O czym chcesz poczytać na blogach?

Włączniki

Narodziny Krzysia Gwiazdowskiego - bloog.pl

Przejmuję ster ...

niedziela, 12 października 2008 22:10

Od dziś to JA OSOBIŚCIE będę pisał tego bloga! Tato tylko asystuje (no wiecie, cenzura musi być). Tajniki komputera i internetu nie są mi obce



No więc powiem wam, że zwiedziłem całe nasze mieszkanie, i nie wydaje mi się żeby było duże. Szerokość ok. 7 sek. raczkowania, długość ok. 15 sek. raczkowania. W salonie jest 6 kontaktów elektrycznych i 4 włączniki światła, a w sypialni 2 włączniki a kontaktów jeszcze nie znalazłem. Za to znalazłem szuflady i pojemnik na zużyte pieluchy. W kuchni jest lodówka i mikrofala, ale nie mogę tam wchodzić na własnych nogach, bo rodzice nie lubią jak zjadam reszki z podłogi (takie fajne, malutkie, smaczniutkie okruchy). Ostatnio trochę przegiąłem z tym włażeniem w kąty, więc w "nagrodę" dostanę wielki kojec, gdzie będę mógł szaleć do woli  Nie sądzę, że to mnie bardzo powstrzyma  bo odkrywanie świata jest fascynujące !



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3775804,trackback

komentarze (0) |.

porzeczka blog

Być =/ Taa... "będziemy mieć śweirze umysły..."
I nie dość, żę od miesiąca praktycznie nie mam angielskiego, to jeszcze zastępstwa polegaja na:
a) siedzeniu na sali gimnastycznej i przyglądaniu się jak grają dzieciaki z podstawówki w noge,
b) siedzeniu na sali gimnastycznej i przyglądanie się grze facetów z kl. 3 jak grają w kosza (=D),
c) Siedzeniu na auli, bo zastępstwo nie zostało wpisane,
d) siedzeniu na auli, bo babka zapomniała przyjść,
e) zastępstwo z facetem od techniki i rozwiązywanie zagadek logicznych... :>
Więc fajnie...
A oto zagadka dla Was: (Tuśka i Rew. - nie mówcie!!)
*Są dwie sale obok siebie (nie na przeciwko). W jednej są 3 żarówki zgaszone, a w drugiej są 3 włączniki światła do tych żarówek. I teraz: Jak sprawdzić, który włącznik jest do której żarówki, mogąc wejść tylko JEDEN RAZ do każdej sali !! Włączniki są pomieszane i niekoniecznie jest po kolei.* Zgadujcie i piszcie w komentarzach =D

pozdrwaiam!!

PS. Nowy szablon =D Troche mniej zimowy, może przywołam wreszcie wiosnę ;) Narazie pracuje nad wyglądem bloga :*

skomentuj ((5))


// 2005-03-03 // 17:51:23


Chamstwu mówmy NIE !

Chamstwo szeży się wsród nas niestey :(
I nic nie możemy zdziałać... jednak woboec pewnego wyjątkowo chamskiego bloga, możemy spróbować coś wskurać :/
Ten blog Jest blogiem, na którym pewna mysza.

Oświetlenie – czujniki ruchu

Czujniki ruchu

Czujniki ruchu są niezwykle przydatne jeśli chodzi o ochronę budynków, domów lub posesji. Czujniki ruchu firmy Steinel spełniają najwyższe rynkowe standardy. Firma Steinel proponuje nowoczesne rozwiązania w postaci czujników ruchu z dookólną detekcją ruchu, osłoną przeciwolśnieniową oraz ochroną przed insektami. Zasięg taki czujników ruchu zależy od wybranego modelu i waha się w granicach 20 metrów. Posiadamy również w naszej ofercie włącznik światła na podczerwień, radarowy włącznik światła oraz inne czujniki radarowe. Zobacz także inne czujniki ruchu w naszym sklepie

Tagi: czujniki ruchu, lampy, oświetlenie, włączniki światła

bakanie123 blog

AMEN...


(o7.05.2004r)
Dzisiaj (jak narazie) jest dość ciekawie:| o ile siedzenie w domu może być ciekawe... Byłem w nowym domu i przykrecałem listwy podłogowe. pojeździłem skuterem chwile. A zaraz chyba pojade na wiadukt, bo tam bedzie napewno przejebanie. (i teraz już słysze słowa:"ale ty zjebany", " po chuj na ten jebany wiadukt jeździsz") WE WSZYSTRKICH FRAJERÓW JUŻ DAWNO CHUJA WBIŁEM!! i leje na nich !!... Szkoda ze odrazu nie moge dodać tych zapisek... nie wiem kiedy bede miał net... ale chuj z tym... dopisek (22.58) jednak nie dojechałem na wiadukt. Nie miałem roweru. Tato zaprzęgł mnie do pracy w nowym domu. Jak wcześniej napisałem przykręcałem listwy, a za drugim razem zakręcałem gniazdka, i włączniki świateł. Narazie "zainstalowałem około 15. Zostało mi jeszcze około 40... Dziadek z ihyd'em zaczeli składac meble do filipa pokoju, idzie im to nieźle... Ja na koniec pojeździłem znowu skuterkiem. Poźniej podjechałem na szkołe i siedziałem ze znajomymi. Policjia nas spisała. Później pojechałem na ławke a tam napotkałem Rafała, Janka, Piotrka, Przemka i córke siostry Janka z chłopakiem. Zaczekałem aż Janek odjedzie i na koniec cos odkręci Fire'em i pojechałem do domu. Asiu przepraszam ze nie daje znaków zycia, no ale sama widzisz jaką mam tragedje z kompem netem i na dodatek 0zł na tele:(... kC:*:***.
Ide spać bo jutro trze... ehh... Jutro napisze, bo nie bede miał co opisywać.


(08.05.2004r).

.::.final fantasy.::.Y,R,P in positions it's showtime girls - bloog.pl

Najdziwniejszych misji..._-_).
Instrukcje są takie:
-mamy planszę na której wciskamy "x" w poszczególne miejsca
-ukazują się serca,niebieskie to zły masaż,żółte może być,a czerwone to najlepszy masaż
-trzeba zdobyć odpowiednią ilość punktów jak się nie uda powtarzamy
Po wszystkim Leblanc zaśnie.Kiedy każą dziewczynom coś sprawdzić należy udać się do pokoju z jedzeniem.YRP podejdą do ściany i odkryją przejście.Kiedy narobią hałasu ,czeka nas kolejna prosta walka z Ormim.Zapisujemy grę.Idziemy do pomieszczenia w którym jest sfera(jest ono zaznaczone ,więc nie powinno być problemu).Znowu prosta walka z ulubieńcami:)Pomiędzy pokojami znajduję się przejście ,skręcamy w lewo i aktywujemy dwa włączniki.Zbliżamy się do kolców.Nie podejmujemy żadnych działań(spokojnie nic się dziewczynkom nie stanie;).Uciekną one do pomiesczenia z trzecim przyciskiem.Poza tym jeśli ktoś uciekł przed kolcami niech pójdzie do sfery zapisu lub zresetuje grę ,a źródło kłopotów znów zacznie działać.Po włączeniu przycisku znów pojawi się inne przejście.Idziemy tam i znów walczymy.Misja zakończona.Czeka nas jeszcze pare scenek w airshipie i kolejna misja.Niestety nie można już wyjść.Więc do Bevelle...

1.Masaż dla LeblancXD

2.Sekretny korytarzyk.
Bevelle
Tutaj czekają już na nas źli żołnierze Yewonu(oni chyba nigdy nie lubili YRP ,ani ochroniarzy.

moje refleksje - Onet.pl Blog

Mi poukładać. Nie wiem co z tym zrobić ale lubię ten rozbity kalejdoskop, dzięki niemu jesteś mi bliższa. Przesunęłaś prawą nogę nieco w lewo. Wygląda teraz jak martwy ptak. Myślę, że to dobrze przecież oboje lubimy ptaki. Pamiętasz gdy siedzieliśmy w parku jeden chciał cię podziobać. Pomyślałem wtedy, że to cholerne skur.... z jego strony  przecież dostał chleb. Teraz wiem, że na jego miejscu też bym tak zrobił, nie można marnować okazji. Twoja noga jest martwym ptakiem, nie odleci. Cała jesteś martwym ptakiem. Straciłaś kilka piór w drodze do łóżka. Nie doleciałaś. Będę musiał teraz Cię tam donieść, a przecież zabrakło Ci tylko kilku metrów. Droga jest prosta drzwi, korytarz, nasz pokój w przelocie dwa włączniki światła, moje buty, brudna szmata, którą nazywasz dywanem. To o nią się potknęłaś. Dawno mówiłem żeby ją wywalić ale Ty upierasz się, że wnosi ciepło do tego betonowego grobu, w którym mieszkamy. Tak masz rację to głupie dorosły facet gapi się na leżącą kobietę jakby była czymś wyjątkowym. Ostatnio widzę Cię inaczej.

Wiesz podobno w Meksyku są takie głupie żaby, że dzień przed śmiercią skaczą z drzewa, wychodzą na sam czubek i skaczą. Nie wiem skąd wiedzą kiedy jest dzień przed śmiercią, ale skaczą i się zabijają. Kiedyś zamknęli taką w laboratorium, żeby sprawdzić czy też będzie wiedziała. I nic. Nie wiedziała. Zdechła po trzech miesiącach. Myślę, że to dobrze, że nie wiedziała..

Apetyt na życie, od tego się nie tyje, od tego się umiera

Ochrony nad Zwierzętami.
Jeszcze tylko wprowadzić rower do piwnicy. A to cała operacja. Do piwnicy wchodzi się przez halę garażową. Tego typu hale przerażają mnie. Szybciej wybiorę się w nocy na cmentarz, do prosektorium, czy Archiwum X niż zejdę do hali garażowej.
Do hali wiodą dwie drogi: jedna, prostsza, pstryk pilotem i brama podnosi się można wjeżdżać. Niestety nie mam pilota; druga po schodkach, do sionki, na klatkę, otworzyć drzwi na schody, schodami w dół, jedne drzwi, drugie drzwi, jestem. Droga numer dwa z rowerem na plecach to nic przyjemnego, więc zostawiam dwuślad przed bramą, wchodzę mijając wszystke drzwi, schodki, otwieram sobie od środka. Wszystko w ciemnościach, bo pojęcia nie mam gdzie są włączniki światła. Na szczęście zadziałał jakiś czujnik ruchu, nastała światłość. Jeszcze 3 pary drzwi i rower zaparkowany. Światło na czujnik widać obliczone zostało na chyżych i gibkich użytkowników 4 kółek, więc zanim pozamykam te wszystkie drzwi (paranoja, łatwiej się włamać do mieszkania niż do piwnicy), nastaje ciemność. Bujna wyobraźnia pracuje. W końcu wydostaję się na oświetloną klatkę. Ufff. Na klatce (a właśnie mija północ) mija mnie sąsiad wyprowadzający psa. Na bosaka. I pies (ale to w końcu nic dziwnego) i sąsiad. Nie ma płaskostopia, sądząc po pięknie odciśniętych na glazurze śladach mokrych stóp.
W domu, przed komputerem, popijam miód sprezentowany przez Snafu. Piękne.