O czym chcesz poczytać na blogach?

Wniosek o urlop

paradoksy

To my a nie kadrowa to przynosi, podpisując tylko napomknie że pewnie kadrowa zajęta mocno bo zapracowana i dalej taka sytuacja się kręci a jej zawsze się bokiem skokiem uda

co do pytań o kompetencje kadrowej to słyszę

albo nie mam czasu,mam urwanie głowy

albo źle sie czuję... (plus grymas na twarzy)

albo ja się tym nie zajmuję ...

dziwi mnie.

sobota, 29 kwietnia 2006
ludzie zaskakują

bylam uparta i zostawilam nastepnego dnia wniosek o urlop na biurku szefowej mimo ze mialam slużbowy wyjazd,kolejnego ranka zobaczylam że go podpisala ku memu i wszystkich w wydziale zdziwieniu

mily gest, ale i tak los nie pozwolil mi sie.

całe życie z idiotami

Kalorii", "napij się wody, to przeczyszcza", "przestań patrzeć na jedzenie, bo dostniesz doła", "ja schudłam już pół kilo, a ty?". Po tygodniu następują okrzyki "jak pięknie wyglądasz, to naprawdę działa!", "jak ci dobrze w tej spódnicy", chociaż różnicy za cholerę się dopatrzeć nie można, ale to najdrobniejszy.

urlop

- Złożyłeś wniosek o urlop?
- Zapomniałem...
Dwa dni później.
- Złożyłeś wniosek o urlop?
- Nie było kiedy...
Kolejne dwa dni później.
- Złożyłeś wniosek o urlop?
- Cały.

Blog Tomasz0330

Tu w Anglii (młodzi Polacy ) przyjęli mnie ciepło , szczególnie na początku bardzo dużo mi pomogli , później w pierwszej mojej pracy na recyklingu spotkałem kolejne wartościowe osoby , na które , mimo iż już tam nie pracuje , wiem ze w razie potrzeby mogę na nie liczyć. Tak samo jest tu gdzie teraz pracuje - w fabryce żywności - tu również sa Polacy,. 2009-10-06 Hustawka ...

Dowiedziałem się, w pracy ze jeśli ktoś chce dostać urlop na święta, to powinien sie pospieszyć, gdyż liczba miejsc jest mocno ograniczona. Gdy tylko sie o tym dowiedziałem, czym prędzej pobiegłem do agencji po wniosek, by po jego wypełnieniu położyć go na biurko Vaizora, by ten w przypływie dobrego humoru, raczył go podpisać. Dodam, ze wniosek złożyłem w poniedziałek rano, a wspomniany Vaizor.

Słodko-gorzka Holandia - bloog.pl

I moglibyśmy wrócić dopiero w poniedziałek 26 października.

Wnioski o urlop złożyliśmy jak tylko rodzice potwierdzili datę imprezy, czyli jeszcze pod koniec sierpnia, ale Adecco po raz drugi nie zgodziło się na nasz urlop…

Pierwsza lekcja kursu odbyła się 5 października o godzinie 20.30. Zajęcia prowadziła starsza pani. To znaczy z wyglądu była starsza i pomarszczona, ale ile miała naprawdę lat trudno było wyczuć.

Owszem, przychodził do każdego z nas, ale przy próbie pogłaskania natychmiast albo gryzł albo uciekał. Dzieci się rozczarowały, a ja nie wiedziałam, co zrobić. Doszłam jednak do wniosku, że zwierzątko się w końcu przyzwyczai.

Korzystając z ostatnich.

MojMalySwiat

Pic i co znów nie złapała...wtedy juz zaskoczyła, że tak
miało byc i zaczęła się smiac...ale przy tym słoniu, to biedna kompleteni nie wiedziała
co zrobić i powiedziec. Oczywiście w między czasie Michał przyszedł z ciastem i piędziesiątka.
Nic mi innego nie zostało tylko wziąść i wypić. W sumie nie pije czystej, ale to było za zdrowie
Oli i.Trzaskac. Zapomnijcie:P Zero takich imprez...
Źle się to potem dla mnie kończy...kapa i wogóle...Ale zabawa było przednia. A dziś co...
dziś mam ostatni dzien urlopu ;(;(;( Od poniedziałku do galopu.
Dużo bym dała za wolne jeszcze, ale na nie bede musiała jeszcze poczekac do końca
wrzesnia..w.tedy to bioro urlop, bo bede pić i trzeźwieć,....THE FINAL COUNTDOWN...9 DAYS... 2007-06-15  I mamy piątek. 
 Dziś oddałam wniosek o urlop,
 więc jest nadzieja, ze szef
 mi go podpisze:):) 
 Już nie wyrabiam...bark mi tak
 nawala, że szkoda słów...
 ale.