O czym chcesz poczytać na blogach?

Westminster palace

Stories.Twilight - Onet.pl Blog


Następnego dnia, obejrzeli  Buckingham Palace - siedzibę królowej Elżbiety. Później młodzież, biorąc pod uwagę swoje zainteresowania, miała do wyboru zwiedzanie Muzeum Sztuki Użytkowej, Muzeum Techniki oraz Muzeum Historii Naturalnej. Oczywiście wszyscy chętni mogli zobaczyć  je wszystkie. Można tam było przeżyć symulację trzęsienia.

W piątek grójeccy gimnazjaliści mieli okazję zobaczyć Westminster Abbey, katedrę św. Pawła, Tower of London oraz The Globe Theatre. Po południu był czas na zakupy. Wszystkim spodobały się ubrania w londyńskim Primarku. Odwiedzili również gigantyczny dom towarowy Harrod’s, który jest zarazem dużą atrakcją turystyczną.

Aferzysta u siebie

Mi zeszło. Dodam, że był to dzień wielkich wyprzedaży i przed ZAMKNIĘTYMI sklepami były kolejki, sklepy otwarte były oczywiście całkowicie pełne. Kiedy zorientowałem się, że do umówionego pod Big Benem spotkania zostało 20 minut, biegiem udałem się na stację metra Bond Street, skąd dojechałem prosto na Westminster. Tuż przed dziesiątą na Westminster Bridge rozpoznałem uśmiechnięte twarze moich starych znajomych z Right Now. Shannon stwierdziła, że słychać u mnie brytyjski akcent, szalona! Spod budynku parlamentu poszliśmy do bramy przy Downing Street, gdzie swoją siedzibę ma premier. Słynny dom pod numerem.W moim życiu, z toffi! Dowiedziałem się jednak, że najlepsza gorąca czekolada na świecie jest w kawiarni w nowym gmachu biblioteki w Parku Zdrojowym w Jastrzębiu, kufa, to do Londynu musiałem jechać, żeby mi ktoś to miejsce polecił? W drodze do Pałacu Buckingham zaliczyliśmy jeszcze Ritza i St. James Palace, pod którym akurat zmieniali się wartownicy, śmiesznie to wygląda, ale bardzo ciekawie. Na skraju St. James Parku spotkaliśmy wiewiórkę [tak, takie zwierzątko], która zupełnie nie bała się ludzi. Nawet podeszła do mojej ręki, hah. Sama siedziba królowej nie robi tak wielkiego wrażenia jak pozostałe.

caille daleko, daleko

wtorek, 08 sierpnia 2006
Nie wiem, co to bylo, ale kosztowalo 50 dolarow! ;)

Obiecalam historie St James's Park.

To najstarszy krolewski park w Londynie, otoczony trzema palacami: Westminster (teraz Houses of Parliament), St James's Palace oraz Buckingham, rzecz jasna. Dawno temu byly to bagniste laki, w XIII w. zbudowano tam szpital dla tredowatych - to od niego park wzial swoje dzisiejsze imie. W 1532 r. Henryk VIII ustanowil park kolejnym miejscem na polowania i kazal kolo niego wybudowac palac St James's. Jego corka, Elzbieta I, zaczela tam.

Dziennik wędrowny

Nas zadowala widok z zewnątrz i podglądnięcie od wewnątrz.

Oszczędzamy: 2x12,50=25 funtów.

Co w zamian: idziemy do galerii Tate Modern, zaraz po drugiej stronie Millenium Bridge, ekspozycja stała za zupełną darmochę, a też jest sklep i bar.

2. Buckingham Palace. Jak co roku Jej Królewska Mość opuściła na lato Pałac Buckingham i udała się na wypoczynek, udostępniając swoim poddanym do zwiedzania swoje komnaty. Przyjemność ta została wyceniona na 17 funtów od głowy. Kusiło nas, żeby zobaczyć, co królowa trzyma w lodówce i czy przed wyjazdem.

Opłatę na rzecz dworu uiścić. My decydujemy się nie uiszczać.

Oszczędzamy: 2x17=34 funty.

Co w zamian: oglądamy przejazd konnej straży przybocznej przed pałacem, który (jeszcze) można obserwować bezpłatnie.

3. Z Pałacu Buckingham już tylko niewielki spacerek do Westminster Abbey. Znowu kościół i znowu myto - 15 funtów per capita. W środku wiele cudowności, wspaniałe kaplice, duch historii i ciała sławnych ludzi, ale sto pięćdziesiąt złotych? Prawdziwy dylemat z cyklu być czy mieć. My postanawiamy mieć.

Oszczędzamy: 2x15=30 funtów.