O czym chcesz poczytać na blogach?

Weka

.: Klub w Siodle :. - Onet.pl Blog

Na Duarku, a ania dostała Wekiego. Jazda była fajna, choć dziewczyny pospadały z koni, ja naszczęście się trzymałam. Po jeździe konie miały zostać na wybiegu, więc zdjęłam misiowi ogłowie i poszlam pomóc Magdzie z Duarem. Już sobie szłam do wyjścia z wybiegu , a tu nagle łup  . Ten debil Duar capną mnie zębami za plecy. Normalnie gdyby nie to żę ledo się ruszłam to bygo ździeliła. Normalnie całe popołudnie siedziałam w wachtówce, a dziewczyny przykładały mi simne słoiki do pleców. To oczywiście nie przeszkodziło mi w popołudnowej jeździw na Wektorku. Durzo sobie poskakałam, dziewczyny zresztą też, Ania na tym kretynie  Duarze a magda na Kaniuli. Świetnie było. Od przyszłego tygodnia zaczynam trening sportowy na Wkim. Będzie jazda jak sobę w zawodach wystartuję. No zatydzień jakieś zdjątka a wy dajcie komcia tu i na www.i-love-wektor.mylog.pl Papapapapap.

Klub w siodle (22:08)
3 Zaraz będzie cały parkur:)

Notatki z życia Rinki - bloog.pl

Potem stypa i kilka dni u krewnych. W owym czasie doszły do mnie i inne kłopoty. A jak dla mnie na kłopoty to najlepsza jest praca. Tym bardziej, że od kuzynki i jej męża dostałam trochę pomidorów, ogórków. Teraz by to dobro działkowe (nie pryskane) przetworzyć i nie zmarnować wzięłam się za weki. Właśnie zrobiłam pomidory do słoików. Obrałam ze skórki, zalazłam solanką i zagotowałam. Mam nadzieję, że doczekają zimy. A potem taka pomidorowa z takich pachnących pomidorów to jest dopiero smak i zapach. Całkiem mnie wzięło na weki. Zaczęłam od ogórków, bo były takie tanie. Zrobiłam korniszony potem kiszone. Teraz pomidory a przede mną buraczki wg receptury śp. Cioci Danusi, które tak wszystkim smakują. Całą poprzednią zimę jadłam te buraczki. Marzą mi się jeszcze połówki gruszek w zalewie, jakie robiła moja śp. Mama, po prostu palce lizać. I kto wie może zrobię, a jabłka też staniały więc może zrobię parę słoików. A zrobiłam też kilka słoiczków malin, zasypanych cukrem, wszak to najlepszy konserwant. Najgorsze, że nie mam gdzie tego.

szara komórka

Archiwum
Marzec 2011
Sierpień 2011
Grudzień 2011
O autorze
  • strefa.designu
Ostatnie wpisy
  • Świeczka z IKEA w wersji ...
  • Świecznik z weka
  • Szczupła choinka
  • Konkurs CarpetVista
  • Biurko z paneli
  • Tron
  • Organizacja w pionie
  • Nuty i mapy
  • Zacznijmy od czegoś małego
Zakładki:
Szara komórka
Szara komórka
Tagi
  • pudełko
  • stolik.

poem.blog

The happiest person
in the world.


To piosenka śpiewana na sobie znaną melodię. Zwrotek: tysiące. Taak przyszło.


2006-05-03 ● 23:50:05
skomentuj (0)


Proso w gałązkach i śpiew... słoma w butach?! nie grzech, być, ach, być...

Kpina piąta: druga podróż Madonny do ludu

Był dzień jesienny, zimny i deszczowy
Na pastwiskach stały, moknąc, ponure krowy
A Donna idąc obok lektyki
zajadała darowane jej we słowikach weki.

Zbyt skromna była, by się w lekce nosić
weki były
light, bo i chciała pościć
przed deszczem żadnej ochrony nie miała
nie była damą, wody się nie bała.

Sprzedawszy przedtem swój dobytek ziemski
opuściwszy strefę zabudowań miejskich.
Lektykę nieśli jej dwaj słudzy mili
co to tylko wody deszczowej pili.

A w skrzyni darowanej wraz ze słojem weków
Tkwiły, nie wkładane na się już od wieków
sroje Wróżki, lekkie i zwiewne jak dymy
co się z kadzideł ku niebu.