O czym chcesz poczytać na blogach?

Winiary

Siatkówka

 

Po dwóch zwycięstwach w Bielsku-Białej siatkarki Winiar Kalisz były o krok od zdobycia brązowego medalu. Wystarczyło wygrać jeden mecz u siebie i to zawodniczki Igora Prielożnego uczyniły. W pierwszych dwóch meczach kaliszanki wygrywały po 3:1 i w środę nie było inaczej. Dwa pierwsze sety wygrały dość łatwo gospodynie, w trzecim przy prowadzeniu 16:12 chwila dekocentracji spowodowała utratę przewagi i w efekcie Aluprof przedłużył swoje szanse na zwycięstwo. W czwartym secie jednak Winiary postawiły kropkę nad "i" i wygrały 25:17. Tak więc drużyna, która jeszcze kilka miesięcy temu zachwycała wszystkich (o jej wyczynach pisałem dwie notki niżej) w sezonie zasadniczym kończy rozgrywki bez medalu. A przed Winiarami trudny okres. Główny sponsor - Nestle - chce wycofać się ze sponsorowania klubu. Zadłużenia wobec zawodniczek są ponoć ogromne i sięgają kilkuset tysięcy złotych! Prezes klubu Wiesław Kostera dla "Przeglądu Sportowego" mówi: "Na dziś mogę zapewnić, że nie będziemy brać udziału w europejskich pucharach, bo to zbyt duży wydatek".

"Znów mi się śnisz w ciszy, gdy jesteś blisko" - Onet.pl Blog

Razem z innymi siatkarzami. Widział jak płakała w ramionach Iwony, jak ona uspakajała jego ukochaną. Dopiero teraz dotarło do niego to co zrobił. Zaufała mu, a on co?? Zranił ją. Znowu. Po raz kolejny. A ona mu zaufała. Boże jaki on był głupi.
 Piękna blondynka, o cudownym uśmiechu. Był daleko od domu, a ona mieszkała z ekipą w tym samym hotelu co reprezentacja. Miała zrobić wywiad z każdym z reprezentantów. Wiedział, że mu się nie oprze i stało się. Chwila zapomnienia. Czy żałował?? Teraz tak. Czy miał wyrzuty sumienia?? Tylko takie, że stracił coś bardzo cennego- ją. Ale przegrał u swoich kolegów z reprezentacji. Winiar, Igła i Szampon w ogóle już z nim nie gadali, a od Gumy nie dostał dzisiaj żadnej piłki, a kiedy przeciwnicy zablokowali go trzy razy z rzędu trener ściągnął go z boiska. Usiadł bardziej z przodu i przysłuchiwał się rozmowie kolegów
- Winiar, a gdzie ty masz nagrodę za MVP??- zapytał w końcu Igła
- Julce oddałem- uśmiechnął się
- Aaa taka pamiątka od dobrego wujaszka??- zaśmiał się Szampon
Zabolało?? Jak diabli. Nigdy nie pomyślał, żeby którąś z nagród oddać córeczce, albo zadedykować im mecz. Nigdy. Idiota- pomyślał
- Nie łam się- powiedział siedzący obok niego Bartek
- Młody nie wtrącaj.

Opowiadania o ... - Onet.pl Blog

W domu. Może to i dobrze. Nie miałem okazji mieć jakiś głupich wizji.

Wieczorem pożegnałem się z Asią. Widziałem, że było jej przykro, ale taki mam zawód. Już nie długo przyjadę na kolejny weekend do domu, a później pojedziemy razem na Memoriał, więc spędzimy trochę czasu razem.

Szybko dojechało mi się do Spały. Wysiadłem z samochodu i zobaczyłem Krzyśka z Karoliną. Szli sobie alejkami przy hotelu. Ten to ma dobrze. Ma z nią taki bliski kontakt. Nagle zobaczyłem, że ich usta zaczęły się do siebie niebezpiecznie zbliżać. Nie mogłem na to patrzeć.

Wszedłem do pokoju i rzuciłem torbę

- Winiar, co jest?

- Nic

Położyłem się na łóżku. Byłem wściekły. Mój najlepszy przyjaciel i ONA. No właśnie, ona. Kim ona właściwie dla mnie jest? Koleżanką? Znajomą? Przecież ja jej prawie w ogóle nie znam. Tylko to, co opowiedział mi Krzysiek. Ja zamieniłem z nią może ze dwa zdania, a resztę znam tylko z opowiadań i obserwacji. Ale coś mnie pchało w jej stronę. Moje serce zaczynało bić szybciej, kiedy ją widziałem. A to nie jest normalne.

Do pokoju wparował Igła

- Winiar chodź przejdziemy się

- Nie mam ochoty

- Coś się stało, że jesteś na mnie tak wściekły?

- Nie.

opowiadania o siatkarzach - Onet.pl Blog

- Co sięmogło stać? Zaczynam się martwić……

gosia
5 | twój komentarz

19 lutego 2009
14 rozdział
Z inicjatywą wyszedł Winiar...lekko muskał ją po nodze, choć było to bardzo przyjemne Marta skarciła go wzrokiem, nigdy nie lubiła jak pijany koleś się do niej przystawia jeśli nawet jest przystojny jak cholera. Niestety Michał nie odpuszczał, Marta zerwała się z miejsca i pobiegła do toalety. Chłopaki nie wiedzieli co się stało a Winiar siedział jak gdyby nigdy nic, nie czuł się winny, alkohol uderzył mu zupełnie do głowy, wypatrywał następną zdobycz. Kiedy Marta biegła do WC Magda złapała ją za rękę...
-Martuś co się stało?
- Nic Madzia, baw się z chłopakiem, ja idę do toalety, muszę się odświeżyć
- Pójdę z Tobą, ja też.

W życiu piękne są tylko chwile...

Ważniejsi niż kasa i klub…
-Jesteście…- wyrwała mu się z całą wściekłością i uderzyła go w policzek. Cios był mocny i pewnie wymierzony.
-Miałam ochotę to już zrobić dawno temu!!!- krzyczała nie przejmując się powstałym zamieszaniem wokół nich. Nie wiedzieli, że pogrzeb dobiegł końca.- Ty pieprzony egoisto!!!! Liczy się dla ciebie tylko kariera!!!
W jednej sekundzie rzuciła się na niego i zaczęła okładać pięściami, krzycząc:
-Nienawidzę cię!!! Nienawidzę!!!- próbował się od niej uwolnić, ale była tak ruchliwa, że nie mógł jej złapać.
-Aga! Aguś uspokój się!- pomógł mu Winiar. Odciągnął ją i przytulił kiedy szlochała gorzko. Spojrzał na Mariusza z nieukrywanym żalem.- Mało ci było?!
Zebrali się tu wszyscy i patrzyli na niego jak na wroga. Spuścił głowę, ale poczuł na sobie czyjąś dłoń. Obok niego stała Ola Karolak. Uśmiechała się blado, dodając mu otuchy. W drugiej ręce trzymała nosidełko z córką. To było dziwne, że przyszła mu z pomocą… bardziej spodziewał się, że go wyzwie i pomoże Agnieszce w okładaniu go. Przecież najlepszy przyjaciel się od niego odwrócił… To bolało. Kiedy Aga się uspokoiła, Winiar puścił ją. Znowu spojrzała na Mariusza:
-Nigdy ci tego.

Swój Rozum Masz , Więc Rób Tak Jak Czujesz - Onet.pl Blog

UWAGA!!!!
Nic dodać, nic ująć... pozostaje zaprosić moje kochane i wierne czytelniczki na coś zupełnie innego i coś nowego ;) OTO MOJE NOWE OPOWIADANIE
ZAPRASZAM ;)
http://czysty-uklad-ty-ja.blog.onet.pl/
miłego czytania ;)


03 September 2010
98. Od nowa!

Jak zawsze po zbiórce w recepcji nadeszła pora na rozejście się po pokojach i czas wolny aż do kolacji.

- Michał jest u was wolne miejsce? – Pliński wszedł do pokoju Bąka.

- O dwóch Michałów.

- Pewnie. Jest. – Zaśmiał się Winiar.

- To wbijam..

Impossible is nothing - Onet.pl Blog

Druzyna na mundialu;p Miszcze miszcze miszcze !!!!!

Ola

18 listopada 2006
Polska 3:0 Argentyna ;];];]

:-) O 5 dzisiaj znowu mecz sie odbyl in Japan;]. Byl extra. Wygralismy 3:0 z Argentyna. Wyskoczylismy w ustawieniu takim samym jak wczoraj (Guma, Mario, Kadziu, Plino, Winiar, Swider i Gacek). Pierwszy set byl chyba najlepszy, choc trzeci w sumie tez... No i w pierwszym to skosilismy ich zdrowo;] bylismy po prostu mocni, szczegolnie w zagryce, 3 asy na poczatek, to juz cos ;] Atak tez byl swietny, precyzyjny, mocny, trudny do obrony, trudny do bloku. Pierwsyz set poszedl gladziutko, zalatwilismy ich rowno;]. Drugi set to juz byla gorsza gra. No i mozna tu pprzytoczyc, ze prawdziwa druzyne poznaje sie nie po tym jak zaczyna, ale jak konczy;]. Zaczelismy slabo, skonczylismy? Swietnie;]. Dlugo przegrywalismy, dopiero przy stosunku kolo 20, czyli tak na styk, wyszlismy na prosto. Popisal sie Winiar serio, mial swietny mecz. Trzeci.