O czym chcesz poczytać na blogach?

Wiśnia

rze3owisko - Onet.pl Blog

..kantStołu...
....walnęłam się o kant stołu. echo zadudniło w kolanie, woda się przelała....
...ciiii.......sino, fioletowo....ale za to bodziec realny....heh. trochu nie równo ostatnio pod sufitem...słychać? czuć?
...a co mi tam - abstrakcja....taka ja...
......siedze teraz i sie mechanizuję...coś czuję, że na nie wiele mi się to zda, bo czerwona strzała i tak zepsuta pod domkiem stoi.....eh...sie porobiło. chyba któs rzucił na mnie klątwę....niech zgadnę.... :p
...za 5 dni wyjazd na Mazury, a mój śmigacz uszkodzony....jak nie naprawią, to wiśnia padne trupem. zrozumiano??
...starań wszelkich dokładam by duchem być ponad wszystkim ostatnio...i chyba się faktycznie unoszę..obawiam nawet, że bujam w obłokach......jakkolwiek. aczkolwiek ( aaa, to na lodówke), ale kopytko mogę tu umieścić.....eheheh. zrytość ma sięga zenitu. z czego to wynika? wiśnia szczęśliwa? wiśnia dojrzewa na wiosnę?
...to w zasadzie pytania retoryczne. wszystko jest oczywiste, ale ja i tak jestem w głębokim szoq.
....mój organizm wypełniła solidna dawka kofeiny i teraz me paluszki, aż podskakują w rytm "ramowych" rytmów....buhahha. umysł na pełnych obrotach. a mój Maleńki gdzieś tam.

Blog malpunia

Odwiedzający mojego bloga:
 
714
Komentujący mojego bloga:
 
61
Wpisujący się do Księgi Gości:
 
17

Notki
Czy chcecie? czwartek, 16 listopad 2006, 14:51
Czy chcecie abym ja napisała dalsze przygody Małpki Elziny???????????

Seaside

wspaniała jesteś!
wyjątkowa!
taka wrażliwa, ciepła...

a ja tam wiem swoje.
wiem, że do anioła z białymi skrzydlami jest mi tak daleko jak stąd do Afryki
albo i dalej
pewnie dalej
ale jest jeszcze jutro
nadrobi sie
przyspieszę i będzie okej

pachnie nocą...
pachnie zmęczona upalem trawą
pachnie ciepłem wonnych kwiatów
pachnie różami z ogródka
pachnie sosnami...
pachnie kurczącym się asfaltem
i gwiazdami
Wielkim Wozem i Księżycem

bo zawsze czymś pachnie.
i tego trzymac się trzeba ;)

skomentuj (0)

wiśnia zamiast kasztanu...

2006-07-07 13:41:04 >> wiśnia zamiast kasztanu...

chcemy czegoś
a wychodzi coś innego
tak jest bardzo często
- żeby nie powiedzieć, że zawsze...
tak jak z moimi włosami
chciałam jasne - sa ciemne
nie wiem co by było gdyby wyszedł kasztan
ale wisnia nie jest taka zła
tylko teraz ciuchy mi nie pasują.
musze się przyzwyczaić
byle nie na długo
bo to niedobrze tak być przyzwyczjonym
wtedy stajemy sie obojetni
wobec czego?
wobec siebie.
przyzwyczajamy sie do samotności
do spokoju
do nicnierobienia