O czym chcesz poczytać na blogach?

Wiktory

'Życie będzie takie, jakim uczynimy je sami' - Onet.pl Blog

No nudno po prostu, z wyjątkiem tego, że pisaliśmy do siebie z Wiktorem przez całe lato... Oczywiście z moich przyjaciół tylko Harry cos do mie napisał, nie  no w końcu Ron jest obrażony ale teraz to mnie totalnie nie obchodzi mam ochote mu opowiedziec o mnie i o Wiktorze i zobaczyc jego minę heh. Jednak jestem mądrzejsza niż ON. No i całe dwa miesiące minęły tak szybko, że już za trzy dni mam wracac do Hogwartu. Nie powiem, że nie lubię swojej szkoły ale wakacje mogłyby byc dłuższe albo moi rodziece mogli by byc bardziej na luzie i na więcej mi pozwalac...Jednak Po wakacjach zostały mi chociaż cudne wspomnienia, listy i zdjęcie Wiktora, które trzymam w moim pamiętniku(ciekawe dlaczego, sama nie wiem;))...

Queen (14:25)
1

15 lutego 2006
Wakacje w Bułgarii... częsc 1

Postanowiłam zrobic Ronowi na złośc i przy.

Losy Magdy M według mnie :) - Onet.pl Blog

Bartek nie mógł mu pomóc , ani Magda , więc wybór padł na Piotra który często kontaktował się z kancelarią poprzez internet. Wybór praktycznie od początku oczywisty ,do kancelarii dołączyło dwóch prawników : Wojciech Płaska , najlepszy przyjaciel Piotra , oraz Łukasz Zaniewicz , młody adwokat który niedawno skończył aplikację.
-Wiktor jestem pewien że to najlepszy wybór- mówił trochę stłumiony głos Piotra wydobywający się z komputera.
-Też tak sądzę , a swoją drogą szkoda że wcześniej nie napomniałeś o Wojtku , mógł by już być z nami od dłuższego czasu.- powiedział Wiktor , tym samym puszczając oczko do siedzącego na kanapie zestresowanego mecenasa Płaski.
-A no widzisz jakoś nie było okazji , ale mam nadzieję że dla mnie też znajdzie się miejsce jak wrócę.
-O to nie musisz się martwić , Piotr zaczekaj chwilę , pożegnam się tylko z naszymi nowymi współpracownikami- Wiktor skierował się w kierunku kanapy na której siedzieli- W takim razie panowie , zaczynacie od jutra?
-Tak jest szefie - powiedział już w miarę spokojny Wojtek.
-Jaki szafie , pamiętajcie chłopcy że w kancelarii panuje raczej przyjazna atmosfera, więc mówimy sobie zwyczajnie po imieniu, Wiktor. - powiedział wyciągając.

Słodki świat Cherry Oakes

Co tam:) Na szczęście nie ma upału dzisiaj takiego wielkieog to ją sobie założę, jak będziemy z koleżankami szły na huśtawki. Przegonimy dzieciarnię, jak zwykle:P A, no i jeszcze wieczorkiem idziemy z Cherry pogapic sie trochę na tego Mirka od kosiarki, nawet jest fajny:) On wczoraj wieczorem do Cherry dzwonił i chce się spotkac, ale ona sama nie chce iść. No to idę z nia, a co! Jutro wszystko tu opowiemy, hihi, Cherry zawsze wyrywa najlepszych kolesi:/ Ale co mi tam! Poza tym mam w domku ubaw totalny, bo bliźniaczki idą do Mettwortu od nowego roku i rozpacz odstawiają bo się boją chrztu:D Nie dziwię się, w końcu przygotowywuje go Trevor i Wiktor Bradley. Hihi, ja mam to za sobą i nie było źle, ale im to współczuję.
Całuski wszystkim!:*
Magdusia
cherry-oakes 2003-08-10 13:49:04
skomentuj (9)


Miruśśśśś:*
Sorry ale naprawdę nie widzę powodu żeby Wam (niech bedzie z dużej) odpowiadać na jakiekolwiek pytania! O mojej durnej budzie nie mam zamiaru gadać, są wakacje i ani słowa na jej temat nie powiem! Jeszcze czego, żebym się dodatkowo stresowała myśleniem o lekcjach. Wczoraj spotkałysmy się z Magdą z Mirkiem (nie moim wychowawcą tylko chłopkaiem od kosiarki). No i się niechcący wydało że mam 16 lat a Magda 12. Ups:).

kujonek-pospolity blog

Co na ten temat sądzicie. Więcej napiszę w innym terminie:D papatki.


skomentuj (10)


2004-04-21 16:19:22
oł jeeeee.....!!!!!!!!!!!!!!
Hihihhi ale mi sie humorek zmienił... a to wszystko przez pewna szalona pania z mojej klasy (asiuniu do ciebie moofie;P).... na religii czyli guciologiii siedzialysmy w jednej lawce i napalalysmy sie na takiego synka z naszej klasy... ale normalnie jest boski... ma sexi nogi, sexi wlosy. Ubiera sie sexownie, ma sexowny usmiech i wogole jest the best.... ufff ale mailysmy ubaw... normalnie prawie lalysmy ze smiechu.... a ! on ma jeszcze sexi imie – Wiktor.... po prostu boski... i przez niego nas pani z chemii na lekcji upomniala bo nie uwazalysmy... ja mogę jak na kujonka przystalo.... ach on jest boski...:P ale leje ja nie mogę.... potem napalalysmy siem na sexi pryszcze innego synka z naszej klasy.... oł jeeeee...... viagra, viagra....:P kiedys to napisze dlaczego to tak wszyscy spiewajom.... koffam was ludziska papaptki:* ;P :P ;D :D :) ;)
skomentuj (12)

2004-04-23 13:46:35
szczęśliwa do granic mozliwości
Ach jak człowiekowi sie może humor poprawic... wczoraj napisalam smutnom notke ale mi sie blogi zawiesily i jej nie wrzucilam... i.

Przypadki Wiktora, co Orli Miał Nos i w Quidditha grał.

Żyła tylko tym wypadem do Hogsmeade. Wciąż miała przeczucie, że Wiktor coś przed nią ukrywa. Nadal cały czas spędzał w bibliotece. Zaczęła podejrzewać, że może właśnie tam spotyka się z kimś. Postanowiła to sprawdzić.
Poszła za nim do biblioteki. Wiktor nawet się nie obejrzał. Sunął jakby niesiony na skrzydłach, z niezwykłą lekkością. Es nigdy nie widziała go w takim stanie. No, może raz, wtedy u jego rodziców. Doszli do biblioteki. Wiktor usiadł przy stoliku niedaleko okna. Zauważyła, że cały czas się rozgląda i zerka na zegarek. „A więc się z kimś umówił!”- pomyślała Ester, ale w tym momencie do Wiktora podszedł jakiś chłopak z Beauxbatons.
- ... dzięki, Wiktorze, ta książka była na prawdę świetna – powiedział wręczając mu książkę.
Ester odetchnęła z ulgą. Wiktor zaczął czytać jakieś opasłe tomisko. Es rozejrzała się po bibliotece. Chciało jej się śmiać. Było tam tylko kilka osób, i żadna z nich nie nadawała się na potencjalną „kochankę” Wiktora. Była tam również owa podobna do niej dziewczyna, ale ta w ogóle odpadała. Ester trochę się uspokoiła. Wyszła z biblioteki.
***
- ... ojciec trochę się wkurzył, no wiesz, żę Turniej jest tylko dla starszych klas. Bardzo.