O czym chcesz poczytać na blogach?

Whisky

Alkoholowa ferajna czyli Drink Team

Piszczał, skowyczał i mówił każdą komórką swojego ciała, że chce zostać przy rękawie, niż podczas tej chwili, gdy dostał łomot, łomot został powtórzony 2-3 razy i teraz pies jest spokojny i zrelaksowany.

Pojawił się jednak nowy problem.Problem, który wiedziałam, że prędzej czy później się pojawi. Pojawił się wcześniej niż się spodziewałam. Problem nazywa się zęby. Objawów u psa brak. Reakcji bólowej właściwie brak. Ot, podczas przenoszenia na czołowce Whisky puszczał reka i natychmiast ponawiał atak na pozoranta. Raz może się zdarzyć. Dwa razy, to jest problem. Trzy razy, coś na pewno jest nie tak. Na weekend jesteśmy umówieni to stomatologa i będziemy "odnawiać" zęby.

Za 3,5 tygodnia zawody. Nie wiem, czy to kwestia obycia się, czy kwestia zaufania do psa i jego postępów, ale pierwszy raz nie mam myśli pod tytułem "o bosh, przecież nie zdąrze do zawodów przygotować psa, aaaaaaaaaaaaaaaa zostało tak mało czasu". Przez.

Nasze Rzycie - Sapo, Whisky i ich Rzycie

Moje typowe popołudnia we wsi nad rzeko spędzone.


P.S. [prywata] Jakubie, srodze mnie natchnąłeś tym Sanem, za com Ci dozgonnie, a bardziej dozwódczale wdzięczny, wszak blog nasz zacny odzyskał tym samym dobre imię.






12:57, cius-cius , Nasze Rzycie
Link Komentarze (2) »
I jego mać po urlopie

Drogi Blogu,

Żeglować whisky pojechał, jako kapitan, sternik, pierwszy po Bogu, drugi po wódce, trzeci.. wróć. Jako DOWÓDCA łodzi żaglowej Bolero osiemsetpięć. Szybkie toto nawet i spore nawet. Byłem z załogą mięszaną, przemierzając mazury w te i nazad, pijąc conieco, grając na gitarze i wyprzedzając wszystko co po wodzie płynęło. Udało się przezacnie, pogoda była dobra, tylko jeden dzień padało i jeden dzień mniej wiało, jednak wtedym to w kółku za łódką ciągniętym będąc tyskie na spokojnie spożywał, błękit nieba kontemplując. Załoga moja dzielnie znosząc ekscesy w pijanym widzie trwała.

Sexual beast - Onet.pl Blog

Na razie wypiłem niewiele, ale nigdy nic nie wiadomo.
- Na pewno wszystko gra? - zapytałem cicho, kładąc mu dłonie na ramionach i starając się odwrócić go do siebie.
- Każdy ma jakieś problemy prawda? - powiedział spoglądając na mnie smutno. - Ciebie nigdy jakoś specjalnie nie interesowały moje, więc czemu cię to interesuje teraz?
Nic nie powiedziałem miał racje, nie powinien mnie w ogóle obchodzić.

Uruha
Na wejściu otworzyłem butelkę wódki i pociągnąłem z niej spory łyk. To było trudniejsze niż mi się wydawało -  przebywanie z Karyu w miłej atmosferze. To było niewykonalne! 
Teraz pewnie wypytywał Zero o tą dziwną płytę, mnie i Budda wie co jeszcze. Wziąłem więc butelkę wódki, whisky i jakiś sok do drinków. Wróciłem do salonu, a Karyu i Zero w jednym momencie się od.

Huncwocka to sprawa, naruszyć wszelkie prawa, narobić rabanu i uniknąć szlabanu! - Onet.pl Blog

- odpowiedział krótko Rogacz.
- To niemożliwe. Wtedy spałam, Ann i Katie są świadkami - Lily wskazała ręką na przyjaciółki, które pokiwały twierdząco głowami.
- Czekajcie chwilę... - powiedział Remus, intensywnie myśląc. Wziął Syriusza i Jamesa na bok.
- A może to któreś z pierwszorocznych? - zapytał, gdy już odeszli na odległość, z której dziewczyny nie mogły ich usłyszeć.
- Nie, przecież wszyscy mają kaca - zaprzeczył natychmiast załamany Rogacz. A był już tak blisko swojego celu...
- Nie, nie wszyscy. Pamiętasz tą dziewczynką, która wczoraj rozmawiała z McGonagall na temat tej whisky? Ona jako jedyna nie była pijana - zauważył Syriusz.
- Więc... Więc chcesz powiedzieć, że to ona? Niby jak? Przecież nie zdążyłaby uwarzyć eliksiru...
- Uwarzyć nie, ale podkraść - owszem. Słyszałem, jak Slughorn mówił, że zginęła mu kolbka z Eliksirem Wielosokwym - powiedział Remus, przypominając sobie poranną rozmowę nauczyciela eliksirów z profesor McGonagall.

- Ach, mówię ci, Minerwo, ta dzisiejsza młodzież... Nie wiem, co się z nią dzieje... - narzekał profesor Slughorn, nakładając sobie jajecznicę na talerz.
- A co się stało? Potter z Blackiem znowu coś przeskrobali? -.

kfiatuhh blog

Materialne spore...moje biedne zarzygane kapcie:( menso łan mor tajm przepraszam za ramke i kieliszek:)było zajebiscie, później chorowałam cały dzień:P wydarzyło siem tam cos czego zapomnec cos nie moge, a powinnam.tak czy siak język kolegi w. jest boski:P rece tez...pozdrawiamy kolege:)
wczoraj mialam chcice na alkohol.bylam w takiej desperacji ze samotnie pilam nalewke w lesie.gorzej byc nie moze.pozniej cos matka wyczuła, ale nie udowodnila.pieprze ją...
byłam u fryzjera. brak opini na ten teamt z mojej strony jest przerażający.pieprze moje włosy.
wyjeżdzam jutro.pełna mysli o języku w. utopie je w whisky w tej zajebanej szkocji:)))
kfiatuhh 2003-06-24 13:28:10
skomentuj (1)


dzięki W.

wylałam tu moje myśli o W. ale sie zjebało. Więc dupa. Powiem tylko, że W. to jest wielki zajebany chuj, ale jestem mu wdzięczna:********

Uwolnie się od mojego opętania jego językiem w tej szkocji...zostawie je potworowi w Loch Ness albo w butelce po whisky...

Do zobaczenia po 12-dniowej libacji, tzn 06.07.2003



kfiatuhh 2003-06-24 23:16:47
skomentuj (3)
 

JOŁPACK BLOG - Onet.pl Blog

Szkoły i krzyczy :

- Hej. Chłopcze! Jak się nazywasz?
- Moje nazwisko nic Panu nie powie.
- W takim razie klasa! Jaka klasa!!!!

Wowa wypuszcza po woli dym i odpowiada :

- Klasa? Oczywiście, że burżuazja! To chyba widać.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Nikołaj Wałujew na zjeździe federacji bokserskich rosji wystąpił z propozycją przygotowania grupy najlepszych rosyjskich bokserów do nadchodzącej paraolimipady.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

W sklepie.

- Pani da dwie skrzynki wódki. 100 butelek piwa. 20 butelek Martini. 10 butelek whisky. 10 butelek Tequilli. Dwa kartony Malboro i 100 prezerwatyw.
- Proszę.
- Dziękuję.
- Proszę pana! Proszę pana!!
- Zapomniałem coś?
- Nie. Ale pan mnie weźmie ze sobą. Co?

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

- Najbardziej chytre i przebiegłe zwierze to lis.
- Czemu tak twierdzisz?
 - Z autopsji wiem. Kiedyś się wybrałem na polowanie na lisa. Idę sobie przez las. Patrzę biegnie lis. Składam się do strzału. Mierzę. Strzelam! Lis pada. Podchodzę bliżej. Lisa nie ma! A zamiast niego leży jakiś kundel!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Izabela Kuna - bloog.pl


Wszystko będzie dobrze, zobaczysz. Twoja mama jest okay, a ojciec... może umrze zanim mu powiesz.


Ojciec mnie zabije. Matka zacznie płakać, ale ojciec mnie zabije. Z zimną krwią.


Piotr, jestem z tobą. Zadzwoń, jak skończysz. Ciao!


Piotr wytarł się pod pachami, zamówił podwójną whisky, wziął potrójny Xanaks, cztery razy był w toalecie. Nie zauważył nawet, kiedy.