O czym chcesz poczytać na blogach?

Wodogłowie

Inny wymiar - Onet.pl Blog

Adam. Patrząc na rodziców wiedziałam, że jest gorzej niż mi się wydaje... Mama chcąc ukryć smutek i przerażenie cały czas uśmiechała się, a tata wyglądał jak przed zawałem... Mnie dalej nikt nic nie mówił...

Począwszy od następnego dnia Adam stopniowo uświadamiał mnie o stanie zdrowia Igora, najpierw o tym, że prawa nóżka jest porażona, a lewa chociaż ruchliwa, to nie wiadomo czy do końca sprawna, potem, że maleństwo będzie miało transfuzje krwi, bo ma przerażająco niski poziom hemoglobiny. I kto by pomyślał, że oddając rok wcześniej krew, szykowałam ją dla swojego synka... Następną rzeczą, o której się dowiedziałam było to, że jest ogromne prawdopodobieństwo, że po zamknięciu przepukliny pojawi się wodogłowie... taka reakcja wiązana... potem, że raczej zwieracze nie będą pracować... Adam był dla mnie jakby filtrem, codziennie jeździł do Chorzowa rozmawiał z lekarzami, pielęgnował Igora, a potem przyjeżdżał do mnie do Częstochowy i przekazywał w miarę najdelikatniej to wszystko, czego się dowiedział. Mobilizowało mnie to do szybkiej regeneracji, nawet większa część rodziny wysnuła teorię, że przyjmuję wszystko tak dobrze, bo jestem szoku po porodowym, ja natomiast wiedziałam, że jestem bardzo potrzebna Igorkowi, że ważne jest żebym jak najszybciej zaczęła karmić go piersią! Ważne dla mnie było to, że mój synek jest, że żyje! Przecież to nie koniec świata, nie Igor pierwszy i nie ostatni (niestety) urodził się z.

streettalk at ownlog '07

Rekolekcje grubymi nićmi szyte/żyte na łuczniku predom
Link 09.09.2010 :: 00:18 Komentuj (1)
Sokolnickie urodziny Marrrcela





To co w głowie, czy na głowie?Wodogłowie za chwilę.



Wodogłowie



Robię w piaskowcu.



Patrzeć na kanty domów, ludzi
łokcie kolana łokcie kolana



..................................................................................................................................Part y



proszę państwa upadł komunizm
proszę państwa upadł kapitalizm
pod nogami blaszanych ludzi
walają się wietnamskie powieki

czas najwyższy pociągnąć realizm
połyskującą olejną

wy, głupi narcyzi
chcielibyście się przejrzeć
w brudnej zupie pho

tymczasem czas goni
piekli się droga krzyżowa
tak egzotyczna jak zachód
nad laptopem Toshiby






Rekolekcje part 2. partacze kartacze, nic nie boli na agrykoli
Link 13.09.2010 :: 14:31 Komentuj (0)



"Dziś to już NA PEWNO ostatnia taka niedziela"





Archiwum

Kiwi

Wraz z powiększającym się obwodem związanym z ciążą. mimo, że skończył się etap mrożących krew w żyłach opowieści o makabrycznych poronieniach i potwornych mdłościach wykańczających kobietę w samym środku kiblowego odpływu, to zwiększyła się częstotliwość historii nie mniej przerażających ale bardziej związanych z porodem i jego konsekwencjami. pomyśleć można, że złośliwy nowotwór z przerzutami to małe miki przy finale 9cio miesięcznego trudu ciąży. w każdym razie wszelkie spotkania towarzyskie krążą wokół tematów koszmaru macieżyństwa. najczęściej opinie wyrażane są przez wielbicieli Faktu i Super Expresu którzy brzemiennymi nigdy nie mieli okazji być.
"...to umarło, to ma trzy rączki, to wodogłowie, to rozszczep podniebienia, tamto omsknęło się lekarzom podczas badań, siamto ma podwójne narządy płciowe... a poza tym jak się czujesz?-dobrze-to bardzo zły znak. im kobieta gorzej się czuje tym ciąża bardziej prawidłowa. w każdym razie za miesiąc poczujesz się fatalnie. te żylaki, hemoroidy, spuchnięte kostki, twarz, będziesz wyglądać i czuć się strasznie a poza tym potem będzie już tylko gorzej i gorzej i gorzej...."
tia ..... ale przecież unikanie większych zbiorowisk ludzkich to świadomy wybór kobiet ciężarowych. to takie niezrozumiałe. przecież z nimi można tylko o tym rozmawiać ... ewentualnie o przyszłych rozterkach kolorystycznych dotyczących kupek, kolorach mebelków, kleikach, jakości pieluch,.

it's grey in here

Po wyjściu, jest ci już właściwie wszystko jedno. Wchodzimy, najpierw jakimś korytarzem z plakatami wolty...Wolter..volt, wat..żerek i innych straszydeł, co ich nie lubię, bo wcale nie są podobne do tego co mają przedstawiać, a po drugie, jeżeli ktoś chce malować szprejem, to powinien wiedzieć, że to nie plakatówki. A jak nie wie to ja mu mogę powiedzieć. Potem robię się długa i cienka jak jamnik, pełznę za nim, bo poszedł przodem, jak zwykle. Zero dobrego wychowania. A może, bada teren, dziury, szpary, strachy, ściany, żeby bezpieczniej... Nie. Raczej to pierwsze. Nagle mam 2 metry wzrostu, a wszerz prawie mnie nie ma. Potem ręce jak goryl mam, albo jak szympans. Nigdy nie lubiłam małp. Śmieje się ze mnie, że zrobiłam sobie wodogłowie. Niech popatrzy na swoje krótkie nóżki. Ktoś nakleił na lustrze, w którym byłam słonicą, papierek po gumie do żucia. A mi ciągle słodko od tej waty. Przyglądałam się jej produkcji. Stary Sprzedawca, z brudnymi paznokciami i wystającą z kieszeni, pomiętą czapeczką z daszkiem ‘sany bicz’, wsypywał zwykły cukier, taki, który można kupić, do otworu na środku, a potem robił cyklon i nawijał te huraganowe chmurki na patyk. Jakby stwierdził, że dosyć już tego i trąba powietrzna musi sobie odpocząć, żeby później znowu siać zniszczenie. Tylko, że ja ją zjadłam. Tą nawiniętą chmurę.
Powiedział, że idzie pojeździć tymi żelazkami na patykach. Które szumią, zderzają się i strzelają iskrami..

Blog szczesliwa24567

Notki
Kocham Cię 2011-02-19
Spotkała mnie piękna, wielka miłość o jakiej marzyłam od lat. Ty jesteś miłością mojego życia i moim prawdziwym przyjacielem. Wniosłeś w moje życie rodość, szczęście i spełnienie :-)) Dla mnie jesteś księciem z bajki : troskliwy, czuły, oddany, inteligentny, pracowity, dzielny, wytrwały, romantyczny a przy tym przystojny :-)) Napewno nie jedna kobieta chciałaby być na moim miejscu :-) Nasza miłość jest nieziemska i niewyobrażalnie silna. Bardzo Cię kocham i zawsze będziesz w moim sercu! :-))



HISTORIA Z ŻYCIA 2011-01-30
30.01.2011 godz 14.43 postanowiłam opisać moje życie choć to nie jest łatwe i miłe od ur choruję na wodogłowie i mam lekki niedowład lewej strony ale poruszm się samodzielnie jestem pełna eneri.

wduch | Wlodzislaw Duch blog on cognitive science, mind, consciosuness, spirit and all that

Aktywacja mózgu, charakteryzująca się duża zmiennością, w zależności od kontekstu, ale odróżnialna od innych aktywacji. Można to obecnie zobaczyć używając różnych metod neuroobrazowania, pozwalających na klasyfikację stanów mentalnych. To oznacza, że każdy taki układ (artilekt = sztuczny intelekt) będzie mógł komentować swoje stany wewnętrzne, ciągi skojarzeń i te komentarze nie będą różne od komentarzy ludzi. Oczywiście inne zmysły i inna konstrukcja samego substratu, w którym zachodzą takie aktywacje spowoduje, że nie będzie to identyczne zachowanie i odczucia, jakie ma konkretny człowiek, ale i zróżnicowanie pomiędzy ludźmi jest duże, zwłaszcza ludźmi z różnymi uszkodzeniami mózgu, chorobami takimi jak wodogłowie lub autyzm. Nie da się stworzyć kopii człowieka, trudno jest stworzyć inteligencje i system dialogu w języku naturalnym na poziomie testu Turinga. System, który będzie analizował fizyczne stany jednej części swojego mózgu za pomocą innej części i interpretował te stany jako wrażenia, da się stworzyć szybciej (chociaż nie mamy takich systemów, nikt nad tym nie pracuje bo ich użyteczność jest dość wątpliwa).
Dlatego nie uważam świadomości za taki trudny problem. Budowa reprezentacji “ja”, samoświadomość, jest trudniejsza technicznie ale też nie tak trudna jak dobre systemy analizujące mowę. W końcu mamy świadome osoby z poważnymi niedorozwojami ale względnie dobrą reprezentacją egocentryczną.

nojoke blog

Ze wzgledu na fakt że brzmiał jak nazwa dla jakiejś nowej, chorej bajki dla bachorów na dobranoc. zApytałem o co chodzi i jak domyślić się można było o sprzedawczyków. To był dobitny gwóźdż by wypierdolić na temat notkę.

Nasze wspaniałe społeczeństwo jest pełne jebanych sprzedawczyków. Nie mówie tu o tych co podadzą na mendy tych pojebańców którzy jebną ci cegłą w okno ale mówie o takich którym żal dupę ściska. O co poszło wczoraj? O jebane 2 cm czerwonego grafitu które wspomniany kolega sobie objebał z pracowni szkolnej by mieć na własność. Oczywiście osoba płci pięknej a zjebanym mózgu podłapała fazę i poszła sprzedać. JA PIERDOLE!!!!!! O jebane 2 cm!!!!! Aż się prosi spytać: Czy ty dziecko masz wodogłowie czy stary cię napierdalał łopatą jak stanełaś w ogniu?! To samo się tyczy ocen szkolnych. A bo on kurwa ma gorzej niż ja a ma lepszą ocenę. No to kurwa leci w pizdu twoja dobra sytuacja. dlaczego? Bo jak dwóch ma przejebane a nie jeden to jest weselej nie? Co dwóch zjebów to nie jeden. Powód jebana zazdrość!!!!! Przez jebaną ambicje!!!!! To jest chore. Kurwa tak to jest jak się wypierdoli ze wsi do stolicy KURWA!!!! Tam kurwa co drugi podpierdala każdego. APEL : Wypierdalać na wieś!!!!!!! Nie każdy człowiek co prawda z prowincji jest zjebany ale zastraszająca większość tak. Przykłady mam na osiedlu. Nie bede wskazywał palcem ale kurwa tak to jest bo kurwa zawsze musi się społ znaleść bo to kurwa opinie podbuduje. A co.