O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Wilk

Las jest NASZ

Plecak, pozostawiając tylko strzępy. I odeszły, zabierając jednego bażanta. W ślad za stadem podążył wilk-przewodnik. Nie mogąc otrząsnąć się z przeżycia, dość długo siedziałem jak skamieniały. Często chodziłem na polowania na szczyt Telip-Kort. Pewnego razu, obok starego dębu, nasze drogi znów się zeszły. Tym razem w plecaku miałem jednego bażanta. Natychmiast rzuciłem stadu plecak i odszedłem na ubocze. Wilk-przewodnik zbliżył się do plecaka, obwąchał i... odszedł nie naruszając zawartości.
Od dziesięcioleci w naszej wsi nie zdarzyło się, aby wilki napadły na bydło. Ludzie odwykli od zagrożenia ze strony leśnych drapieżników. Jednakże pewnej nocy rozległy się wystrzały. Słychać było krzyki, że wilki zadusiły kilka owiec i dwie porwały. Poszedłem tam i zobaczyłem dwa wilki uciekające ze zdobyczą w głąb lasu. Własnym oczom nie dowierzałem... Wilki uciekały z owcami na grzbietach.
Coś tak nieprawdopodobnego widziałem po raz pierwszy”. – Zgodnie z wilczym prawem – ciągnął opowieść Ucmi, – w pobliskich wsiach wilcze stada nie wyrządzają szkód.
Dlatego też.

Wataha Słońca

stejsi89
Link Dodaj komentarz »
piątek, 13 listopada 2009
właśnie to się wydażyło roz 6

 

 

Stejsi przeszły dreszcze i upadła.
-Stejsi! -Krzykła siostra.
Stejsi była w tym sadzie wiosną. Razem ze swoją siostrą się bawiły. Nagle ich rodzice chwycili je i pobiegli w strone tych górek którymi szli. Zanimi biegła zgraja czarnych wilków. Na ich czele wilk śmierci.
-Dorwac ich. Rodziców zostawcie mnie szczeniaki zabijcie! -Krzyknoł.
Za nimi biegła siostra wilcząt. Dobiegli do tego mostu co oni szli.
-Block! -Krzyknoł ich tata.
Wilczyca zaczeła świecic. Obruciła się w strone wilków ciemności. Utworzyła zapore nie do przedarcia.
-Uciekajcie! -Krzykła -Dogonie was!
Wilki pobiegły. Po chwili do nich dobiegła Block. Przebiegli przez most. Wilczyca postawiła Sindi na ziemi jak i jej mąż. Przegryźli sznury od mostu.
-To ich na chwilie zatrzyma - powiedzaił ich tata.
Pobiegli. Nagle.

Hapsz - Onet.pl Blog

, którą władał Pustaczek. Wszystkie trzy Świnki siedzą w biurze Pustaczka. Rozmawiają o całej tej sprawie z konfidentem i Wilkiem. Zdecydowały się sprzątnąć Wilka nim dojdzie prawdy. Niestety nie wiedziały, że Wilk cały czas jest na ich tropie. Co więcej, że śledził je od początku i podsłuchał Świnki w tartaku i, że teraz siedzi pod drzwiami biura Pustaczka i wszystko słyszy. Cały ich niecny plan utuszowania sprawy. Gdy już chciały się podnieść z siedzeń by wykonać swój plan Wilk wchodzi z pistoletem w łapie do biura otwierając drzwi z kopniaka i krzycząc:

- Stać kurwa!! AAA suki jedne! Nie spodziewałyście się mnie tak szybko!!

- Ożesz kurwa! To Wilk!! Skąd kurwa wiedziałeś?! – krzyczy Pustaczek.

Blog Asterika

Czułam jak zaczynają mi drżeć wargi, a oczy przymrużają. Wielkie łzy spływały mi po policzkach. Ten cały las był na prawdę dziwny. Jeszcze nigdy tak dużo nie płakałam. Nawet wtedy, gdy ciotka mnie raniła, wyzywała. Nie cierpiałam jej. Miała serce z kamienia. Mówiła że jak wilczyca płacze, to znaczy że nigdy nie zazna szczęścia. Dlatego, gdy tylko zaskomlałam zamykała mnie w ogromnej, ciemnej jaskini i zastawiała wejście strażnikami. Jednak kiedyś zauważyła, że jeden z basiorów, a właściwie taki młodzian, przygląda mi się. Bardo lubiła tego wilka, wiec ogłosiła nasze zaręczyny. Ja osobiście nie przepadałam za moim przyszłym mężem. Noc przed naszymi zaślubinami spędziłam za domem. Poszłam nad ogromne jeziora. W tej porze roku (jesieni) woda zamieniała się w błoto. Nagle wpadłam na genialny pomysł. Wskoczyłam do jednego ze zbiorników, powodując, że moje białe futro zmieniło barwę na brzydki brąz. Wyskoczyłam z jeziora i szybkim krokiem podążyłam do domu. Po drodze zobaczyłam również zabitego jelenia. Jego świeża krew wskazywała że umarł nie dawno. Nowy pomysł zaświtał w moim.

Wilcza Wataha czyli Wataha Prawdy - bloog.pl

 Akela się zdziwił . Nie mógł uwierzyć, że jeszcze niecałą godzinę temu , jego ojciec tu leżał .

- Gdzie on do cholery może być?! Co za pacan i nieszczęśnik go wziął?! - krzyczał Akela .

Po chwili usłyszeli szelest w krzakach. Wszyscy myśleli , że to znów ci ludzie . Jednak się mylili . Gdy Akela wszedł w krzaki , spotkał niedźwiedzia , który delektował się ciałem ojca wilka .

- Ej , misiek , zostaw , to moje! - Akela zachował spokój... Na razie .

- Phi ! Pomarz sobie! Znalezione , niekradzione!

- Pf... Oddawaj ! To mój ojciec... Którego zabili ludzie, którzy się tu kręcą  . Zabili też moją partnerkę... Katie...

- I co mnie ? Głodny jestem . I już sobie idź . - odpowiedzał niedźwiedź .

- Misiek... Tylko wiesz... Nas jest 5 , a ty jesteś jeden .

- I co to ma do rzeczy...?

- To ! Na niego ! - zarządził Akela .

Wilki rzuciły się na niedźwiedzia ..

...:Podążając za Przebiegaczami Lasów:...


- W całym mieście słychać syreny. Czy to nie czasem... pościg za Pazurem i resztą...?

Skowyt siedział na brzegu wysokiego muru. Obserwował biegających w dole ludzi. Naraz coś w nim drgnęło i obejrzał się za siebie.

- To ten czarny pies - pomyślał z przerażeniem widząc biegnące w jego kierunku zwierzę. - Szlag... Nie uciek...

- Odsuń się!

Naraz zjawił się Pazur. Błysnęły białe kły czarnego psa i wbiły się w przedramię Pazura.

- Pazur! - jęknął zaskoczony Skowyt.

- Biegnij!

Rudy wilk stał jeszcze przez chwilę zastanawiając się, co zrobić, lecz ostatecznie postanowił posłuchać.

- Znowu - myślał. - Pazur znowu mi pomógł.

Mężczyzna szamotał się z czarnym psem i oboje spadli.

- Cholera... - Skowyt biegł dalej. - To on. Tam był ten mężczyzna w prochowcu. Nie... Pazur, my... Nie możemy tu dłużej zostać!

Wyrwał mu się z gardła krzyk.

- Au... - jęknął. - Co...? Ale ciemno...

- Pssst! - skarcił go Wąsik. - Siedź cicho. Kieł, to on? - zapytał przyglądając się idącemu po.

Blog Schelbi

( uśmiechną się i zmienił piasek)


A to ona:


Komentarzy: 0 2010-05-20 Dołęczyła do nas nowa wilczyca.

Imię: Mariposa (z hiszp. Motyl)
Rasa: Wilk Motylego Skrzydła.
Pochodzenie: Dolina Motylego Skrzydła
Wiek: 3 lata
Charakter: Beztroska, wesoła, pomocna, miła, przyjazna, słodka, wygadana, pyskata, buntownicza.
Moc: Latanie, skrzydło motyla, magiczny wiatr, pył zapomnienia, plaga motyli, kwietny nektar, wiosenny lot.
Zainteresowania: Lubi chodzić na łąkę motyli, gonić motyle, przegadywać godziny z przyjaciółmi itd.
Histowia: Urodziła się w stadzie gdzie rodzice jej byli parą delta. Miała tam wiele przyjaciółek i przyjaciół. Jedną z jej.

Wilk i zając

Katarzynietta szuka atmosfery wyjątkowości

:: 17:29 Komentuj (0)
Magiczne, gorące siedemnastki oddzielone dwukropkiem. Błagam, kiedy widzicie, że sztywnieję albo uśmiecham się nerwowo, odwróćcie wzrok i zajmijcie się czymś konstruktywnym, inaczej: budującym, bo wbrew pozorom nie jestem na tyle dobrą aktoreczką, żeby całkowicie wyplenić zdenerwowanie i nagle nie stopnieć,.Potem nadchodzi Wielka Burza, Wielki Płacz i rekonwalescencja. Nienawidzę wzbudzać poczucia winy, ale mnie to nie omija. Po co rozmawiać setki razy o tym samym, po co patrzeć wilkiem i rozdrapywać rany, dlaczego nie zapomnieć (ale to nie równa się, Katarzynieto, zagrzebywać nieudolnie w podświadomości, żeby swobodnie wypływało na wierzch) i.I wypindrzenia na przeklęty egzamin. Nie chcę w tym czasie myśleć o Lisie. Chciałabym pocieszyć Rudego Gościa, powiedzieć, że uda mu się następnym razem, że Alicja nie... zając, nie ucieknie i inne pierdu pierdu, wszystko po to, żeby się uśmiechnął.
Litości, dlaczego w żadnym horoskopie nie jest napisane, że jestem genialna i wszystko.

Druga strona księżyca - Onet.pl Blog

I Mysle i Widze i Wiem ze Zyje I Mysle i Widze i Wiem ze Jestem I Mysle i Widze i Wiem ze Zyje I Mysle i Widze i Jeeeeeeeeeeestem

Jestem
wilkiem i kleszczem
wszechobecnym cieniem, błaznem na scenie

I Mysle i Widze i Wiem ze Zyje I Mysle i Widze i Wiem ze Jestem I Mysle i Widze i Wiem ze.

Bez niej ani rusz przy ocenie z zaliczenia
- Kozystac z konsultacji!!! Po to one są
- Nauka w grupie kilku osobowej daje ze dwa razy wieksze efekty
- I pamietac jedno, internet to najwiekszy złodziej czasu z jakim miałem do czynienia podczas ostatnich studiów.
A poza tym zając sie czyms w wolnych chwilach, jakis kurs tanca, kurs karate, dzudo, co sie da i na co są mozliwosci, to tylko moze pomóc. No... i szafa gra.

Czekoladowe sny. - Onet.pl Blog

Choć jeszcze przed chwilą uważałam to za dobry pomysł, teraz patrzyłam na Zakazany Las z lekkim niepokojem. Co innego w końcu hipotetycznie rozważać możliwość zagłębiania się w jego mroczne tajemnice, a co innego robić to naprawdę. Nawet z konkretnym powodem.


- Czasem i szczur lądowy wypływa na morze - mruknęłam marszcząc brwi - A ty tak blisko ziemi szukasz wilka, czy co?

Copyright 1996-2012 Grupa Onet.pl SA (system)
Kayl.(treść i ilustracje);
 

hej-malutka-wachaj-bena blog

Słaba...nie wiem czy czegoś chcę nie wiem czy o czymś marzę czy czegoś oczekuję, potrzebuję...chociaż nie...jest jedna rzecz jakiej potrzebuję...potrzebuję spokoju, ciszy i odrobiny samotności chcę wszystko przemyśleć poukładać sobie...czuję taką pustkę takie jedno wielkie nic nie chcę na razie nic więcej o tym pisać to co teraz piszę to.Wiem ale jakoś będzie...muszę się wyciszyć zapomnieć nie chcę i nie umiem...nie wiem czy jest sens czegokolwiek nie chcę nad tym teraz myśleć...każda chwila umyka mi jak zając przed wilkiem...nie wiem nie umiem ich dogonić zdycham po prostu zdycham nie robiąc nic czując ból choroby i ból w sercu i w głowie i w myślach nie wiem już nic...żadnych uczuć.