O czym chcesz poczytać na blogach?

Weihnachtsmarkt

Plecak i walizka

Adwentowy, czego chyba nie muszę tłumaczyć. W Niemczech jest to uwielbiana przez najmłodszych tradycja, ponieważ kalendarze mogą przyjmować najróżniejsze formy. Mi najbardziej podobał się kalendarz-domek w wersji mini (tak z pół metra wysokości), któremu każdego dnia otwierało się inne okienko z ukrytym łakociem, a w Wigilię drzwi, za którymi była Święta Rodzina.

Choinkę oczywiście ubiera się w Wigilię, czego niestety nie doczekałam, ponieważ wróciłam do Polski 23 grudnia.

Ale za to poznałam Weihnachtsmarkt, czyli jarmark bożonarodzeniowy! Tradycja frankfurckiego jarmarku sięga 1393 roku i jest jedną z najstarszych w Niemczech. Na takim Weihnachtsmarkcie można spróbować tradycyjnych lokalnych przysmaków i Glühwein, czyli korzennego grzanego wina. Jest ono nalewane ze specjalnego wielkiego gara, dla złamania smaku można je troszkę posłodzić. Uwielbiam i polecam!

stoisko z Glühwein

Nieodłącznym.

svar

poniedziałek, 24 stycznia 2011
To może zostać użyte przeciwko mnie

1. Mikser Kitchen Aid. Moje marzenie od wielu lat.

2. Termofor na zimne, samotne noce.

3. Mieszkanie w Warszawie.

4. Umyj mi samochód.

5. Nauka gry na wiolonczeli, wiolonczela.

6. Motocykl i dodatki.

7...

22:04, svaryeah
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 grudnia 2010
Weihnachtsmarkt
W tym roku mnie tam nie będzie.
Więcej »

Tagi: Boże Narodzenie Darmstadt święta targ weihnachtsmarkt
22:27, svaryeah.

przyglądam się sobie, przyglądam się światu - Onet.pl Blog


11 December 2008
Wesolych Przedswiat!
nie moge sie nie podzielic:

a teraz wszyscy klikamy: TU

zycze Wam milych Przedswiat :-)!
zaczynam lubic tradycyjne niemieckie Weihnachtsmarkt: takie kiermasze, jarmarki z goracymi kasztanami, grzanym winem, roznymi ciekawymi.

Idac przez zycie

Zaplasala w ramiona ow wspomnianego wyzej wielbiciela. Stwierdzila ze impreza wygasa w CdK dlatego postanowila zmienic otoczenie na Salsowe. A tam dokonczenie imprezy z CdK. Gosia posalsowala i ow wielbiciel nieodstepowal jej. Gosia wstawiona poflirtowala sobie troche, a gdy znalazla sie w sytuacji w ktorej stwierdzila, ze nalezy powiedziec stanowcze nie i przemowic wielbicielowi do rozsadku uczynila to. Wielbiciel nie byl usatysfakcjonowany, choc zostal ocalony. Hm konsolidacja cielesna z owym osobnikiem nie zostanie zastosowana. W sobote byl Weihnachtsmarkt, z Pieczona kielbacha, a wieczorem Flower power czyli impreza rokowo-popowa z mjuzikiem 70 i 80-tych lat. Oj podobaloby sie Soszce. Gosia byla z deka zmeczona po piatkowych szalenstwach, wiec z deka przymulona byla. Ponadto w drodze powrotnej na Station5 brygada skoczyla na doenera, najadla sie i mogla isc dalej na Station 5. I tyle z najnowszych doniesien. Die Fortsetzung folgt...
18:31, emka6
Link .

w życie trzeba się wgryźć

Z goframi i waflami. Na scenie kiczowate kolędy, tłumy ludzi pod nogami. Stragany z grzańcem i ponczem, z jejecznym likierem, żartobliwie zwanym ocieplaczem. Dzieci biegające z bezalkoholowym ponczem w ręku, od sceny do ogniska, od straganu ze słodyczami do straganu z waflami. I ten zapach. Zapach miłości, szczęścia. Zapach świąt – świeżej choinki, pieczonych kasztanów, owoców w gorącej jeszcze czekoladzie, grzańca i ponczu. Zapach imbiru i cynamonu.

 

Weihnachtsmarkty w swojej kiczowatości są przewspaniałe. Nie jestem odosobniona w moim weihnachtsmarktowym zboczeniu – ostatnio M. wzynał, że jemu też się śnią gluwajny.

 

 

Tak zaczęłam rok 2008:

.