O czym chcesz poczytać na blogach?

Warren g

studentowo

Tutaj. Ten plus, że to dopiero początek ;-)

GŁĘBOKIE PRZEMYŚLENIA ;-)
Link 12.09.2010, 19:29 Komentarze (0)
Habiba naszły jakieś przemyślenia i postanowił się nimi ze mną podzielić podczas rozmowy na FB.

Habib: why u will not get married?
Ja: because i don't want to
Habib: i know, u dont want to...but why???
Ja: because it's just a problem. especially if you want to break up. it's easier without that
Habib: hahahahah... b4 marry u r thinking about break up!!! why joanna??? do u forget to c dreams???
Ja: because i.
Ze sklepu taxi i gdy wyjeżdżaliśmy z parkingu jakiś samochód przed nami się zatrzymał. My także. Tamten jednak zaczął cofać i nic sobie nie robił z trąbienia mojego taksówkarza. No i wjechał w nas. Tym oto sposobem zostałam świadkiem i mam się stawić w sądzie gdzieś tam w listopadzie i opowiedzieć jak było.
W Magen's Point pracuje Warren. Warren jest security guy i zwykle (jeśli akurat nie ma wolnego) pracuje od 18 do jakiejś 3 w nocy. Warren jest przezabawny mimo, że jest już dobrze po 50. No i postanowiłam mu napisać smsa żem właśnie została świadkiem. Co mi odpisał?

Warren: You are a crazy Polish woman!

Tom się dowiedziała ;-).

Zapomniane Księgi Życia Warrena Halla - Onet.pl Blog


- Przestań! Powiedz o co ci chodzi! Znowu chcesz zniszczyć nasze życie? Pozbyć się, wadzących ci rzeczy?
- Nigdy nie zrozumiecie... nigdy mi nie uwierzycie.
- Wiem swoje. Charlotte nie zawiniła. Dała sobie spokój z Johnem i to dawno! Kochała nas!
- Teraz to ty pleciesz trzy po trzy, lecz nie będę się teraz o to spierać. Chodzi mi o Warrena... - odparła Melanie. Elena zdrętwiała. Odpowiedź spadła na nią, niczym błyskawica. Doskonale znała powód.
- Nie... więc te bóle głowy... Drogie duchy, tylko nie to! - pisnęła i ukryła twarz w dłoniach.
- Zawsze byłaś niezwykle bystra... i głupia - prychnęła Melanie.
- Znowu... rujnujesz mi życie... Co tobą kieruje?
- Ci z darem są teraz rzadkością. Przykro mi, że stracisz syna. Przygotuj się na przyjście Sióstr Światła. I... powiedz mężowi, że to.

Z wielkiej krzywdy rodzi się wielka siła... - Onet.pl Blog

-Bardzo śmieszne. Nie ważne. Byłam pewna, że takie miejsca już dawno zburzono.

-Dobra, nie marudź. Idziesz pierwsza?- wskazałam na łazienkę. Dziewczyna w odpowiedzi pokiwała tylko głową.

Kiedy Betsy zapakowała się pod prysznic, ja postanowiłam rozejrzeć się po okolicy. Domki mieściły się na polanie pomiędzy lasem a jeziorem. Nad brzegiem, obok drewnianego pomosty, leżały dwuosobowe kajaki. Pod drzewami stała ściana do.

W nią szamponem. Fakt, w łazience była lodowata woda. Ale jakoś dało się znieść. Szybko doprowadziłam się do porządku po podróży. Oczywiście, w moim przypadku nie mogłam pozwolić sobie na tak skąpy strój, co Betsy. To była lekka męczarnia, biorąc po uwagę, jaka pogoda panowała na zewnątrz. Chociaż przez te wszystkie lata zdążyłam się już przyzwyczaić.

O umówionej godzinie spotkaliśmy się na głównym placu. Była już czternasta, więc postanowiliśmy zorganizować gry zespołowe, a następnego dnia zacząć normalne zajęcia. Betsy i Remy rozstawiali rekrutów do siatkówki, a ja i Warren udaliśmy się za domku rekrutów, gdzie stało boisko do koszykówki.

...To nic, że czasem zarastasz sierścią......

Może student?
Był tak samo blady jak jego tworzysz, a mnie naszło zrozumienie. Obaj musieli być ćpunami, jakich w dzisiejszym społeczeństwie jest dzisiaj wielu.
Zerknęłam do tyłu i spostrzegłam, że ten tutaj przynajmniej ubrał się jak człowiek, nie narzucając na siebie wszystkiego co znajdzie. Miał świetnie dopasowany, czarny garnitur z genialnie zawiązanym krawatem.
- Proszę mnie przepuścić - zażądałam, przypominając sobie głupie teksty dla gimnazjalistów o asertywności. "Po prostu powiedź NIE". Tylko powiedź coś takiego ćpunom, życzę powodzenia.
- Obawiam się, że pani nie będzie w stanie zrozumieć, co chcemy zrobić - oznajmił ten lepiej.Z Seattle*, że ot tak możesz porywać biedne kobiety z pracy! - wrzasnęła, patrząc najpierw na towarzyszkę, a potem na mnie - Nasze wilki jak się o tym dowiedzą...
- To tu przybędą, a my będziemy mogli się ich pozbyć - dopowiedział jakby od niechcenia i wzruszył ramionami - Obawiam się, pani Wiliamms, że niedługo zostanie pani wdową po Warrenie.
Skinął tylko nam głową na pożegnanie i wyszedł, delikatnie zatrzaskując drzwi. Usłyszałam tylko trzask rygla.
Nowa spojrzała na mnie z zaciekawieniem.
- Ej, nie znam cię - powiedziała i ramieniem szturchnęła czarnowłosą kobietę, która milczała. - A my z Naomi znamy chyba wszystkich. Od niedawna w wilczym.

blog.protestanci.org | Protestancko. O tym, czym żyje świat.

Szczebel przywództwa. I wiemy dzisiaj, że dr King (Martin Luther King, uw. tł), oraz wielki obłok świadków krzyczą z radości w niebie.

Obdarz naszego nowego prezydenta Baracka Obamę mądrością, aby prowadził nas z pokorą, odwagą, aby prowadził nas prawością, współczuciem, aby prowadził nas wspaniałomyślnością. Błogosław go i ochraniaj, jego rodzinę, wiceprezydenta Bidena, Gabinet i wszystkich naszych przywódców wybranych w wolnych wyborach.

Pomóż nam, o Boże, pamiętać, że jesteśmy Amerykanami, zjednoczonymi nie przez rasę czy religię czy więzy krwi, ale nasze oddanie sprawie wolności i sprawiedliwości dla wszystkich. Kiedy jesteśmy pochłonięci.

Bądź pierwszą osobą, która doda ten do listy ulubionych.

3 odpowiedzi na „Modlitwa Ricka Warrena podczas inauguracji prezydentury Baracka Obamy

zgredkowanie na ekranie

Złapany), ale od czego są wyszukiwarki!
Wchodząc przez wyszukiwarkę upewniłem się, że nie ma mowy o pomyłce, to ten sam Adam. Zresztą ma tak charakterystyczne nazwisko, że trudno o drugiego człowieka w Polsce z takim.
Adama poznałem jakieś 10 lat temu. Pracowaliśmy w jednym miejscu. Różniło nas sporo. On przystojny, męski, ani gruby ani chudy, w sam raz. Ja chuderlak, brzydki a miejscami odpychający. Ja z Warszawy, on z G., niespełna stutysięcznego miasteczka w dawnym woj. toruńskim. Ja kawaler, bez większych doświadczeń w relacjach damsko-męskich, on rozwodnik, dzieciaty. Ja mający dach nad głową, on po wyprowadzce od byłej żony, żyjący w jakiejś norze, którą.Serwisach. A gdy odchodzi jeden z twórców g-funku, człowiek, którego głos i sposób śpiewania był absolutnie rozpoznawalny, nie ma o tym zbyt wiele, a jak jest to informacje są lakoniczne i mało ścisłe (patrz Wybiórcza "Odeszła legenda r&b").
Wychowywałem się na Nate Doggu. Jego "Regulate", nagrane razem z Warrenem G., było pierwszym hymnem g-funku.
Nate Dogg, Warren G. i Snoop Dogg byli kumplami ze szkoły i z podwórka. Jako dorośli ludzie także trzymali się razem, nagrywali ze sobą, wspierali się i pomagali sobie. W przypadku grupy znajomków zazwyczaj jest tak, że któryś z nich jest słabszy od reszty i koledzy go "holują",.