O czym chcesz poczytać na blogach?

Wild child

Mo varr Thira... Failthinn, ` vinlinger !

Się moje marzenia. Taniec irlandzki stał się nagle dostępny także dla mnie - mogę tańczyć... Nie sądziłam, że w tak krótkim czasie pokocham tę rozrywkę do tego stopnia, że nie będę wyobrażała sobie życia bez tańca...
To, co wydawało mi się awykonalnym wyczynem, po wielu godzinach treningów stało się nadzwyczaj łatwe. Tańcząc, wzbijam się ponad ziemię, zapominając o trudzie i bólu, zatapiam się w marzeniach... Wyrosły mi upragnione skrzydła, na których odfruwam w kierunku Zielonej Ziemi, choć tylko sercem i umysłem... i gram w zielone z roztańczonymi przyjaciółmi!!!

Relacja ukończona. Żegnam Was, wyruszając w dalszą wędrówkę. Shalom!
A. Wild

:) Najzwyklejszy w świecie, acz szczery uśmiech też jest sposobem na okazanie miłości, rozsiewanie jej wokół... Uśmiech, radość jest lampą dla zagubionych wędrowców... jest jednym z najserdeczniejszych gestów międzyludzkiej czułości, skutecznym pocieszeniem, zaproszeniem do wspólnej radości... Pamiętajmy o tym na codzień...w domu rodzinnym czy choćby w tłumie na ulicy. Taka dawka serdeczności przydaje się zawsze i wszędzie... :)

* Uśmiech jest śladem obecności Boga w mym sercu. Przez uśmiech niosę ludziom Moc Bożą, trwającą we mnie...a to chyba najlepsze, co mogę dla każdego uczynić.

Pozdrawiam Was serdecznie, życzę wszystkiego dobrego w nowym tygodniu :)
A. Wild Child

Pod znakiem X - Onet.pl Blog

I tylko Gibney nie podzielał oczekiwania połowy instytutu. Nie interesowało go nic co łączyło się z Ewą i jej psem, lecz gdy przechodził blisko, posyłał w jej stronę dyskretne spojrzenia przepełnione niechęcią. Jakby zazdrościł jej tego zamieszania skupiającego się wokół dziewczyny. Ewa również, mimo woli, mimo iż nie skupiała się na żadnym aspekcie bycia Wild Childa, ona czuła go zawsze gdy był w pobliżu. Miał tak charakterystyczny rys emocjonalny, iż wyczuwała go zawsze. Dreszcz niepokoju i gęsia skórka, były swoistym alarmem ostrzegającym ją przed Gibneyem.

Zaczynała mieć obawy czy aby Gosia nie miała racji.

kujonka blog

Odbudować. Po co obiecywać, skoro nie wyjdzie. Chociaż... Za dużo od siebie wymagam, na raz. W tym samym czasie. Chociaż... Jeśli niektórzy potrafią, dlaczego ja nie mogę również?

Marzenia są kruche. Można je zniszczyć w jednej chwili. Ale niektóre z nich może lepiej, żeby pozostały tylko marzeniami. Sama nie wiem, co mam robić... Każdy radzi inaczej. A wybór należy do mnie.
Ja wiem, że i tak nic z tego nie wyjdzie. Ale może... Marzycielka, optymistka. Wszystko takie.Już trochę nieaktualny cytat, lecz tak wiele o mnie mówi. I o wielu innych dziewczynach, które czekają na swoją odrobinę szczęścia...

"Nie ma nikogo w domu. Wyjechałam do Londynu. Klucze pod wycieraczką."

/Wild Child/

Wyjeżdżam jutro do Londynu z klasą na 8 dni. Wracam 14.03. Bawcie się dobrze, beze mnie.

Czuję, że nie powinnam wyjeżdżać... Zostawie tyle osób, a mogą mnie tu potrzebować. Boje się czegoś. Coś złego czai.

viffcia-adusia

You left your mark.

...i najważniejsze:
When I have gone and you've moved on will you remember me?
/Cauterize - Shooting stars/

..a gdzieś z boku w głowie taka myśl:
Well im just out of school
I’m really really cool
gotta dance like a fool
got the message gonna be a wild one
ooh yeah I’m a wild one
gonna break it loose
gonna keep it moving wild
gonna keep it swinging baby
I’m a real wild child
/Wakefield - Wild one/


Nie. To nie ta myśl. To wciąż ta jedna:

WHEN I HAVE GONE AND YOU'VE MOVED ON WILL YOU REMEMBER ME?


...
viffcia-adusia 2006-06-20 20:12:53
skomentuj (2)