O czym chcesz poczytać na blogach?

Wielomiany

Holly_goli w szponach Gwoździ

Za głupi dzień!

- Głupi jest tylko dla głupków. Dla fajnych chłopaków to może być fajny dzień. Wybieraj – powiedziałam i usiadłam z nim i wspólnie zjedliśmy śniadanie, przy czym ja zjadłam śniadanie Gwoździa, no trudno.

 

07:51, holly_goli
Link Komentarze (3) »
piątek, 17 listopada 2006
Jak kupowałam piwo

Gwoździk powsinoga zostawił mnie na moment, w środku filmu „Bruce Wszechmogący”, do którego oglądania mnie namówił i poleciał do Dawida pod trójkę na pół godziny, a tu już godzina minęła. Siedzę z zatrzymanym DVD, samotna jak palec.

Starsze Gwoździe też mnie zostawiły, bo dziś koncert „Złodzieje rowerów”. A najlepsze było wczoraj. Gwoździowa umówiła się z koleżanką, że poćwiczą wielomiany, bo koleżanka jest dobra z matematyki (dziś zdawała próbną maturę), a Gwoździowa.

agent wera007

Tak:

1. W-F - Patrycja dostała nagrodę za to, że była na każdych zajęciach z W-Fu (pluszowa kostka do gry). Poza tym mieliśmy dzisiaj te ćwiczenia koordynacyjne (cała lekcja, a jakie to jest wykańczające)!

2. ANGIELSKI - Uczyliśmy się o "who", "which" i "where" i robiliśmy z tym zdania!

3. HISTORIA - Pan pytał i wystawiał oceny (dostałam 4). Pan powiedział, że dlatego 4, bo nie mam żadnej piątki ze sprawdzianu; a to nie prawda, bo mam!!!

4. RELIGIA - Mieliśmy rozszyfrować swój charakter i wyszło mi, że jestem: społeczniakiem (uwielbiam towarzystwo ludzi (nie zawsze) i w życiu kieruję się uczuciami (zazwyczaj)), artystą (czyli... po prostu artystą) i tradycjonalistą (nie chce mi się pisać, ale całkowiata NIEPRAWDA!!!).

5. MATEMATYKA - Powtarzaliśmy wielomiany itd.

6,7. POLSKI - Przerabialiśmy.

Wspomnienia pisane szminką na lustrze...

2011-05-27 " Być księdzem to jest prestiż, zarąbista sprawa, wierz mi..."
Cały czas to śpiewam!
Haha xd Znalazłam właśnie filmik z Rotundy z 17.02 :)
Ogólnie to KSM rządzi :)

Moja mała biało-czarna "kaleka" ma już prawie zdrową łapkę :)
Tylko w tym czymś na szyi dalej wygląda jak zakonnica xd :)

Najmłodszy i najmniejszy członek rodziny, kilkudniowy, caaały czarny kiciuś, ma się dobrze :)
Jego mamusia z resztą też ;)

Wgl jestem z siebie taak mega dumna. Ogarnęłam ostatnio te wielomiany. Szał ciał, czwóreczka ze sprawdzianu :)
Dzisiaj piąteczka z angielskiego, a o sprawdzianie z polskiego się nie wypowiadam xd

Przyszły tydzień zapowiada się najgorzej... Poprawa spr z geo, dwie kartkówki i spr z biol, kartkówka z fiz...Jeszcze odpowiedź z angielskiego, w cholerę zadania z woku...I możliwe, że jeszcze kartkówka z chemii. Do tego wypadałoby poprawić coś z francuskiego...
No, ale jak się olewało naukę przez cały semestr, to teraz trzeba zakuwać nocami...xd
Na szczęście jeszcze tylko jakieś dwa tygodnie i będzie lajt. Jakoś przeżyję xd

Mój telefon zwariował. Serio.
Głupi złom xd

Jutro może.

gdy ginie barwa w kolorze beztonowym...

Składaj, kombinuj, może teraz się nic nie stanie? Ale w końcu ten materiał się zniszczy, zbyt dużo będzie w nim zadrapań, uszkodzeń, odłamanych części, może zagubionych? Co wtedy? 

E. jestem z Tobą, wiem , że dostajesz kolejnego kopa od losu, ale jak się wystarczająco nie ogarniesz to dostaniesz cegłą w łeb, ode mnie, pamiątaj! Miś nie umiem Ci pomóc, ale jestem, zawsze. Wiem, że JEŚLI staniesz przed wyborem, którego się tak boisz to cokolwiek nie uczynisz zrani ludzi. Na tym ktoś oberwie i to porządnie. Nie chcę żebyś to znów była Ty. Domyślam się jaki będzie Twój wybór, nie będę Ci prawić przysłowiowych kazań, nie ma sensu. Zrobisz to co uważasz, za słuszne. Miś powiedziałabym będzie dobrze, ale to banał, w który ja chciałabym wierzyć. Powiem Ci tylko : Kocham Cię.

czwartek, 23 lutego 2012 23:08:28 | Kategoria: brak kategorii
Komentarze (0), Dodaj
tagi:
Uczucie pustki. Nie czuję dziś nic, ani smutku, ani bólu, ani rozżalenia. Nic. Zupełenie nic, zero emocji. Po prostu. Wystarczy, że serce mi bije. Przedziwne uczucie, nic nie czuć. Siedzę, rozwiązuje zadania z wielomianami, wkurwiam się od czasu do czasu i nic. Nie mam siły za nic się zabrać. 

Zacisze

Jak to bywa z polskim - musi być nudny. Nuda sprzyja twórczości. Zwłaszcza Sayci. Publikuję drugi jej wiersz (pierwszy musi się przepisać, zanim się go opublikuje) z cyklu "Flustracji szkolnych ciąg dalszy":

"O przedmiotach"

Te przedmioty, szkoła, nudy
mam już dość tej piekielnej budy!

Co mi Werter dopomoże?
Jak chcę jechać nad ciepłe morze?

Na cholerę mi Jagiełło!
Jeszcze tak mnie nie pogięło!

Tu tasiemce, pasożyty,
Mam kompletnie umysł zryty!

Na cholerę elektrony,
dziwnych wzorów na dwie strony!

Wielomiany i równania,
kwadrat sumy do spamiętania

Kirchoff drogi niech się schowa,
od tych liczb boli mnie głowa!

Eiz, zwei, drei...
A idź! Spokój mi już daj!

Sflustrowaną, ale uśmiechniętą gębą
podsumuję starą puentą:

"Ucz się, ucz.
Nauka to potęgi klucz!"

Przyjaciele i spotkania
to jedynie warte wstawania.

A mój plecak już podarty.
Cięzkie książki, to nie żarty!

sala nr 4, 29 XI 2006r.
Autor: Sayuri 

 

Niezły manifest, co nie? Dosadny. Uparłam się, by to opublikować, bo wg mnie wierszyk jest.

aretse


- Tak!
- A nie warzywem?
- Nie, Warzywem jest Eliasz!
(dla nie-matfiziaków objaśniam, że Warzywo to oficjalna ksywa Eliasza :P)

***

Krzysiu:
- Nie no, bo mogła by pani w ciążę zajść na przykład…
Marianka:
- To już chyba za późno trochę… Bo i tak w kwietniu kończycie, to co wam z tego?
Krzysiu:
- Mogliśmy wcześniej o tym pomyśleć…
Cel uświęca środki?… :P

***

A dziś dwa zastępstwa…
Na pierwszym pani profesor Przystajko (o ile się nie mylę, jak tak, to mnie oświećcie) usiłowała zrobić z nami coś z zakresu matematyki…

- Temat: Wielomiany!
- Nieee…
- Czemu nie?
Piotrek:
- Bo we wtorki nic się nie udaje…

- Piotrek, czemu nie piszesz?
- Bo ona pisze!
Ta ona to byłam ja :P I faktycznie, przykładnie zapisałam treść zadania i nawet zdążyłam rozdać na tysiąca… ;)

- Wy zawsze tak gadacie?!
- A nie, dzisiaj dużo osób nie ma, więc dlatego tak cicho…
Istotnie, frekwencja była iście matematyczna: równe 50% :P Drugie 50% poszło do domu albo na bujakę ;) Za to według pani Zofii Paweł jest solidny – nie ma go cały dzień!

Mateusz zmazuje tablicę ręką.
- A gąbek nie ma?
.