O czym chcesz poczytać na blogach?

Widmo

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o Stargate, ale boicie się zapytać... /sg1-sga.xn.pl/ - Onet.pl Blog

- zaczął wykład Rod - Widma myślą, a przynajmniej powinny, że my nie istniejemy. Ile razy Todd nas wrobił?Mam wyliczać? Odkrył fabrykę klonów i o mały włos, a mielibyśmy na głowie setki tysięcy więcej widm, niż jest teraz! Przez niego straciliśmy Midway! Przez niego nie mogłem wysadzić planety Replikatorów, bo jemu zachciało się MPZ-tów na tą cholerną fabrykę!Przez niego Dedal i ludzie tam pracujący nie zostaliby zniszczeni.
  -Przemyśl dobre strony. - odezwał się John - Pomógł Ci uratować Jeannie, dał nam moduły, byśmy uratowali Ziemię, pomógł mi uciec z więzienia... Poinformował nas o nowej strategii Replikatorów
  -Owszem, uratował Jeannie, ale gdyby nie on, nic by jej nie było, a on sam nie umiał się z kodem pobawić. Moduły musiał dać, bo to po części jego wina, że tam leciały. Okay, pomógł ci uciec, ale gdyby nie dał się złapać, nie mielibyśmy problemów. Mogłeś go zabić! TO JEST WIDMO!! Mam przeliterować? - krzyczał zdenerwowany Rodney.(*2)

other story Stargate Atlantis - Opowiadanie - bloog.pl

Zachować powagę, jak na nią przystało. Tylko brakowało, żeby dała ponieść się emocją. Wierzyła do końca, nawet teraz nie chciała pogodzić się ze stratą Teyli. Tyle się wydarzyło, tyle nieszczęść naraz i jeszcze śmierć, śmierć przyjaciółki. Chwilę potem przej jej umysł przeleciały myśli o tym, jak powie to Johnowi. Z wszystkich ludzi, Tyla i pułkownik znali się najlepiej. To on zaufał jej i sprowadził ją na Atlantydę, a teraz miała mu powiedzieć, że Athosianka nie żyje. 

- Każdy miał. Niech się pani nie obwinia, to nie twoja wina. Widmo ją zaskoczyło, nie miała jak się bronić - wtrącił się Evan, jak zwykle próbując pocieszyć w dość nie najlepszy sposób. - Złapiemy Widmo odpowiedzialne za to. Pomścimy jej śmierć. Płacz nic nie da, Teyla nie chciałaby, byśmy użalali się.

- Masz rację - powiedziała uruchomiając krótkofalówkę. - Rodney, kiedy w końcu naprawicie zasilanie? To już trzy dni!

- Robimy co się da, jednakże Widmo było mądre, wiedziało co zrobić, by zajęło nam to dużo czasu.

- Myślałam, że.

Okiem pijanego zająca - Onet.pl Blog

Jedno! Przyszła ta noc święta Dziadów. Jak anioła głos usłyszałem to: patrz, LSD. Więc bierzcie i jedzcie, oto tabletki moje. Bierzcie i pijcie, to wódka moja!*

CHÓR

Pijemy za lepszy czas, za każdy dzień, który w życiu trwa, za każde wspomnienie, co żyje w nas, niech żyje jeszcze przez chwilę!

GUŚLARZ

A teraz bracia wraz duchy wzywajmy i nad nimi zróbmy sąd, i nad nimi pastwmy się, pastwmy!  Póki tchu starczy, krew będzie krążyć utopiona w alkoholu, a brzask nie nastanie albo nas samych śmierć nie zastanie! Zaśpiewajcie pieśń magiczną widmom, zjawom i upiorom, niech się zjawią w tej godzinie!

CHÓR

Widmo, zjawo i upiorze, daj mi tę noc, tę jedną noc...! Chodź tu do mnie, poczuj się swobodnie! Przy mnie bądź (aaaaaa) przy mnie bądź!

WIDMO I  (pojawia się piętnastoletnia bywalczyni galerii handlowych. Kiedyś była jak jedwab, farbowane rzęsy, piegi i policzki blade)

Ktoś mnie wołał, ktoś mnie widzieć żądał! Tak staję tu przed wami w kwiecie mojej młodości wiecznej. Nie liczę godzin i lat, odmierzam czas, nie używając dat. A przecież tak jak wy żywa byłam - na głowie.

Opowiadania - bloog.pl

Się do przodu a do uszu towarzyszy doszedł łagodny, świszczący głos.

- Czego chcecie śmiertelni?- spytała zjawa.

- Nasz towarzysz pragną zbadać magię zawartą w drzewie- odparł Tarn.

- Magia ta nie jest przeznaczona dla ludzi, odejdźcie.

Widmo cofnęło się. Stell nie był zadowolony z tej odpowiedzi.

- Czym elfy są leprze od ludzi!?- wykrzyknął.

- A czym kierował się mój pan tworząc to miejsce?- odparło pytaniem na pytanie widmo.