O czym chcesz poczytać na blogach?

Wallander

HorrorPorno czyli wyrzuty sumienia od 2 do 6 dni

Sposób bawi. Jak to jest możliwe, że dość nieskomplikowane historie Krajewskiego, Mankella czy Maryniny niszczą mój wzrok i czas. Pieniędzy nie, ponieważ jako prawdziwy Krakus(-centus) muszę minimalizować koszty, żeby ktoś nie pomylił mojego chlubnego pochodzenia z tymi, co „wychodzą na dwór”(czyt.). Niewątpliwie przywiązuje się do nieskomplikowanych postaci. Ociężały Eberhard Mock włóczący się po niemieckim Wrocławiu w nienagannym garniturze, z promilami we krwi i jego nieskrępowane podejście do fizycznych aspektów kobiecej urody wygrywa z chęcią poznania Harrego Hellera. Kurt Wallander w deszczowej Skanii z nadwrażliwą skłonnością do platonicznych związków wydał mi się bardziej atrakcyjny niż Hans Castorp w Davos. Niestety ani Mock ani Wallander nie dostarczają tematów do refleksji. Zanussi kilka lat temu w swoim felietonie doszedł do dość osobliwego wniosku, że nie zawsze oglądanie telewizji jest gorsze od czytania książek, bo Harlequiny nijak się mają do Planete. Przeczytałem to jeszcze na początku liceum i dalej nie potrafię wyciągnąć z tego poprawnych wniosków.

 


Przynajmniej mam wyrzuty sumienia…to zawsze coś.

7 naj

2. Luther.

Jeden z najgorszych złych z "The Wire" jest tu parę lat starszy, cięższy i bardziej smutny. I rehabilituje się będąc współczesnym Batmanem, dbającym o porządek w Londynie i siejącym zamęt w swoim życiu prywatnym. Potoczyście prowadzone wątki kryminalne, dobre wnętrza, doskonały Idris Elba.

3. Sherlock.

Ciekawy zabieg uwspółcześnienia sir Arthura - Holmes i Watson z GPSem, smartphonem i nowoczesną aparaturą rodem z NCIS. Zagadki kryminalne w nowych dekoracjach, ale osnowa wzięta wprost z literatury. Największa z nich - dlaczego między emisją pierwszych dwóch i kolejnych odcinków jest aż kilkanaście tygodni przerwy?

4. Wallander.

Doskonały kryminał, gdzie zło jest tak okrutnie blisko i naprawdę, dlatego tak przeraża. Serial szwedzki lekko nudnawy, wersja brytyjska zajmująca. Aż chce się Wallandera wziać w ramiona, tym bardziej, że ma spracowaną i zatroskaną twarz Kennetha Branagha. Doskonałe skandynawskie wnętrza i Bałtyk. Uwiellbiam.

5. CSI Las Vegas.



Zajęcia wyrównawcze z biol-chemu. Przygody techników kryminalistycznych, którzy nie zawsze złapią mordercę, ale zawsze powiedzą, jak zabił. Jedynym mankamentem jest to, że nigdy osoba złapana jako pierwszy podejrzany nie okazuje się faktycznym złoczyńcą. Rekompensuje to rollercoasterowy scenariusz i.

obozykolonie.blog

Sprawy państwowe pozostawiając tam swoje piętno. Wampir - istotą nadnaturalną, posiadającą tajemnicę wiecznego życia. Poprzednio zbrodniarza ujął i na długie lata posłał do więzienia szef Logana, inspektor Insch. W plątaninie regałów sięgających sufitów, wśród setek tysięcy różnych woluminów, Daniel wiedziony własną intuicją trafia na systemy alarmowe Juliana Caraxa „Cień wiatru”. silnie angażuje czytelnika, który emocjonalnie odbiera niezwykłą intensywność istnienia postaci. Kto za nimi stoi? Z jakiego powodu morduje? Dlaczego akurat w taki sposób? Czy szukać w tym jakiejś prawidłowości czy może jednak kierować się wątpliwą logiką szaleńca...? Komisarz Wallander ma przed sobą kolejne trudne śledztwo przeplatane problemami osobistymi. Jej pokutą jest to, że poczucie winy nie pozwala jej przez całe życie oddać tragedi, do której się przyczyniła przez swe tchórzostwo, swą wyobraźnię, ale i młodzieńczą miłość oraz nieodwzajemnioną tęsknotę. Wyprawa do tytułowej Ameryki jest karą dla głównego bohatera letnie obozy dla dzieci w górach Karla Rossmana. Jest to trzecia cześć z sagi Zmierzchu.

ta na pewno jest bliska współczesnym kobietom, które mają wrażenie, że coś się dla nich kończy. 'Oskar i pani Róża' jest to przepiekna obozy dla dzieci która opowiada o ostatnich dniach życia chłopca chorego na białaczke. Na.

Kocham książki

Wzorcowo napisany inteligentny kryminał. Mamy tutaj klasyczne elementy zbrodniczej historii jakie znajdziemy w każdej dobrej książce tego gatunku. Zagadka kryminalna do rozwiązania, wiele rozproszonych wątków (tych lokalnych jak i światowych), swojsko sfrustrowany policjant tropiący przestępcę (tudzież przestępców). Historia rozgrywa się w czasach nam współczesnych, zatem na okrasę - sporo wątków z dziedziny ekologii, globalizacji i informatyki.

Wallander, prowadzący śledztwo policjant ze Skanii, analizując "zwykłe"  lokalne morderstwa przypadkiem wpada na ślad międzynarodowego spisku. Spisku, którego konsekwencje miały zniszczyć potężny mechanizm.

Mankella polubiłam za umiejętność wprowadzenia mnie w zimne skandynawskie zakamarki Skanii, w których odkryłam zaczątek międzynarodowej katastrofy.

13:25, sapi2009
Link Dodaj.

Zaczytana… | Nieśmiałe wyznania czytelniczki.

Byli tak przyziemnie osadzeni w społeczności lokalnej. To byli raczej outsiderzy, z własnym kodeksem honorowym, wykonujący zadania, których nikt inny by się nie podjął, działający na granicy prawa, a czasem zupełnie poza nim. Współcześni śledczy to raczej zmęczeni życiem przykładni obywatele, których praca zobowiązuje do dreptania wytyczonymi już ścieżkami. Te wszystkie ich ułomności i zadry mają raczej uzasadnić ich sposób bycia i problemy w relacjach z rodziną, którą zawsze mają oraz może dodać szczyptę pikanterii. Ot, taka poza.
W sumie wiele różnic tu dostrzegam. Ale rację masz, że owe “wytyczne” świeże są chyba tylko u nas, bo przecież choćby taki Wallander ma już swoje lata. Zatem to kwestia ostatnich dekad a nie lat.

Reply
  • zacofany.w.lekturze on said:

    U nas wytyczne muszą być świeże, bo przecież całkiem niedawno zarzucono tradycyjny schemat milicyjniaka, tak uroczo analizowany przez Feliksa Dzierżankiewicza i Szczęsnego Trzymałko:D

oczka w czasie

lekturnik

Nie jestem rozpieszczana komentarzami, sama też rzadko cokolwiek komentuję i jeszcze "udało" mi się przegapić taki miły komentarz.Edi-bk bardzo dziękuję i przepraszam, że robię to tak późno.

Dawno mnie tu nie było (w sensie pisania) i teraz troszkę postaram się pouzupełniać. O książkach nie będę się rozpisywać, tylko wymienię przeczytane - będzie szybciej

 9. Ildefonso Falcones-"Ręka Fatimy"-gorsza od "katedry w Barcelonie"

10.Magdalena Miecznicka-"Cudowna kariera Magdy M."

11.Michał Komar - "Wtajemniczenia" -smakowita

12.Henning Mankell-"Chińczyk"- już bez Wallandera

13.Richard P.Feynman-"Pan raczy żartować panie Feynman"

14.Fernando Pessoa- "Księga niepokoju" 

 

Te książkę już raz czytałam w okrojonej wersji, teraz sobie kupiłam pełniejszą, ale chyba w gorszym tłumaczeniu. Jest z gatunku niełatwych i trudno przeczytać na raz więcej niż 10 stron, ale bardzo ja lubię. 

15.Enrique Vila-Matas-"Eksploratorzy przepaści"

16.Jeffrey Archer-"Ale to nie wszystko" 

17.Delphine de Vigan- "Ukryte godziny"

18.Vladimir Oravsky,Kurt Peter Larsen-"Od Astrid do Lindgren"

19.Mikołaj Łoziński-"Książka" -po "trójkowej"recenzji M.Nogasia, chciałam ją kupić, ale              znalazłam w.