O czym chcesz poczytać na blogach?

Wgląd

Dark Butterfly

Obawach z powdu tego,że teraz będe go widywac znacznie cześciej....moje obawy dziś sie potwierdziły. Miałam wylajtować> pokazać mu,że mam go gdzieś a ja co>? zareagowałam złością. On jak zwykle zaczepiał mnie i wogule a ja ze złością>"Nie czepiaj mnie".Nawet moje "hej" nie było takie same =p a po tym jak dzis widziałam go 1 raz poryczałam się.... ta bezradność.Wogule czuje do niego dziwne uczucie > sama nie potrafie tego ocenić z jednej strony złość, żal a z drugiej coś co nie pozwala mi zapomieć... Wiem każdy mi mówi,że mam mu pokazać i wogule ale to nie jest takie proste...Ciekawa jestem czy on ma tu wgląd >ciekawe czy jego kolega okazał się na tyle sprytny...Nie wiem sama co mam zrobić > może mu po prostu wszystko wygarnąć... sama nie wiem. Z resztą jak tu ma wgląd to sam sobie może wszystko poczytać...jednak mam nadzieje,że nie ma =p!!! Postaram się robić to co miałam w planach ;)...>moze jednak się uda??. Za 2 tygodnie wyjazd a ja już nie mogę tu wysiedzieć>nie chcę go widywać> chcę ZAPOMIEĆ > po co to wszystko było >?!!!FACECI > i oni mówią ,że nas nie rozumieją > to chyba na odwrót jest!!! Czas się ogarnąć i nie myśleć > a może tak przystojny pocieszyciel =D > nie narazie dość facetów...chciaż.

Bujająca w obłokach.


Komentarzy: 4 2011-06-15 Hej.Dawno mnie tu nie było no ale nie miałam czasu zbytnio.
Diś przyszły wyniki z testu gimnazjalnego no i co?? Jak stałam tak usiadłam....
Humanistyczny: 33 -okey, może być, no ale matematyczno przyrodniczy... 3 pkt !!! na 50 !!!!
To jest chyba jakiś żart.
Drukuje się właśnie prośba o wgląd mojej pracy.I jutro z tym na poczte i poleconym do Krakowa.
Słyszałam ze oni w tym OKE mają niezły zamęt.Jednemu chłopakowi bodajże w tamtym roku z j.niemieckiego miał 10 pkt. a okazało się potem jak napisał to podanie że ma 46 !!!

Z 5 godzin przeryczałam.Od razu jak dostałam wyniki to uciekłam z tej szkoły żeby  nikt sie mnie nic nie pytał.No normalnie masakra.Matka powiedziała ze się po mnie tego nie spodziewała.
Ojciec jeszcze gorzej. Powiedział że się na mnie zawiódł kompletnie.Że myślał że będzie dumny....

Cholera drukarka padła..

Illdonezja

Po imieniu,
Wystukuję rytm smutku,
Jest noc w moich kajdanach.
O moje stare okna!”
(Mahmud Darwisz, „Dawna rana”)

Rozmawiałam wczoraj z Pułkownikiem, Pułkownik wrócił niedawno z wschodniej wojny. Tak smutny wrócił, że aż szary na twarzy. Wśród świata dzieje się coś niesłychanie złego, czai się coraz bardziej i nie wolno dawać temu poklasku. Nabrać dystansu i pokory uczyć- Się i dookoła. Przez otwarte oczy widać lepiej, jak również z bliska, i przymykać ich nie wolno, zasłaniać złudą mętnych idei też nie. Ech, tym bardziej boli!

I tak samo wgląd kłuje głęboko. I jeszcze to, że mimo wszech zrozumienia na czyjś ból ja nic, nic nie mogę poradzić! Kliniczne implikacje zjawiska męskiej anoreksji oglądane od strony nowej psychoanalizy są tak ciemne w środku, że aż boję się krzyczeć, że aż zamykam usta, że aż stoję w miejscu i oduczam się uciekać.

fragile 2004-05-23 17:00:07
skomentuj (2)


TR
"Is there a hope for me
after al is
said and

DONE



(...)I can still feel You
Even so
far away"
fragile 2004-05-23 18:57:06
skomentuj (1)

Ścigany

Link Dodaj komentarz »
czwartek, 31 sierpnia 2006
Metody stalinowskie

Człowiek chce spokojnioe żyć..... ale są komunistyczne świnie ......= motłoch sowiecki który ma w du...  obowiązujące w RP przepisy, ma w du... prawo.

 Sowieckie metody to m. innymi;    - zakłócanie spokoju, inwigilacja,                                  - wgląd i podsłuch telef. komórkowwego,                            - wgląd i penetyrowanie PC-ceta.

        To naprawdę metody sowieckie   !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

        Czy na tą hołotę nie ma prawa      ????

        Właśnie teraz mój PCet    ..........jest śledzony, mam kłopoty, ale mam też zapisane "włamania"  ............i udowodnię, że świnie to tępe ZWIERZAKI,.

Zaczytana… | Nieśmiałe wyznania czytelniczki.

Historię od zawsze pisali zwycięzcy – co często budzi obawy o stronniczość przekazów – i od zawsze byli to mężczyźni – co nie budziło już żadnych sprzeciwów, jak wynika z moich obserwacji. Owszem, są w tej oficjalnej wersji historii kobiety, odgrywają wielorakie role, bywa nawet, że wpływają na losy świata, ale ocena ich poczynań ostatecznie i tak należała do męskich dziejopisarzy. A gdyby tak oddano głos kobietom? Gdyby tak o pierwszych polskich władcach opowiedziała nam sama Dobrawka, o gorszycielce Barbarze Radziwiłłównie napisała królowa Bona, albo – to dopiero byłby ciekawy wgląd w epokę – móc zajrzeć za zasłonę uczuć nieprzeniknionej Anny Jagiellonki. A to tylko panie z samego świecznika krajowych elit! Ile do powiedzenia miałyby ich dwórki, pałacowe arystokratki, władne szlachcianki, mające wgląd nie tylko w oficjalne życie wielkich i ważnych, ale także w zakulisowe dramaty, animozje i uczucia. Panie znające wszelkie krążące plotki i pogłoski, wnikliwe obserwatorki międzyludzkich relacji, wściubiające swe noski – z zawiści czy ciekawości, co przecież dla nas jest bez znaczenia – we wszystko co się wokoło dzieje. Ile z tego przemilczano w kronikach lub po prostu nie.

Lustracja i weryfikacja naukowców PRL

Mieli takie same nazwiska jak nazwiska z listy” – pisze Trybunał.
Zwraca także uwagę, że 4 marca 2005 roku parlament znowelizował ustawę o IPN, przewidując możliwość otrzymania zaświadczeń z IPN, że dana osoba nie była współpracownikiem.
Sprawa, w której Trybunał stawia pytania polskiemu rządowi dotyczy kobiety, która w 2001 roku zwróciła się do IPN o dostęp do dokumentów, wytworzonych na jej temat przez tajne służby PRL. W marcu 2004 roku otrzymała informację, że nie może być uznana za poszkodowaną w rozumieniu ustawy o IPN z roku 1998. W czerwcu 2006 roku ponownie zwróciła się o wgląd do dokumentów. Uzyskała taki wgląd, ale nie do wszystkich dokumentów. W lutym 2007 roku Instytut poinformował ją, że nie ma prawa wglądu do dwóch dokumentów, które jej dotyczą.
15 marca 2007 roku weszła w życie nowa ustawa lustracyjna (ustawa o ujawnieniu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1994-1990 oraz treści tych dokumentów).
Każdy ma prawo zobaczyć własne akta w IPN
Zgodnie z tą ustawą każdy ma prawo zobaczyć własne akta w IPN oraz poznać nazwiska oficerów lub agentów ze swej sprawy. Do poznania jakichkolwiek nazwisk nie mają jednak prawa oficerowie.

Pustynny Blog

Peerelowskiego donosicielstwa, że w swym zapamiętaniu zaczęło się ono rozmijać z ideą Bożego Królestwa. I pisząc to, nie relatywizuję wcale zła, jakim była współpraca z autorytarnym systemem na czyjąś szkodę, w celu uzyskania materialnych korzyści i przywilejów. Zdaję sobie sprawę, że efektem donosów były złamane kariery, wymuszone emigracje czy nawet śmierć (Stanisław Pyjas). I nawet mimo występowaniu takich tragicznych przypadków w naszej najnowszej historii uważam, że demaskowanie kolejnych prawdziwych i rzekomych współpracowników SB prowadzi zupełnie donikąd.

Obecne prawo pozwala na wgląd każdej osobie inwigilowanej przez służby na wgląd do swoich akt, dość regularnie pojawiają się nowe akty oskarżenia dotyczące przestępstw ze strony funkcjonariuszy minionego systemu. Wbrew głosom niektórych polityków i publicystów, w Polsce posuwa się do przodu rozliczenie ze swoją przeszłością. Dzieje się to jednak według zasady, że istotą prawa jest ochrona słabych przed silnymi, a nie według idei, dla której sukcesem jest znalezienie wroga i zdrajcy oraz przypięcie mu etykietki „kapuś”. Komu i czemu miałoby to tak naprawdę służyć?

Nadszarganie czyjejś reputacji przez udowodnienie.