O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Waglewski

Podziemne Pismo Tajniak


trak 1
trak 2
trak 3
trak 4
trak 5
trak 6
trak 7
trak 8
trak 9
trak 10
trak 11

Płyta nazywa się "Czwarta ryba". Wydawcą jest Tajniak Rekords.

skomentuj (1)

styczniowy Znak 2007-01-16 20:05:03

Otóż w styczniowym Znaku tematem przewodnim jest życie wieczne, a konkretnie, co my właściwie o nim wiemy. W tej sprawie wypowiadają się: Wacław Hryniewicz, Jacek Salij, Tomasz Węcławski, Adam Workowski, Ireneusz Ziemiński, Jean Vanier oraz Donald Nicholl.

skomentuj (0)

Maleńczuk i Waglewski 2007-01-24 10:14:05

Stało się to, o czym mowa była chyba jeszcze w minionym wieku. Maciej Maleńczuk i Wojciech Waglewski nagrali razem płytę. To miłe tym bardziej, że ostatnich produkcji Macieja od dobrych kilku lat nie jesteśmy w stanie słuchać. Tak jakby ostatnią jego dobrą płytą był "Psychopop" Püdelsów. Mamy więc nadzieję, że to nie Maleńczuk Waglewskiego w dół, lecz Waglewski Maleńczuka w górę tu pociągnął.

skomentuj (2)

Jasne błękitne okna 2007-01-24 11:56:08

Wojciech Waglewski nie próżnuje. Właśnie ukazała się jego płyta z muzyką do filmu Bogusława.

selwa blog

Nie istnieje.

Dla tego kto rozważa byty nadprzyrodzone, są one tak samo realne jak materia dla ordynarnego materialisty.
A przeciez wszelkie istnienie jest mistyczne. Nie zauważamy tego ponieważ jest ono dla nas oczywiste, albo akurat działa na nas porcja hormonów zwiększających realistyczne spojrzenie na świat.
Ludzkość to tylko porcja biomasy.



selwa 2008-02-06 16:39:31
skomentuj (2)


Moja najnowsza zdobycz





selwa 2008-02-10 00:03:24
skomentuj (1)
Wspólnota

Tworzę swoją wspólnotę, ludzi wrażliwych, ciężko przechodzących przeciwności losu. Słucham płyty Waglewskich i pwoiem wam, że takie rodzinne kontynuacje są świetlne jak  album Waglewskich np czy piosenki Sebastiana Riedla, I love it.



selwa 2008-02-10 20:13:33
skomentuj (1)
ŚWIAT BEZ NAS Alana Weismana

Skończyem czytać. Myślałem po przeczytaniu fragmentów, że to taki techniczny opis będzie tego co się dziać będzie z Ziemią, pozostałościami po naszej cywilizacji, ale facet to trochę chaotycznie opisał. Rzeczywiście opisuje jak się rozpadają rzeczy pozostałe po nas, lecz 3/4 tekstu to propaganda ekologiczna, skondinąd bardzo ciekawa i słuszna.
Ogólnie. Książka świetna. Michał lubi takie klimaty ale on raczej w.

Muzyka na lekcji języka polskiego

Poznać księdza Józefa Tischnera osobiście podczas wesela jednego ze swoich przyjaciół w górach. Kazanie profesora go zachwyciło. U Trebuniów, w Białym Dunajcu, ksiądz bywał natomiast osobiście jako przyjaciel rodziny i wielbiciel ich twórczości. Zapraszał muzyków na swoje wykłady o pieśni góralskiej, aby grali i śpiewali dla studentów. Już na początku współpracy obu zespołów okazało się, że doskonale czują swoją muzykę.

Skomponowali wspólnie pieśni nawiązujące do kultury podhalańskiej, ale też afrykańskiej i jamajskiej. Dodali do tego dźwięk gitary Wojciecha Waglewskiego i oryginalne, niemające sobie równych pomysły Mateusza Pospieszalskiego. Można powiedzieć, że i Tischner, i oba zespoły, nie bali się eksperymentować. Ksiądz proponował nowe spojrzenie na filozofię, muzycy łączyli różne style i przełamywali konwencję muzyki ludowej.

Książeczka, do której dołączono płytę, jest doskonałym uzupełnieniem prezentowanych utworów. Zawiera ilustracje, przedstawiające trzynaście wyjątkowych olejnych obrazów, powstałych z myślą o tym projekcie, a także informacje o kolejnych etapach współpracy artystycznej. Znalazły się w niej bardzo ciekawe szczegóły na temat.

Moje myśli

Dania racji z siłą setek rózg

Nagle ot tak przy kolacji trafia prosto w mózg.

Świat się sypie i rozwala, a ty razem z nim.

I nie cieszy cię to wcale, gorzej jest ci z tym.

Nie mam na to żadnej rady- ja nie umiem dawać rad.

Sam się topię w swoich wadach, sam się składam z samych wad...

A jeśli sprawisz, że to złe

innym udzieli się,

Wzniosę toast, by twój spleen

Zniknął wcześniej niż mój zapas win.

słowa i muzyka W.Waglewski/"Męska muzyka" Waglewski,Fisz,Emade


2008-02-06 15:16:27 | skomentuj! (0)
**
Serce pojemne jak przedwojenna wanna i pragnienie by ją wypełnić
2008-02-14 19:39:00 | skomentuj! (2)
niech moje biszkoptowe serce owiniete ciasno folia bedzie cieple (Muchy)



Wiosna za oknem. Chcę:
-nie zaplątać się znów w uczucie do facetów, którzy nie są tego warci,
-nie stracić siebie,
-dotrwać do czerwca, zeby od 1 lipca znów wyjechać do Włoch.

Jest mi tu pusto i troche smutno. Czy słońce pomaga? Chciałabym pójść na spacer, ale nie mam kogo wyciągnąć. A jak ide sama, to (mimo całej.

m.

Muszę jeszcze z piętnaście stron napisać bo nijak nie wychodzi z tego piętnaście minut gadanego. Wobec tego wszystkiego postanowiłam zafundować sobie nowy dizajn i oto jest.
W środę idę na Voo Voo...!
PS dnia następnego: Fisz się był ożenił i tym samym przestał być ewentualnym potencjalnym ideałem faceta bo żonatych nie. Nienienie nie chcemy prawda Kasiu? :) (Ale i tak kochamy Tworzywo nie liczcie że przestaniemy)
18.06.2005 :: 23:01 Komentuj (10)



318. Siadaj pan, znam te słowa... znam ich swąd, znam ich treść.
Spędzam wieczór najlepiej jak tylko można w domu - w towarzystwie herbaty z sokiem malinowym i głosu Wojciecha Waglewskiego robię prezentację o Voo Voo. Jestem na szóstej stronie. I jest mi bardzo przyjemnie.
Bo to, co zrobiło państwo Voo Voo z okazji swojego 20-lecia, jest kolejnym pięknym arcydziełem muzycznym, delikatnie utkanym z gitar, saksofonów, perkusji i miękko-chropowatego głosu pana Wojtka. Znów emanujące ciepłem, prostotą i filozoficzną mądrością z nieco dziecinną naiwnością. Znów zmuszające do przyćmionego uśmiechu i pochylenia głowy przed dobrocią bijącą od tej muzyki, od tych tekstów.
Bo pięknie to wszystko razem. No pięknie.
19.06.2005 :: 22:30 Komentuj (6)



319. - A dobry wieczór... ja tu zdjęcie dla pana mam, panie.

hollowman.blog

2004, początek studiów, może jeszcze październik, może już listopad... Nieistniejący już, znajdujący się naprzeciw mojego akademika legenadrny klub studencki Kocioł. Mój pierwszy koncert na studiach. Voo Voo. Bilety się chyba nie sprzedały, w środku było może 50 osób. Ale nikomu to nie przeszkadzało, a najmniej samemu zespołowi. Dali fenomenalny koncert. Jeden z najlepszych, na jakich w życiu byłem. Jeśli ktoś widział ich na żywo w akcji to na pewno wie, o czym mówię. A po koncercie udało mi się ze znajomymi (właściwie ze znajomymi znajomych) wejść do garderoby. Nie pamiętam czy wtedy się w ogóle odezwałem, po prostu przez jakieś pół godziny tam byłem i słuchałem (a Waglewski jest świetnym gawędziarzem). Na stole było dużo wina, a jedną lampką zespół nas ("biedni studenci") poczęstował. Najwięcej mówił oczywiście Waglewski, trochę Karim i Pospieszalski. A Stopa? Stopa sobie siedział cichutko z boku i palił papierosa za papierosem. Mówił niewiele, widać było że wolał słuchać niż mówić. Mam jeszcze gdzieś kartkę z autografami wszystkich. I kiedyś ją znajdę. Muszę. Wiosna, ale nie pamiętam już czy roku następnego, czy jeszcze następnego. Nie wiem też czy można to nazywać wiosną, bo jeszcze śnieg był. Ale na pewno to był Wielki Post. Bo zawsze w Wielkim Poście zespół 2Tm2,3 rusza w akustyczną trasę po kościołach..

Waglewski fisz emade

Choć się skończy. Aż się skończy. Bo się skończy. - Onet.pl Blog

Raczej ciężki
Miękkie narkotyki ciągle nowe zawracają głowę
...
Choć tęsknie za Tobą to nie chcę by wracało,
Niewiele z nas zostało'

koniec jęków!

będzie dobrzedobrzedobrzedobrzedobrze. prawda, Waglewski Bartoszu? nie musisz teraz odpowiadać, poczekam do soboty ^^
tabaska (10:08)
I zaczynam robieć prezent na jego 18stkę, bo nie wiem, co bedę i gdzie będę, a może nawet czy będę. i nie wiem, czy to dobrze. no ale to on sprawił, że moją 18stkę widzę tak, jak widzę. pięknie!

no i kiedyś wystapię z fiszem i emade. co im zależy? przecież niczym ich nie zarażę ;p

a teraz idę jeść truskawki, które posypałam cukrem, bo sok kocham. i mam rozmowę kwalifikacyjną z cv! Taba jest już duża! ;]

cappuccino.blog

Zdjąć (!?), nie podciągać rękawa, nie machać ręką.

na oścież. na dźwięki, którym wcześniej się sprzeciwiałam. na buty lacosty. na slang. na ruch. na krzyk. na tłum.

open your eyes.

fisz emade i goście. spodobało mi się. nie lubiłam, nie słuchałam, plułam na nich. obrót o 180 stopni.
waglewski i peszkowa...
jak dla mnie fisz z maryśką mogliby stworzyć coś wspólnymi siłami.
dobry był to początek.

kazik stojący 2 m ode mnie.

manu chao. łuhuu. niesamowicie energetyczne..