O czym chcesz poczytać na blogach?

Węgorz

arcymechanikblog

2003-05-01 01:09:09
skomentuj (1)


"Hmmmmmm"
Hm,co teraz będzie? Ciekawe....o czym będę pisał w następnych notkach:P
arcymechanik 2003-05-12 00:15:08
skomentuj (0)
"Jajecznica & Węgorz"
Odkryłem dziś pewną rzecz.Okazuje się,że jajecznica z 4 jajek z kiełbasą przestała mi wystarczać.Problem polega na tym,iż patelnia mieści "wygodnie" właśnie 4 jaja.Pięć sztuk już trudniej usmażyć,zwłaszcza gdy teflon wytarty.Dużej nie wezmę,bo za wielka na 5 jajek.Trzeba by kupić,nową....oj trzeba....
PS.Przypadkiem natknąłem się przy czytaniu na takie megiczne słowo jak "wędzony węgorz".Ach...kto nie jadł takiego węgorza,ten nie wie co to są uroki życia! Te miękkie mięso rozpływające się w ustach,ten aromatyczny zapach dymu wędzarniczego...mmmmmmmm.Dawno temu mój brat łowił węgorze i wędziliśmy je potem w domowej wędzarni.To były czasy....Nie zaznam spokoju,nim znów nie poczuję tego smaku...węgorz,węgorz über alles!!!:)
arcymechanik 2003-05-12 23:43:18
skomentuj (0)
"Please wait?"
Nic ciekawego.....nostalgia i smutek...
arcymechanik 2003-05-19 01:25:29
skomentuj (3)
"PDWS-urywek"
Mam dobry humor teraz więc zamieszczam cytat z mojej.

erotox blog

XX
W takie dni jak dzisiaj mam wrażenie, że sprzątam tylko po to by mój Facet mógl z powrotem nabrudzić.

ta co nie umie się podpisywać;)

ero



erotox 2004-02-18 11:06:57
skomentuj (0)
__
Jak miło.. dźwięk i widok poprawiajacy nastrój. Tylko tego było mi trzeba. Widoku samca z odkurzaczem;P
No, może jeszcze brakuje fartuszka...

lu

erotox 2004-02-18 15:21:12
skomentuj (1)
Z Wyznań Gejszy

"...Mężczyźni mają...hmmmm...coś w rodzaju węgorza...Kobiety nie. Mężczyźni tak. Wisi...Chodzi o to że węgorz całe życie poszukuje dla siebie domu. A co jest u kobiet??Jaskinia w sam raz dla węgorza.
- Może nie wiesz że węgorz lubi znaczyć swój rewir. Kiedy znajdzie odpowiednią jaskinię, wierci sie i przesuwa tylko po to, zeby...no, żeby sie upewnić, że mu naprawdę dobrze. Jak już dojdzie do wniosku, że wszystko w porządku, robi znak...Pluje.
-Teraz najdziwniejszy fragment-Mężczyźni to lubią. Bardzo lubią. Wśród nich są też tacy, którzy przez cale życie szukają domów dla swych węgorzy. Cenią sobie jaskinie, w których nigdy przedtem nie mieszkał inny.

Znajdź swoją wyspę szczęśliwą......

Mieszkają w najlepszym ze światów, raju na ziemi. A raj z definicji nie ma niedociągnięć czy rzeczy ułomnych. W raju wszystko jest perfekcyjne, nie tylko całokształt, ale każdy element z osobna. W takim środowisku nie ma miejsca na satyrę z własnego otoczenia i rzeczywistości. Próba jej ośmieszenia bardzo często odbierana jest jak obraza majestatu, zbrodnia przeciwko ustalonemu porządkowi. W najlepszym razie po prostu jest nie zrozumiana, słowem nic śmiesznego. Ot dygresja. Kiedyś dostałem na e-maila w pracy serię obrazków z "obrzydliwym żarciem". Pomiedzy fotkami z pieczonymi karaluchami, czerwiami i innym robactwem było zdjęcie węgorza. Kiedy spytałem, co jest nie tak, wszyscy w pracy jak jeden mąż odpowiedzieli "przecież to jest węgorz, ohydztwo". I ja tego nie zrozumiałem. Nie zrozumiałem dlaczego dla ludzi, którzy z lubością zjadają robale majace 10 nóg, długie czułki i dwoje wielkich czarnych oczu osadzonych na czubku głowy (krewetki, w Boże Narodzenie maja taki status jak karp w Polsce), zwykły węgorz jest synonimem czegoś obrzydliwego. Dlatego myślę, że ten tom Świata Dysku nie był popularny w Australii. Aussie nie łapią tego rodzaju humoru, tak jak ja nie łapę dlaczego węgorz może być "be". A krewetki uwielbiam i nie przeszkadza.

ale cichoSZA!

Skrzypi właśnie... cichutko, niekiedy głośniej. Skrzypi śpiąc, skrzypi łykając, skrzypi nieustannie...

Z anielskiego bazaru przysłali nam dziecko lekko skrzypiące lub zatarłam je w czasie ciążowych remontowych wybryków.
Jak oliwi się dziecko skrzypiące? Ktoś wie?

2005-04-16 05:32:10 skomentuj (15)


rozrywkowo
czyli z cyklu gry i zabawy po północy.

Skrzyp głośno i natarczywie piąstki ssając przy tym jak morzone głodem niemowle...
Daj się łaskawie nakarmić... przysypiając lekko...
przy najmniejszej próbie odstawienia od piersi wij się jak węgorz, skrzyp głośno i natarczywie, piąstki ssając przy tym jak morzone głodem niemowle...

Daj się łaskawie nakarmić... przysypiając lekko...
przy najmniejszej próbie odstawienia od piersi wij się jak węgorz, skrzyp głośno i natarczywie, piąstki ssając przy tym jak morzone głodem niemowle...
2005-04-26 00:04:27 skomentuj (13)
podobieństwo

Najdoskonalszy z Ojców (NzO) uparcie pyta:
- DO KOGO ONA JEST PODOBNA???
Odpowiadam, że:
- Do samej siebie.
- Do młodego Frączewskiego...
- Do Presleja jak przytył...
- DO TEŚCIA mego! co nie.

://eRDeKa.blog.pl ___ __ _ ___ __ [strona główna] __ ____

Wsadził jej rękę pod bluzkę, aby znaleźć serce - tak jak lekarz na badaniu. Ale on nie był taki zdolny jak lekarz, bo miał problemy w znalezieniu jej serca. Wydaje mi się że on też był chory bo wkrótce zaczęli obydwoje dyszeć i zaczynało im brakować tchu. Druga ręka musiała mu zmarznąć, ponieważ włożył ją jej pod sukienkę.
Wtedy siostra poczuła się gorzej i zaczęła jęczeć, wzdychać, skręcać się i ślizgać tam i spowrotem na kanapie. I tu zaczęła się jej gorączka. Wiem że była to gorączka, ponieważ powiedziała mu że jest napalona. W końcu dowiedziałem się co spowodowało, że byli tacy chorzy - wielki węgorz dostał mu się jakoś do spodni. Tak nagle wyskoczył ze spodni i stał tak długi chyba na 25cm., tak szczerze to on złapał go żeby nie uciekł. Kiedy siostra to zobaczyła, wystraszyła się naprawdę, oczy zrobiły się jej wielkie, a usta otworzył. Zaczęła wzywać Boga i takie tam... Mówiła że to największy jakiego do tej pory widziała. Powinienem powiedzieć jej o tych jakie łapaliśmy z tatą nad jeziorem. Te to dopiero były wielkie. Ale wracając do nich, siostra była bardzo dzielna i chciała go zabić, więc rzuciła się na niego żeby mu odgryźć głowę. Nagle złapała go w dwie ręce i trzymała mocno, kiedy on wyciągnął.

aba.blog

Właściwie tyle z nowości. Ale wystarczyło.
A przy okazji okazało się, że już są wyniki badań, które pani alergolog zleciła. I tu zaskoczenie totalne. Na nic z tych podstawowych 25 alergenów Domi nie jest uczulony. Wygląda na to, że na mleko również nie. To mnie zadziwiło. W czwartek idziemy do alergologa, może się więcej dowiemy.

skomentuj (1)

Węgorz mały 2010-07-07 12:26:16

Strasznie ruchliwy się ten mój mały Szkrab zrobił. Już nie ma szans na spokojne leżenie. Wygina się jak mały węgorz na wszystkie strony. Chwyta wszystko co ma w zasięgu dłoni. A chwyt to ma jak mały zapaśnik. Silny mały Stworek z niego :) Jak nie obcinam mu pazurków przez tydzień, to raczej mało przyjemny chwyt takiego Chwytaczka jest ;)
I w czasie posiłków - jak doniosła mi babunia, która z nim jest, jak ja w pracy urzęduję - też się wije i bardzo chce się pomagać. Wyrywa babuni łyżeczkę. Nie było rady, trzeba było na dwie łyżeczki, jedną Domi manewrował, a drugą babunia próbuje niepostrzeżenie wsuwać do Jego buziaka :)

skomentuj (0)

Brykacz.