O czym chcesz poczytać na blogach?

Waterloo road

Fanfiction, trochę innego pisania i sporo zwykłego życia - Onet.pl Blog


Miriel-Serinde (20:53)
4 Blaski

25 marca 2006
The Road goes ever on...
Zgodnie z zapowiedzią wklejam nowy odcinek. Fajnie jest - siedzę sobie sama, bo Aśka pojechała, a rodzice są u znajomych. Pooglądałam trochę starych koncertów (ach, jak oglądam "Live at Loreley" to mi się tak ciepło na sercu robi:) Fajnie, że w "Waterloo" Idy bohaterka na mnie wzorowana ma na imię właśnie Loreley. Oczywiście Ida - podobnie jak cała reszta ludzi z TN-u - nic nie wie o mojej "kellymanii" i niech tak pozostanie; niemniej fajny zbieg okoliczności;))
----------

mar-cin.blog

Powie Jehowa. 2002-09-08 12:24:59

Coś się dzieje...bez przerwy. Ruszyło się na poważnie i teraz nie ma już od tego ucieczki, wszyscy jesteśmy w to wciągnięci, bierzemy udział w tej grze.

Środa, dzień po moim Waterloo, upłynęła na wahaniach nastroju. W szkole podzieli nas na grupy po względem stopnia zaawansowania z niemieckiego i angielskiego. Wasz geniusz w obu znalazł się w lepsiejszej;) W wyniku tego mam teraz angielski z facetem, który, krótko.



Beyond the horizon of the place we lived when we were young
In a world of magnets and miracles
Our thoughts strayed constantly and without boundary
The ringing of the division bell had begun

Along the Long Road and on down the Causeway
Do they still meet there by the Cut

There was a ragged band that followed in our footsteps
Running before times took our dreams away
Leaving the myriad small creatures trying to tie us to the ground

daleko od domu....

130 PARK GROVE
BARNSLEY
SOUTH YORKSHIRE
S70 1QE



Adres Rafala...tu prezenty i nie potrzebne,,,,:P

29 WATERLOO ROAD
BARNSLEY
SOUTH YORKSHIRE
S70 6EL

- bloog.pl

Tu bylismy. To zdobylismy. Tym dokopalismy. Tych wyzwolilismy.  Duzo figur, oryginalnej broni, okopow, beczek i skrzynek na listy. Mundury. plakaty, multimedia. Warto bylo to zobaczyc - popatrzec z bliska na szkielet konia Napoleona spod Waterloo - Marengo, dac sie zaciagnac do armii, wejsc do "pokoju" gdzie  jest kanapa telewizor a dumny chlopak opowiada ile dala mu armia.

Ale maja tez dzial - "Conflict of intrests". Konflikt. Jasne. I posrod innych - ekspozycja poswiecona.Pod tym samym tytulem mowi ze to wioska w srodku miasta. I zgadzam sie z tym stwierdzeniem. Pelno malych sklepikow. Antyki ksiazki dziwne ubrania. Ogrodki kolo dokmow male domki. Kupilam niebieski kaszmirowy szalik bo wialo :) a potem poszlam na Portobello Road.  Nie wiem ile godzin spedzilam tam robiac zdjecia i gapiac sie na stragany i witryny sklepow; kupilam hiszpanskie zarcie ktore wygladalo ladnie ale nie mialam pojecia co to takiego - okazalo sie ze churros sa zrobione z maki, jajek  a.