O czym chcesz poczytać na blogach?

Wagony

słowa na wiatr - bloog.pl

Więcej nic nie można było rozróżnić. Po jakimś niedługim czasie nastała śmiertelna cisza. Każdy zamilkł, tak jakby został głuchoniemy. To trwało około mniej więcej pół godziny, a może dłużej. Po tym wszystkim co się działo, ktoś doszedł do przytomności i zaproponował, żeby śpiewać pieśni do Matki Boskiej oraz do Pana Jezusa. Odmawiano na głos różaniec, chociaż pomimo to niektórzy, widać było, że płaczą. Nie pamiętam, czy myśmy przejeżdżali przez Białystok czy inną trasą. W każdym razie wieziono nas ku granicy wschodniej. Tam ponownie czekały już na nas przygotowane wagony, umeblowane jak te w Łomży w trzypiętrowe prycze, niczym się nie różniące, tyle tylko, że były chyba dwukrotnie większe od tych, którymi dowieziono nas do byłej granicy polsko-sowieckiej. O ile pamiętam, była to stacja Małodeczno. Przez cały czas przebytej podróży byliśmy bardzo pilnie strzeżeni, tu przy przeładunku byliśmy jeszcze bardziej pilnowani przez milicję. Nie wiem, czy to było wojsko, czy NKWD. Każda rodzina swój majątek zmuszona była przenieść do nowego wagonu, do którego otrzymali przydział. Tam się ponownie rozlokowali, z tym, że było już nas o połowę.

'Don't just call me pessimist. Try and read between the lines' - Onet.pl Blog

Janusz Rajces, rzecznik wrocławskiego MPK:



- Może, tylko musi skasować drugi bilet.

-Jak to? Przecież nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet.

-Regulamin przewozowy mówi wyraźnie: bilet jest ważny w tym wagonie, którym został skasowany.

-Przepis przepisem, ale staram się zrozumieć jego sens. Tak naprawdę, dlaczego nie mogę zmienić wagonu?

-Przebiec na czerwonym też pani może, tyle ze ryzykuje pani wypadkiem albo mandatem. A tutaj ryzykuje pani, że złapie ją kontroler.

-Ale przechodzenie na czerwonym świetle jest niezgodne z prawem, a przesiadanie się z wagonu do wagonu nie.


Jakby się ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byłoby trudno pracować.

-Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem?

-Argumentem jest przepis. A poza tym, jeśli kupuje pani bilet na pociąg, to, chociaż do Gdańska jedzie i 15.30, i o 18.15, to pani ma bilet tylko na ten o 15.30.

-Przepraszam, ale tylko, jeśli to miejscówka, a u nas jakoś w tramwajach ich nie ma.

-A po co w ogóle się przesiadać?

- Przecież są sytuacje, kiedy trzeba się przesiąść, na przykład, gdy w naszym wagonie jadą pijani, agresywni ludzie.

-O tak, uciec jest najprościej, a.

Chiny Blog - w drodze...

Owa rybe to caly lokal sie tarzal ze smiechu. To byla pirania gigant z otwartym pyskiem, stala sobie w pomaranczowym sosie...no Ela zrobila pinpongi i tyle....zjadlysmy.

poniedzialek 16 maja
dzisiaj pada deszcz, ale my oczywiscie lazimy po miescie, zamowilysmy sobie tez wycieczke do jaskin i wiszacego klasztoru na jutro...pada i pada, ale jest fajnie, na ulicy ciagle budzimy sensacje, a ludzie prawie ze spadaja z rowerow na nasz widok

wtorek 17 maja
dzisiaj z innymi bialasami jedziemy na wycieczke PKS. Sa Holendrzy, Niemcy i Angole, czesc z nich tez jechala transsyberyjska, ale w tym mega-luksusowym wagonie, a my tylko w plackartnym hmmmmmmmm
Wycieczka udana, zdjecia do obejrzenai po powrocie!

sroda 18 maja
kolejny cel to Taiyuan, 6 godzin podrozy, by potem z niego dostac sie do Pingyao. Troszke boimy sie tych "twardych siedzen" w pociagu, jestesmy pewne ze znowu beda palic te chinskie klubowe, ktore tu sie nazywaja "wschod nad placem niebianskiego pokoju". W poczekalni pol godziny przed odjazdem ustawia sie kolejka, a wszyscy w tej kolejce jak jeden maz patrza na nas...... W koncu wbijamy sie do wagonu, jest w porzadku, Siedzenia nie takie twarde, nikt nie pali i jest spoko.
Ok. 20 docieramy do Tiyuanu,.

littlekaha blog

Przesiadanie sie z wagonu do wagonu nie.

J.R.: - Jakby sie ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byloby
trudno pracowac.

J.B.: - Czyli wygoda kontrolerow ma byc argumentem?

J.R.: - Argumentem jest przepis. A poza tym jesli kupuje pani bilet na
pociag, to chociaz do Gdanska jedzie i 15.30, i o 18.15, to pani ma bilet tylko na ten o 15.30.

J.B.: - Przepraszam, ale tylko jesli to miejscowka, a u nas jakos w tramwajach ich nie ma.

J.R.: - A po co w ogole sie przesiadac?

J.B. - Przeciez sa sytuacje, kiedy trzeba sie przesiasc, na przyklad gdy
w naszym wagonie jada pijani, agresywni ludzie.

J.R.: - O tak, uciec jest najprosciej, a przeciez trzeba zainterweniowac.

J.B.: - Szczegolnie gdy sie jedzie na przyklad z malym dzieckiem?

J.R.: - Nie ma powodu, by zmieniac wagon. Mozna podejsc do motorniczego, a
on juz wie, co robic.

J.B.: - Ale przeciez w drugim wagonie nie ma motorniczego...

J.R.: - No wlasnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim wagonie, bo
nie moze przejsc, gdyz tez musialby skasowac bilet.

J.B.: - To jak interweniowac, jesli jest sie w drugim wagonie, w ktorym
nie ma.

Murwa Kać!

16:49, ancatdubh
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 kwietnia 2005
Paranoja to tylko wyraźniejsza rzeczywistość...

Wywiad jest autentyczny, przeprowadzony na antenie radia
wrocławskiego. Wywiad z rzecznikiem wroclawskiego MPK:

Joanna Banas: Dlaczego pasazer waszego tramwaju nie moze przesiasc sie z wagonu do wagonu?
Janusz Rajces, rzecznik wroclawskiego MPK: Moze, tylko musi skasowac drugi bilet.
JB: Jak to? Przeciez nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet.
Rzecznik: Regulamin przewozowy mowi wyraznie: bilet jest wazny w tym wagonie, w ktorym zostal skasowany.
JB: Przepis przepisem, ale staram sie zrozumiec jego sens. Tak naprawde, dlaczego nie moge zmienic wagonu?
Rzecznik: Przebiec na czerwonym tez pani moze, tyle ze ryzykuje pani wypadkiem albo mandatem. A tutaj ryzykuje pani, ze zlapie ja.