wina na plaży...

Krzyś - chamskie wstrząsy, szalone 15-stolatki... on tesh miał mokrą koszule od moich łez...

Tylko w ramiona przyjaciela można się wypłakać... wtedy można czuć się bezpiecznie...

Hubert - najlepszy tatuś pod słońcem... jedyny facet do którego szłam z zamiarem powiedzienia "Pieprz się"... fantastyczny człowiek...

Grześ Ch - jedyny facet, który tak umiał śpiewać Bieszczadzkie anioły... wiem, że chciałeś mi podarować wszystko... ja byłam za młoda, aby skorzystać.. Zakopane, Katowice... te miejsca kojarzą mi się tylko Tobą...

Andrzej - nigdy nie potrafiłam Cie zrozumieć... pamietasz w Bieszczadach jak się cieszyłeś, że wyjeżdzam... a Gdy się.

Gaz łupkowy w Polsce

Suficie.

Na tle działań w Wielkiej Brytanii polskie władze zachowuje się bardzo racjonalnie. Poszukujemy złóż gazu łupkowego, chcemy go eksploatować, ale jednocześnie badamy jak ten proces wpływa na środowisko naturalne. Przy okazji obalamy mity, jak ten związany z trzęsieniami ziemi. W komunikacie Ministerstwa Środowiska (2) możemy przeczytać, że działalność człowieka polegająca na pracach górniczych rożnego typu– np. wprowadzanie pod ciśnieniem wody lub innych płynów w głąb ziemi w procesie pozyskiwania energii cieplnej z nieprzepuszczalnych skał (hot dry rock geothermal energy) czy poszukiwanie i eksploatacja surowców (w tym gazu łupkowego) – może wywołać wstrząsy sejsmiczne. Zazwyczaj są one zbyt małe, aby były odczuwalne dla ludzi.

W związku z trwającymi obecnie w Polsce poszukiwaniami gazu łupkowego, na zamówienie Ministra Środowiska, Instytut Geofizyki PAN w Warszawie realizuje w ramach Monitoringu zagrożenia sejsmicznego obszaru Polski, badanie wpływu procesu szczelinowania   hydraulicznego na ewentualne wystąpienie zjawisk sejsmicznych. Badania prowadzone są na otworze Łebień LE-2H na Pomorzu.

Prace monitoringowe wykonywane są z wykorzystaniem 10 stacji sejsmicznych. Wyniki uzyskane z prowadzonego monitoringu wskazują jednoznacznie na brak wpływu na obecnym etapie procesu hydraulicznego szczelinowania skał na.

Gorzki dzban codziennośći...

Mu:
"może chciał pana podtrzymać na duchu?"
Epilog:
Jest bardzo łatwo uczynić szczęśliwymi innych, nie ważne jaka jest twoja
własna sytuacja. Ból dzielony jest połowę łatwiejszy do zniesienia, ale
dzielona radość jest podwójna.

*Jeśli chcesz się czuć bogaty, opowiadaj o wszystkim co masz i czego
pieniądze nie są w stanie kupić.
"Dziś jest prezentem, dlatego nazywa się go teraźniejszością"
*
2004-04-09 20:13:28 skomentuj (0)


SaMa
Sama siebie mogę zniszczyć.... Czy to nie śmieszne ?? Mój świat jest taki jaki sobie stworzyłam. Czesto działam destruktywnie i przeżywam coraz więsze wstrząsy po każdym kolejnym upadku....Wtedy włąśni9e moje ciało bywa dostosowane do żeczywistości i przezywa pewnych form współżycia z ludźmi...
2004-04-10 17:01:09 skomentuj (3)


jakby to było gdyby mnie nie było ??
Co się stanie jak zginę ?? Dlaczego tak o tym maże?? Mam wszystkiego dosyć....Nic mnie tu nie trzyma... wrr nie mam siły o siebie walczyć i uważam że nie warto...Bo tak na prawdę co mnie tu trzyma ?? Nawet szkołę zawaliłam.... nic nie umiem i wogóle mam wszystkiego dosyć... nie chcę nawet pisać... POZDRO (dla tych co mi skomentują notke-Pavlo :*)
2004-04-16 19:43:08 skomentuj (10)


PoEzJa ?? NiE tO nIe.

;o)

nalkowska-club 2005-09-08 14:47:55
skomentuj (1)

nr_1o
Czuliście kiedys jakby przy Waszym boku, leżał cały sens waszego życia?
Czuliście kiedyś jakby wszystkie mięśnie zostały nagle oblane nieznanym płynem,który wprawia Was w uczucie otepiającego rozerwania?
Czuliście kiedyś miliony motyli i innych owadów w podbrzuszu,tak intensywnie trzepoczących skrzydłami,że ledwie mogliście oddychać?
Czuliście kiedyś,że marzenia które po Was chodzą od wielu lat wlasnie się spełniły,a te które chcemy wymarzyć będą już z góry bardzo realne?
Czuliście to wszystko? Te dreszcze, drgawki, wstrząsy, płacz ze szczescia, troskę do łez i uśmiech od ucha do ucha na widok tej drugiej osoby?
Ja tak własnie teraz żyje, ja to wszystko czuję, ja to wszystko wiem.

A w poniedzialek wielce szanowne jury, wasza young nalkowska pedzi do lekarza,do sanepidu,na rozmowe i do meza. i sekcja 8 w tv. bedzie dobrze. juz sie nie moge doczekac. no i dostalam dorywcza prace jako wizazystka. juhu :*

pozdrawiam stesknionych ;)

nalkowska-club 2005-09-11 12:31:16
skomentuj (1)

nr_11
Bo kocham:
* czuć jego oddech na swojej szyi
* czuć jego ręce na swoim ciele
* czuć.

Różne Oblicza Prawdy - Onet.pl Blog

Tym chronił...
- Daj - przerwałam jej, wyciągając rękę po butelkę.
Czułam, że jeśli zaraz jej nie dostanę, oszaleję.
- Ależ proszę.
Bols, Wyborowa, albo inne gówno znalazło się w mojej dłoni. Chwyciłam za szyjkę, przysuwając butelkę do nosa.
Pachniało cudownie...
- Pij, Lindsay - zachęciła mnie Audrina - Pij.
Popatrzyłam na nią nieprzytomnym wzrokiem. Przypomniały mi się czasy, kiedy miałam kłopoty. Kiedy miałam kłopoty właśnie przez nią. I przez wódkę.
- Pij - powtórzyła - Za swoją nową rodzinę!
Te słowa przechyliły szalę. Uniosłam butelkę w górę. Do moich ust dostały się pierwsze krople trucizny...


Obudziły mnie lekkie wstrząsy. Z pewnością nie siedziałam już na fotelu, w pokoju Marco. Nie rzygałam też w jego toalecie.
Ktoś niósł mnie na rękach.
O kurwa. Przypał - przeleciało mi przez głowę. Byłam pewna, że to dyrektor, albo któryś z opiekunów. Otworzyłam oczy. Nie dostrzegłam jednak żadnego z nich. Zobaczyłam Brian'a.
- Co... - zaczęłam.
- Ciii. Już dobrze - szepnął.
Zamrugałam, ponownie opierając głowę na jego piersi. W tej krótkiej chwili, mimo wszystko, czułam się szczęśliwa. Zamknęłam oczy, czując, jak znów odpływam do krainy Morfeusza...

Zapomniałem, że od kilku lat,
Wszyscy giną, jakby nigdy ich nie miało być...

oddzial-wlodzi blog

Teraz źle kojarzy. resztkę wieczoru spędziłam trzymając się za głowę, mając nadzieje że jak ją tak przytrzymam to nie pęknie i nie rozleci się na kawałki. wyglądałam też dziwnie, co przypadkiem zauwazyłam przechodząc koło lustra, raz że było mnie ze cztery, a dwa że blada jak papier twarz odcinała mi się od reszty ciemniejszego tułowia. proszki przeciwbólowe jak zwykle nie działały. polozylam sie na łóżku, odkryta, jakos tak w pozycji trupa, wszyscy zaglądający do mnie wyglądali na zaniepokojonych. a miało być tak pięknie. ból to jeden wielki skurwysyn jest i tyle. ale do czasu do czasu. w kuli głowy co prawda w dalszym ciągu następują jak salwy jeden po drugim jakieś wstrząsy sejsmiczne, ale fakt że trwa to tak długo sprawił że zaczynam się przyzwyczajać i nie jest to już takie uciażliwe. gdyby tak nas non stop kolor wszystko napieprzało to nieźle byśmy sie zmutowali. uodpornilibyśmy sie na cacy. może więc ta zimna rasa, ten kwiat niehybnego eksperymentu w którym moze i uczestniczymy, mającego na celu wyprodukować jednostke a'la klint istłud i szaron ston w jednym, taki niezniszczalna lodowata twarda istota niewrażliwa na ciosy, będzie mieć swe korzenie nie wśród cwaniaczków olewajacych wszystko i wszędzie a szczególnie tam gdzie to lanie zabronione, a po prostu wśród tych najbardizej cierpiących, pokrzywdzonych, poszkodowanych, dręczonych.